From: "Maciek \"Babcia\" Dobosz" <babcia jewish.org.pl>
Subject: Re: Jaki palm? [najprostszy notatnik na wyklady]
On Sun, 28 Oct 2007 20:03:23 +0100, Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl>
wrote:
>A można zapytać o cenę tej rzadkości?
>Bo za Newtony na Allegro liczą sobie całkiem sporo dla tego przykładu. ;)
ZTCP to 80 złotych ze stacją dokującą i pokrowcem skórzanym.
>Pokonwertowanych do czego? Plain Text czy coś z zachowaniem podstawowego
>formatowania? Jakiś RTF? Prosty HTML? ;)
Ja uzywam Mobipocket Readera:
http://www.mobipocket.com/
Głównei daltego ze bezproblemowo konwertuje mi dokumenty które mogę
oglądać pod PalOS-em, WM i Symbianem.
>Cóż - soft do nawigacji... Ten może by się i przydał, chociaż nie wiem
>czy jest sens się w to bawić na Symbianie (N6630) czy PalmOSie (TT2). :)
Ja korzystam z TT Mobile i Naviexperta na Nokii E61 pod Symbianem. Mam
noduł GPS Nokii. Ekran oczywiście większy niż 6630 ale jest to pełne
działające rozwiązanie.
>Zresztą na dzień dzisiejszy nie jest mi to do szczęścia ani trochę
>potrzebne - dalsze wyprawy samochodem zdarzają się na tyle sporadycznie,
>że mapa bez pozycjonowania wystarczy, a okolicę znam dosyć dokładnie. ;)
Wiesz - ja też tak myślałem do czasu jak nie musiałęm trafić na jakąś
uliczkę w warszawskim Ursusie. Uliczki były tak pokręcone że miałęm
problem z orientacją papierowej mapy;-) Wiueć nei móię już że dobrze
znam okolicę.
Zdrówko
From: Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl>
Subject: Re: Jaki palm? [najprostszy notatnik na wyklady]
Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
> Rzadkość - do tego stopnia że kupiłem go przypadkiem od jednego
> grupowicza.
A można zapytać o cenę tej rzadkości?
Bo za Newtony na Allegro liczą sobie całkiem sporo dla tego przykładu. ;)
> Na e-booki głównie choć w zasadzie siedzi w nim non-stop jedna 64Mb.
> Poza literaturą mam tam od groma pokonwertowanej najróżniejszej
> dokumentacji komupterowej do najróżnijeszcyh sprzętów i ston
> inetowych pokonwertowanych.
Pokonwertowanych do czego? Plain Text czy coś z zachowaniem podstawowego
formatowania? Jakiś RTF? Prosty HTML? ;)
No cóż - możliwość noszenia przy sobie sterty książek w postaci małego
urządzenia jest naprawdę kusząca, problem w tym, że w moim przypadku
(studia humanistyczne) literatura, którą warto byłoby mieć pod ręką
zwyczajnie nie została wrzucona do pamięci komputerów, a nikomu - nawet
spośród ludzi zainteresowanych jej zdobyciem nie chce się chyba tego
skanować i OCRować. :) Chociaż może gdyby znalazł się kiedyś ktoś z
dobrym skanerem, kto pokusiłby się o taką operację, zamiast zanosić to
do punktu ksero...
> Ja akurat w telefonie i Acerze mam zdecydowanie większe karty.
> Pomijając nawet soft do nawigacji (mapy to zwykle
> kilkadziesiąt/kilkaset Mb)
Cóż - soft do nawigacji... Ten może by się i przydał, chociaż nie wiem
czy jest sens się w to bawić na Symbianie (N6630) czy PalmOSie (TT2). :)
Zresztą na dzień dzisiejszy nie jest mi to do szczęścia ani trochę
potrzebne - dalsze wyprawy samochodem zdarzają się na tyle sporadycznie,
że mapa bez pozycjonowania wystarczy, a okolicę znam dosyć dokładnie. ;)
> mam ze sobą dość dużą ilość poczty/grup newsowych a to potrafi zatkać
> przestrzeń. PDF-y z dokumentacją też. Podstawowa karta u mnie w tej
> chwili to 2Gb Sandiska z dodatkowym złączem USB - robi też za
> pendrive.
Ja pewnie będę musiał w końcu kupić jakąś kartę czy raczej karty po 1
GB, może i więcej. Zwyczajnie na razie się nie rozkręciłem z pełnym
wykorzystywaniem softu, ale jeśli dodam jeszcze parę baz słownikowych,
zainstaluję trochę softu, wrzucę trochę muzyki czy filmików - zacznie
przestrzeni brakować. A poza tym zawsze trzeba mieć trochę w rezerwie,
gdyby przyszło zrobić serię zdjęć - przy 1,3 MPix i braku cyfrówki pod
ręką to już zaczyna mieć trochę sensu - nie do robienia zdjęć o walorach
artystycznych rzecz jasna, ale do zachowania unikalnej chwili czy
utrwalenia czegoś, co wydaje się interesujące. ;)
> Ja swoje TRG kupiłem okazyjnie od jedenego z grupowiczów. Kryterium
> był właśnie slot na karty i zasilanei ze zwykłych paluszków AAA.
BTW taka mała refleksja. :) Tak z ciekawości obejrzałem sobie przed
chwilą parę odcinków oryginalnego "Star Treka" z końca lat
sześćdziesiątych, którym uraczył widzów "Puls". ;) O ile razi w oczy
prymitywizm dekoracji, efektów i ogólnie naiwność historii
charakterystyczna dla sporej części kina SF tamtych czasów (choć
zdarzają się i wyjątki) to jedna rzecz zwróciła moją uwagę. :)
Wizjonerstwo - co prawda z podróżami kosmicznymi przejechali się trochę
za bardzo raczej, ale mi chodzi o drobiazgi. ;) Między innymi PDA i
tablety - na trzydzieści lat prze ich faktycznym skonstruowaniem. ;)
Oto jak SF niezauważalnie wkracza w nasze życie.
Ciekaw jestem czym się będą bawić kolejne pokolenia. :)
From: spdk <mike.pawlik youregonnadiesoon.com>
Subject: Re: stary =?ISO-8859-2?Q?sprz=EAt_=5BJaki_palm=3F=5D?=
Atlantis pisze:
> wykonania inna. Miałem na myśli akurat produkty "typowo chińskich"
> producentów, o których nikt nigdy nie słyszał, nastawionych na jak
> najtańszą masówkę. :)
Chiny Chinom nierowne, z tym sie zgodze. Znajomy wspolpracowal troche z
Chinczykami i mowil, ze produkt z tego kraju moze byc albo tani i
beznadziejny, albo tani i taki sobie, albo tani i super jakosci. I ta
druga cecha zmienia sie w zaleznosci od tego jak i z kim sie dogadasz
(znajomosci, jakosc wspolpracy), a pierwsza jest w miare stala :-)
--
Pozdro! ** Michał, ongiś spodkiem zwany **
mike kropka pawlik at gmail kropka com
__________________________________________
*** X360 GAMERTAG: when first seen ***
From: Jacek Ostrowski <jacostr.z.pl gmail.com>
Subject: [Przewodas] Szczecin, aktualizacja (wreszcie)
Zaktualizowane rozkłady do wzięcia:
http://jacostr.republika.pl/przewodas/#update
Można też od razu pobrać zmiany od początku listopada (dotyczy linii 52,
74 i 61):
http://jacostr.republika.pl/przewodas/przewodas-szczecin-20071101.zip
Pozdrawiam
JO
From: Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl>
Subject: Re: stary =?ISO-8859-2?Q?sprz=EAt_=5BJaki_palm=3F=5D?=
Roman Dobosz pisze:
> Można. Jako terminal będzie działał doskonale. Ale jako maszynę
> zastępującą desktop już nie. Irytujące działanie Windowsów
> doświadczyłem na laptopie z procesorem P3 600 i 256 ramu. Dziękuję.
Trochę przesadzasz. ;) Trzeba zwyczajnie na początku odpowiedzieć sobie
na dwa pytania: do czego komputer będzie nam potrzebny oraz czy szybko
zaczniemy się rozwijać w kierunku czegoś wymagającego. :) Obecnie
całkiem spora rzesza użytkowników kupuje nowy komputer z 4 tysiące
złotych z Windows VISTA aby... Korzystać z Internetu, popisać w Wordzie,
posłuchać muzyki i obejrzeć jakiś film. :)
Tutaj większe znaczenie niż potrzeby mają moda i kampania reklamowa.
Widzę to po "dzieciakach" z sąsiedztwa - o ile dzieciakami można nazywać
ludzi, którzy już niedługo pójdą do liceum. ;) Co chwilę słyszę u nich
słowo "VISTA" - każdy chce to mieć, bo nowe ładne, kolorowe i bardziej
3D okienka - nie ważne, że na czteroletnim komputerze będzie chodziło
tak, że wywoła myśli samobójcze u użytkownika - sąsiad ma na nowym
laptopie, to ja też muszę mieć! :P
A przecież system operacyjny powinien być prostym, lekkim środowiskiem
do odpalania programów...
Widnowsa można spokojnie podtweakować i wtedy będzie śmigał na takim
P600. ;) Ostatnio z ciekawości zainstalowałem i odchudziłem XP na Dellu
znajomego z P2 400 MHz i wiesz co - chodzi normalnie, przy rozsądnym
korzystaniu, a ponieważ chciał maszynkę do pisania i Internetu - będzie
ok, o ile nie zachce mu się otworzyć piętnastu zakładek w Operze. :)
Problem często pojawia się z winy nieświadomego użytkownika - możesz
tłumaczyć takiemu, że ma słaby sprzęt i to dlatego pewne programy
musiałeś dobrać pod tym kątem - wrócisz za dwa miesiące wezwany przez
niego (bo się zawiesza i wolno chodzi) to zamiast Mirandy znajdzie
najnowsze GG ("bo chciałem mieć radio") i podobne kobyły w miejsce
odchudzeń, które tam umieściłeś. ;P
W moim przypadku wymiana komputera następuje dopiero, gdy z całą
pewnością stwierdzam, że ze starego już nic nie wycisnę i nie dam rady
wykorzystać go do wygodnej pracy. Do tej pory były dwa takie progi
graniczne:
1) Pojawienie się DivX 3.11, z którym mój Cyrix nijak nie miał szans
sobie poradzić - było to zwyczajnie niewykonalne. :)
2) Naprawdę ślamazarna obsługa zakupionej karty DVB (bez hardware'owego
dekodera) przez Durona 700 MHz, zwłaszcza gdy chciało się, aby program
do jej obsługi leciał w tle z włączonym kanałem muzycznym. :)
Do dzisiaj używam Semprona 2550+ i nic nie wskazuje, żebym w przeciągu
najbliższych lat miał go wymieniać. Oczywiście czasem coś do niego
dokupię, ale nie są to raczej rzeczy podkręcające wydajność (czasem
tylko pamięć) ale umożliwiające wykonanie czegoś (nagrywarka z DVD-RAM,
czytnik kart pamięci, router WiFi itp.)
From: "Maciek \"Babcia\" Dobosz" <babcia jewish.org.pl>
Subject: Re: Jaki palm? [najprostszy notatnik na wyklady]
On Thu, 25 Oct 2007 23:56:52 +0200, Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl>
wrote:
>Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
>
>> Wiesz ja kupiłem sobie kilka miesiecy temu TRGPro:
>> http://www.handera.com/Products/TRGpro.aspx
>
>Hmm... To funkcjonuje pod jakimś innym oznaczeniem? Bo zajrzałem na
>Allegro celem sprawdzenia ceny i tego staruszka jakoś tam nie widzę. :)
>Czyżby jakaś rzadkość na miarę Newtona? ;)
Rzadkość - do tego stopnia że kupiłem go przypadkiem od jednego
grupowicza.
>Hmm... Tak z ciekawości - po co aż tyle tych kart? :) Ja dotychczas jako
>czytnika ebooków używałem 6630 z qreaderem i spisywała się wyśmienicie.
>Mam tam w tej chwili oryginalną kartę 64MB, na zakup większej jakoś się
>nie mogę zebrać, a poza tym na razie nie szpikuję go multimediami. :)
Na e-booki głównie choć w zasadzie siedzi w nim non-stop jedna 64Mb.
Poza literaturą mam tam od groma pokonwertowanej najróżniejszej
dokumentacji komupterowej do najróżnijeszcyh sprzętów i ston inetowych
pokonwertowanych.
>Jest tam już trochę innych programów, w tym takich, które trochę zajmują
>(np. słowniki) a na brak miejsca na książki nie narzekam. Nie czytam
>jednak wielu równolegle. :)
Ja akurat w telefonie i Acerze mam zdecydowanie większe karty.
Pomijając nawet soft do nawigacji (mapy to zwykle
kilkadziesiąt/kilkaset Mb) mam ze sobą dość dużą ilość poczty/grup
newsowych a to potrafi zatkać przestrzeń. PDF-y z dokumentacją też.
Podstawowa karta u mnie w tej chwili to 2Gb Sandiska z dodatkowym
złączem USB - robi też za pendrive.
>Osobiście żałuję, że lektury uniwersyteckie są praktycznie niedostępne w
>wersjach elektronicznych, nie licząc pojedynczych wyjątków.
>AFAIK m100 chyba slotu na karty pamięci nie miał? No i mniej memorki. :)
>To jednak bardzo istotna różnica. :)
Ja swoje TRG kupiłem okazyjnie od jedenego z grupowiczów. Kryterium
był właśnie slot na karty i zasilanei ze zwykłych paluszków AAA.
Zdrówko
From: "Lukasz Sczygiel" <ptokiWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: stary sprzęt [Jaki palm?]
> On 26 Oct 2007 11:06:41 +0200
> "Lukasz Sczygiel" <ptokiWYTNIJTO poczta.onet.pl> wrote:
>
>
> Nigdy nie noszę palma przy ciele :> Zawsze jest w kieszeni/plecaku i
> zawsze jest w woreczku z materiału po jakimś walkmanie :))
To nadal nie sprawia ze wyjety na chwile gadzet nie ostygnie odrobine i po
umieszczeniu go spowrotem na sobie (plecak w tym momencie jest dobrym
rozwiazaniem) nie spowoduje kondensacji pary na sobie.
Tez bylem kiedys bardzo zdziwiony jak odkrylem ze maszynka ktora nosilem w
kieszeni spodni robi sie czesto tak mokra od potu...
> > > Naturalnie, jakby ktoś trafił na ten sam sprzęt, ale "używany" prze
> > > menadżera, który wykorzystywał sprzęt do pokazania fafnastu
> > > pałerpointów i grania w pasjansa, to jakby na loterii wygrał..
> > Tu masz racje. Ale znowu pokaze ci przyklad w jaki "cwanosc" Atlantisa i moja
> > dziala:
>
> [...]
> Ale, ale! Nic nie pisałem o kupowaniu sprzętu typu laptop, tylko o
> zużyciu sprzętu, jaki otrzymałem od firmy do celów służbowych :)
Zrozumialem ze ten sprzet pozniej trafia gdzies i mozna go kupic. I w takim
wypadku moze do kogos trafic. Wiedzac z jakiego segmentu rynku taki sprzet
pochodzi mozna oszacowac czy bedzie wart kupna jako "cwany deal".
A jesli dostales jakigos zzbitego zdechlaka to pozostaje mi tylko polaczyc sie z
Toba w bolu, tak to nawet najlepsze maszynki moga skonczyc...
> Można. Jako terminal będzie działał doskonale. Ale jako maszynę
> zastępującą desktop już nie. Irytujące działanie Windowsów
> doświadczyłem na laptopie z procesorem P3 600 i 256 ramu. Dziękuję.
Akurat mam dokladnie taka konfiguracje i sobie chwale. A uzywam tej maszynki do
poczty, www, gadu, deweloperki (delphi 5), filmow, muzy, ksiazek, grania (life
for speed dziala w 30fps-ach, half life 1 dziala ok). Ba! jestem w stanie sie
zalozyc o to ze z 128MB bym nie nazekal. Tak wiec pozwole sie z toba nie
zgodzic. Ale to traci flejmem a napewno jest NTG :)
--
Lukasz Sczygiel
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: =?ISO-8859-2?Q?Roman_Rog=F3=BF?= <rrr rrr.com>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
> I nie masz gdzie o tym pogadać? Może spróbuj na pl.soc.religia lub
> pl.comp.os.advocacy, wybacz, ja się na religiach nie znam.
tak ? to co czemu czytasz tą grupę ?
Romek
From: "Lukasz Sczygiel" <ptokiWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jaki palm? [najprostszy notatnik na wyklady]
> Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
> > Do notatek pewnie też - podobny w sumie do m100 które kiedyś miałem z
> > PPK.
>
> AFAIK m100 chyba slotu na karty pamięci nie miał? No i mniej memorki. :)
> To jednak bardzo istotna różnica. :)
Na jeden dzien czy nawet tydzien notowania wystarcza a potem hot sync do PC...
Tyle ze wtedy bakupu na karte nie ma (mozna ratowac sie irda do fona ale to
troche wredne jest). Ale jak ktos bardzo malo kasy ma to nawet tym m100 sobie
poradzi.
--
Lukasz Sczygiel
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Lukasz Sczygiel" <ptokiWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: stary sprzęt [Jaki palm?]
> On Thu, 25 Oct 2007 19:40:46 +0200
> Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl> wrote:
>
> > Tymczasem wcale nie jest tak szaro. Trzeba sobie zwyczajnie odpowiedzieć
> > na podstawowe pytanie: czego potrzebuje? Potem wejść na allegro, wybrać
> > się na giełdę i szukać tego, co spełnia te wymagania. A często wymagania
> > spełnia sprzęt z 2001-2002 roku dostępny ledwie za kilkaset zł, nieraz i
> > jeszcze starszy i jeszcze tańszy. ;)
>
> Problem ze starym sprzętem ma jeszcze jeden wymiar - awaryjność.
A tu zalezy o jak starym sprzecie piszesz.
Takie m100, m105, IIIxe, M5xx to sa calkiem solidne maszynki. Jesli aku da sie
wymienic (w takim m105 to trywialne w takim m5xx tez sie daje, choc nie prosto)
to ewentualne zuzycie klawiszy czy ekranu daje sie naprawic w domowym zaciszu. A
reszta jest dosyc solidna.
Tu trzeba nadmienic jedna wazna sprawe!
Palmy maja to do siebie ze sa noszone przy ciele. i pot (słony) wraz z wyzsza
temperatura lubi niestety niszczyc złącza, kabelki, nielakierowane sciezki.
Ale to akurat nie ma wiele wspolnego z solidnoscia.
> Wydaje się, że obecnie sprzęt ma przewidziany czas intensywnego
> używania pokrywający się z czasem gwarancji. Nikomu nie życzę, żeby
> trafił na wyprzedawany sprzęt z mojej firmy i laptopa którego ja
> używałem:
A to ze obecnie masz takie wrazenie to spowodowane jest tym ze patrzysz na
kategorie urzadzen popularnych. Ja kupilem laptoka 6 letniego. Aku ma dobre na
1,5h ale obudowa zuzyta, nic nie polamane. A to subnotebook. Tyle ze jak byl
nowy to kosztowal tyle co nowe cinquecento. I dlatego ze byl solidny to tych
objawow o ktorych piszesz nizej jeszcze dlugo nie bedzie.
> - sprzęt chodził bardzo często i bardzo długo
> - klawiatura wyeksploatowana do granic zacięcia
> - siadająca świetlówka
> - wyrąbane zawiasy
> - zdychająca bateria
> Naturalnie, jakby ktoś trafił na ten sam sprzęt, ale "używany" prze
> menadżera, który wykorzystywał sprzęt do pokazania fafnastu
> pałerpointów i grania w pasjansa, to jakby na loterii wygrał..
Tu masz racje. Ale znowu pokaze ci przyklad w jaki "cwanosc" Atlantisa i moja
dziala:
Kupilem dziecku laptok panasonica (cf-27) za 100 zl. No dobra kupilem za 200 ale
dwa zebym mial czesci do tego jednego jak dzieciok go zabije (3 letni chlopiec).
Sprzet uzywany zgodnie z przeznaczeniem czyli gwozdzie nim przybijali :). I
dziala. Nie ma zaciec, klawira ok, obudowa porysowana i wystarczylo troche
podzialac odczynnikami aby srebrne rysy na aluminiowej obudowie zniknely.
Allegro jest bardzo obszerne i ludziska maja naprawde niezle rodzynki. Gielda na
batorego to podobne miejsce, jak masz zasilke do polowanego sprzetu(opcjonalnie)
i naladowanego upsa to mozesz sie niezle oblowic.
> Do tego dochodzi irytacja związana z często powolnym działaniem
> starszego sprzętu z 'nowoczesnym' oprogramowaniem.
Kupno takiego sprzetu to polowa sukcesu. Druga nie mniej wazna to zamontowanie
odpowiedniego softu i swiadomosc po co sie kupuje takie a nie inne rozwiazanie.
Tego trzeba byc swiadomym. To nie tak ze za 20zl(bo tanio) mozna kupic
Silicongraphicsa (bo szybki) i wrzucic viste (bo wszyscy maja).
Ale mozna kupic jakiegos pIII za 70zl i wrzucic win98 (po dokupieniu memorki XP
tez pojdzie) albo linuxa i byc rownie zadowolonym jak z nowki za 1,5k zl...
> Podobnie jest Palami. Sam posiadam Sony TJ37 kupiony z drugiej ręki.
> Działa, wystarcza na moje potrzeby, ale już drugi raz będę
> akumulator wymieniał. Czasem tez się niepokojąco zachowuje
> (nieoczekiwane zwisy, samowłączenia itp.). Raczej nie zdecyduję się
> na ponowne kupienie Palma Sony na Allegro, z powodu starości właśnie.
>
Sprobuj potraktowac swoja maszynke alkoholem izopropylowym (do dostania w
elektronicznych sklepach albo od biedy taki bardzo lekki plyn do podpalania
grilla :) tam tez taki alkohol jest w skladzie). Po prostu przeplukaj ja na
czysto a pozniej obejz w jakich miejscach plytka jest zginana moze tam sa
pekniecia wtedy trzeba je polutowac (tak, wiem trudna robota, ale da sie).
Sprobuj tez zrobic test:
Nagrzej palma w poblizu kaloryfera (tak ze 2-3h) a potem wlacz i obserwuj. Jesli
zrobi fatal exception bez powodu to na bank jest gdzies pekniecie albo zimny lut.
--
Lukasz Sczygiel
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Lukasz Sczygiel" <ptokiWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jaki palm? [najprostszy notatnik na wyklady]
> Lukasz Sczygiel pisze:
>
> > Cwanosc w tym ze stara maszynka z starymi tanimi kartami daje duze mozliwosci.
> > Tak sie korzysta z technologii. Wspolczynnik price/performance jest wtedy
> > maksymalny:)
>
> Właśnie o to chodzi - wielu ludzi myśli dosyć binarnie. Albo sprzęt musi
> być bardzo drogi i z tego powodu często poza ich zasięgiem, albo nie
> istnieje wcale lub też nie nadaje się do niczego, ewentualnie jest tanią
> chińską podróbką, na którą nie warto zwracać uwagi. :)
Ano tak jest. Tyle ze jest to spowodowane tym ze zycie (tu akurat technologie)
sa coraz bardziej zlozone i szybko zmienne. Nie ma czasu zeby we wszystkim
zostawac "czeladnikiem" (znac sie na czyms dobrze).
> Stąd też u wielu ludzi wciąż żywe jest skojarzenie z PDA - drogi bajer
> dla businessmanów. To samo z laptopem - drogi, no może nie tak jak
> kiedyś, ale cięgle te kilka tysięcy trzeba wyłożyć. :)
hehe wlasnie widze mojego ojca jak gra na IIIc :) ten palm to byl najlepszy
prezent jaki dostal w zyciu (pod wzgledem ilosci czasu jaki mu poswieca).
> Tymczasem wcale nie jest tak szaro. Trzeba sobie zwyczajnie odpowiedzieć
> na podstawowe pytanie: czego potrzebuje? Potem wejść na allegro, wybrać
> się na giełdę i szukać tego, co spełnia te wymagania. A często wymagania
> spełnia sprzęt z 2001-2002 roku dostępny ledwie za kilkaset zł, nieraz i
> jeszcze starszy i jeszcze tańszy. ;)
I wlasnie dlatego lubie allegro. Bo tam leza sprzety komus niepotrzebne czesto
stare a dobre.
> > Potwierdzam. Jesli tylko ktos jest w stanie przelknac czytanie z ekranu to pda
> > plus karta jest naprawde fajnym rozwiazaniem dla namietnego czytelnika.
>
> Nawet od biedy nie tylko do czytania.
Tak dokladnie tak. Zanim sie spalmilem to z niedowierzaniem czytalem slowa
palmiarzy o tym ze bez palma nie wyobrazaja sobie zycia. I dosyc szybko sie
przekonalem ze po wybraniu odpowiedniego softu palm to jak druga albo trzecia
glowa (nawet taki bylejaki m100)
> Śmiejmy się z ludzi, którzy
To juz sie dzieje. Kupuje sie dziecku laptoka i okazuje sie ze brakuje mu tego
czy tamtego "ale tani byl a pan sprzedawca powiedzial ze dobry"
> niedługo za dedykowane chińskie podróbki czegoś monozastosowaniowego
> będą płacić i tak więcej. :P
No i stare maszynki znowu deczko zdrozeja :(
--
Lukasz Sczygiel
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl>
Subject: Re: stary =?ISO-8859-2?Q?sprz=EAt_=5BJaki_palm=3F=5D?=
Roman Dobosz pisze:
> No cóż. Nie wiem czy HP jest dobrą marką czy nie. Wiem jedno: w
> dzisiejszych czasach cokolwiek byś z elektroniki nie kupił, masz
> nikłą szansę na kupienie czegoś nie z Chin. Nawet jeśli na obudowie
> masz made in Ireland, to podzespoły w głównej mierze pochodzą z
> zakładów w Chinach, Singapurze czy Tajwanu.
Tyle to ja wiem - tania siła robocza sprawia, że wielu firmom opłaca się
budować fabryki i zatrudniać pracowników na Dalekim Wschodzie. Jednak
to ciągle Ci sami producenci, ten sam projekt - a więc i jakość
wykonania inna. Miałem na myśli akurat produkty "typowo chińskich"
producentów, o których nikt nigdy nie słyszał, nastawionych na jak
najtańszą masówkę. :)
> Wszystko zależy od potrzeb :)
Właśnie o tym mówię - znając potrzeby można nieraz zaoszczędzić. ;) Może
się też zwyczajnie okazać, że to co potrzebujemy nie musi nas wcale
kosztować miesięcznej czy dwumiesięcznej pensji. ;)
From: Roman Dobosz <gryf_esm-no spam-o2.pl>
Subject: Re: stary =?ISO-8859-2?Q?sprz=EAt?= [Jaki palm?]
On Fri, 26 Oct 2007 07:57:05 +0200
Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl> wrote:
> > Problem ze starym sprzętem ma jeszcze jeden wymiar - awaryjność.
> Nie przesadzajmy... IMHO rozsądnie używany sprzęt dobrej marki może i
> tak z dużym prawdopodobieństwem na starcie mieć lepszą kondycję i dawać
> mniesze prawdopodobieństwo awarii od chińczyka czy tanich, budżetowych
> produktów. :) Właśnie dlatego, gdy ktoś kupuje używanego laptopa poleca
> się mu raczej DELLA lub ThinkPada (sam używam). ;)
No cóż. Nie wiem czy HP jest dobrą marką czy nie. Wiem jedno: w
dzisiejszych czasach cokolwiek byś z elektroniki nie kupił, masz
nikłą szansę na kupienie czegoś nie z Chin. Nawet jeśli na obudowie
masz made in Ireland, to podzespoły w głównej mierze pochodzą z
zakładów w Chinach, Singapurze czy Tajwanu.
> > Do tego dochodzi irytacja związana z często powolnym działaniem
> > starszego sprzętu z 'nowoczesnym' oprogramowaniem.
> Zależy jakim... Dla mnie np. procesor 1 GHz i trochę więcej pamięci niż
> 256 MB dają maszynę wyścigową w moich najczęstszych zastosowaniach. A
> nawet Pentium MMX można odpowiednio wykorzystać dobierając soft. :)
Wszystko zależy od potrzeb :)
--
-^- _ coś tam w tle sobie gra, np:
_ /O)_\// Front Line Assembly - Life=Leben
(_(|__(_(_) grf.
From: Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl>
Subject: Re: stary =?ISO-8859-2?Q?sprz=EAt_=5BJaki_palm=3F=5D?=
Roman Dobosz pisze:
> Problem ze starym sprzętem ma jeszcze jeden wymiar - awaryjność.
Nie przesadzajmy... IMHO rozsądnie używany sprzęt dobrej marki może i
tak z dużym prawdopodobieństwem na starcie mieć lepszą kondycję i dawać
mniesze prawdopodobieństwo awarii od chińczyka czy tanich, budżetowych
produktów. :) Właśnie dlatego, gdy ktoś kupuje używanego laptopa poleca
się mu raczej DELLA lub ThinkPada (sam używam). ;)
> Wydaje się, że obecnie sprzęt ma przewidziany czas intensywnego
> używania pokrywający się z czasem gwarancji.
Nie zawsze - zwłaszcza jest to prawdą w przypadku tańszych firm. :)
Niemniej zdarzają się chwalebne wyjątki, a przynajmniej zdarzały się
kilka lat temu. Tak czy inaczej jeśli mamy kilkumiesięczną gwarancję
rozruchową, to pewność jest większa.
BTW nie chcę wychodzić na wielkiego fana PRLu, ale jak już mówiłem
kapitalizm zabija jakość i oszczędność surowców. :) Może komputery nie
są dobrym przykładem ze względu na niebywale szybki rozwój w tej
dziedzinie, ale... Do nagłośnienia używam u siebie radia Amator Stereo
wraz z dwiema kolumienkami Tonsil - sprzęt ma pewnie z 30 lat i... Bije
na głowę wszystkie Panasonici, Sonny, LG czy inne wynalazki do kupienia
w sklepach za 500 zł. :) O wiele głębsze basy, które dosłownie się
CZUJE, a nie tylko słyszy, doskonała dynamika dźwięku. Jedyne co
musiałem zrobić to wymienić membrany w niskotonowych (czas spowodował,
że wykruszyły się piankowe resory), co nie było problemem. Dlaczego? Bo
w tamtych czasach sprzęt był konstruowany tak, by nie utrudniać napraw -
nawet tych domowych. No i faktycznie jak coś robiono, to na dekady... :)
> Nikomu nie życzę, żeby trafił na wyprzedawany sprzęt z mojej firmy i
> laptopa którego ja używałem:
Zwykle stan obudowy i kompletność zestawu może sporo powiedzieć o tym,
jak sprzęt był używany. Do tego jeśli sprzedawca da jakąś gwarancję
rozruchową możemy mieć większą pewność - pokazuje to, że jest pewien, iż
sprzęt nie jest klejony gumą do żucia. ;)
> Do tego dochodzi irytacja związana z często powolnym działaniem
> starszego sprzętu z 'nowoczesnym' oprogramowaniem.
Zależy jakim... Dla mnie np. procesor 1 GHz i trochę więcej pamięci niż
256 MB dają maszynę wyścigową w moich najczęstszych zastosowaniach. A
nawet Pentium MMX można odpowiednio wykorzystać dobierając soft. :)
From: Roman Dobosz <gryf_esm-no spam-o2.pl>
Subject: Re: stary =?ISO-8859-2?Q?sprz=EAt?= [Jaki palm?]
On Thu, 25 Oct 2007 19:40:46 +0200
Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl> wrote:
> Tymczasem wcale nie jest tak szaro. Trzeba sobie zwyczajnie odpowiedzieć
> na podstawowe pytanie: czego potrzebuje? Potem wejść na allegro, wybrać
> się na giełdę i szukać tego, co spełnia te wymagania. A często wymagania
> spełnia sprzęt z 2001-2002 roku dostępny ledwie za kilkaset zł, nieraz i
> jeszcze starszy i jeszcze tańszy. ;)
Problem ze starym sprzętem ma jeszcze jeden wymiar - awaryjność.
Wydaje się, że obecnie sprzęt ma przewidziany czas intensywnego
używania pokrywający się z czasem gwarancji. Nikomu nie życzę, żeby
trafił na wyprzedawany sprzęt z mojej firmy i laptopa którego ja
używałem:
- sprzęt chodził bardzo często i bardzo długo
- klawiatura wyeksploatowana do granic zacięcia
- siadająca świetlówka
- wyrąbane zawiasy
- zdychająca bateria
Naturalnie, jakby ktoś trafił na ten sam sprzęt, ale "używany" prze
menadżera, który wykorzystywał sprzęt do pokazania fafnastu
pałerpointów i grania w pasjansa, to jakby na loterii wygrał..
Do tego dochodzi irytacja związana z często powolnym działaniem
starszego sprzętu z 'nowoczesnym' oprogramowaniem.
Podobnie jest Palami. Sam posiadam Sony TJ37 kupiony z drugiej ręki.
Działa, wystarcza na moje potrzeby, ale już drugi raz będę
akumulator wymieniał. Czasem tez się niepokojąco zachowuje
(nieoczekiwane zwisy, samowłączenia itp.). Raczej nie zdecyduję się
na ponowne kupienie Palma Sony na Allegro, z powodu starości właśnie.
--
-^- _ coś tam w tle sobie gra, np:
_ /O)_\// Front Line Assembly - Distorted Vision
(_(|__(_(_) grf.
From: rePeter <no spam.no>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
Thu, 25 Oct 2007 14:28:11 +0100 =20
Waldek Godel <nospam orangegsm.info> napisa=B3(a):
> Dnia Thu, 25 Oct 2007 15:16:20 +0200, rePeter napisa=B3(a):
>=20
> >> o=B3.. rili? Nawet 700w ?
> > =20
> > Z zewn=B1trz podobne a w =B6rodku fuj, w dodatku dro=BFsze.
> >=20
>=20
> S=B1 tacy co na podobnej zasadzie m=F3wi=B1 =BFe wieprzowina jest fuj. =20
Wieprzowina? Na Palmie? Jak?
> Te=BF religijne podej=B6cie, jak u ciebie. Ich i twoje prawo. Ja tam lubi=
=EA.
I nie masz gdzie o tym pogada=E6? Mo=BFe spr=F3buj na pl.soc.religia lub
pl.comp.os.advocacy, wybacz, ja si=EA na religiach nie znam.
Pozdr.
--=20
Piotr Grzegorzyca
From: Szymon =?iso-8859-2?Q?Sok=F3=B3?= <szymon bastard.operator.from.hell.pl>
Subject: Re: Jaki palm? [najprostszy notatnik na wyklady]
On Thu, 25 Oct 2007 19:40:46 +0200, Atlantis wrote:
> Wystarczy, że takie Sony wypuści wreszcie otwartą wersję swojego
> czytnika e-booków z papierem elektronicznym na rynek Europejski. Zapewne
> Chińczycy niedługo po nich wypuszczą podobne urządzenie z mono LCD. :)
http://arstechnica.com/news.ars/post/20070423-fujitsu-debuts-e-paper-tablet-pc.html
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H
From: Atlantis <marekw1986 NOSPAMwp.pl>
Subject: Re: Jaki palm? [najprostszy notatnik na wyklady]
Lukasz Sczygiel pisze:
> Cwanosc w tym ze stara maszynka z starymi tanimi kartami daje duze mozliwosci.
> Tak sie korzysta z technologii. Wspolczynnik price/performance jest wtedy
> maksymalny:)
Właśnie o to chodzi - wielu ludzi myśli dosyć binarnie. Albo sprzęt musi
być bardzo drogi i z tego powodu często poza ich zasięgiem, albo nie
istnieje wcale lub też nie nadaje się do niczego, ewentualnie jest tanią
chińską podróbką, na którą nie warto zwracać uwagi. :)
Stąd też u wielu ludzi wciąż żywe jest skojarzenie z PDA - drogi bajer
dla businessmanów. To samo z laptopem - drogi, no może nie tak jak
kiedyś, ale cięgle te kilka tysięcy trzeba wyłożyć. :)
Tymczasem wcale nie jest tak szaro. Trzeba sobie zwyczajnie odpowiedzieć
na podstawowe pytanie: czego potrzebuje? Potem wejść na allegro, wybrać
się na giełdę i szukać tego, co spełnia te wymagania. A często wymagania
spełnia sprzęt z 2001-2002 roku dostępny ledwie za kilkaset zł, nieraz i
jeszcze starszy i jeszcze tańszy. ;)
> Potwierdzam. Jesli tylko ktos jest w stanie przelknac czytanie z ekranu to pda
> plus karta jest naprawde fajnym rozwiazaniem dla namietnego czytelnika.
Nawet od biedy nie tylko do czytania. Śmiejmy się z ludzi, którzy
niedługo za dedykowane chińskie podróbki czegoś monozastosowaniowego
będą płacić i tak więcej. :P
Wystarczy, że takie Sony wypuści wreszcie otwartą wersję swojego
czytnika e-booków z papierem elektronicznym na rynek Europejski. Zapewne
Chińczycy niedługo po nich wypuszczą podobne urządzenie z mono LCD. :)
Coś a'la podróbki iPhone'a - nie mające w sobie nic z innowacyjności
oryginału, ale ktoś i tak kupi, bo podobny, choć lepiej wyszedłby na tym
kupując Treo czy MDA 2/3/4 :)
From: Waldek Godel <nospam orangegsm.info>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
Dnia Thu, 25 Oct 2007 15:16:20 +0200, rePeter napisał(a):
>> oł.. rili? Nawet 700w ?
>
> Z zewnątrz podobne a w środku fuj, w dodatku droższe.
>
Są tacy co na podobnej zasadzie mówią że wieprzowina jest fuj.
Też religijne podejście, jak u ciebie. Ich i twoje prawo. Ja tam lubię.
--
Pozdrowienia, Waldek Godel
awago.maupa.orangegsm.info, awago.maupa.telekomunikacja.org
Gang tłumaczy napisów zatrzymany - teraz będzie o wiele bezpieczniej na
ulicach. Ziobro powie: "Ci panowie już nikogo nie zabiją."
From: rePeter <no spam.no>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
Thu, 25 Oct 2007 14:00:13 +0100 =20
Waldek Godel <nospam orangegsm.info> napisa=B3(a):
> Dnia Thu, 25 Oct 2007 11:58:03 +0200, rePeter napisa=B3(a):
>=20
> > 680 jest fajne
> > Nie znalaz=B3em nic milszego po=B6r=F3d wintop=F3w.
>=20
> o=B3.. rili? Nawet 700w ?
=20
Z zewn=B1trz podobne a w =B6rodku fuj, w dodatku dro=BFsze.
pzdr.
--=20
Piotr Grzegorzyca
From: Waldek Godel <nospam orangegsm.info>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
Dnia Thu, 25 Oct 2007 11:58:03 +0200, rePeter napisał(a):
> 680 jest fajne i poręczniejsze niż 650. Trochę mniejsza pojemność aku
> skutkuje trochę krótszym czasem aktywności. Trzeba też od razu załadować
> patcha (ze strony Palma) poprawiającego konsumcję energii.
> Nie znalazłem nic milszego pośród wintopów.
oł.. rili? Nawet 700w ?
--
Pozdrowienia, Waldek Godel
awago.maupa.orangegsm.info, awago.maupa.telekomunikacja.org
Gang tłumaczy napisów zatrzymany - teraz będzie o wiele bezpieczniej na
ulicach. Ziobro powie: "Ci panowie już nikogo nie zabiją."
From: rePeter <no spam.no>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
Thu, 25 Oct 2007 13:07:10 +0200 =20
"Slavekk" <Slavekk gazeta.pl> napisa=B3(a):
> U=BFytkownik "rePeter" <no spam.no> napisa=B3 w wiadomo=B6ci=20
> news:20071025115803.111789aa peter.regionet.pl...
> Thu, 25 Oct 2007 11:11:38 +0200
> "Sebek" <brak brak.pl> napisa=B3(a):
>=20
> > 680 jest fajne i por=EAczniejsze ni=BF 650. Troch=EA mniejsza pojemno=
=B6=E6 aku
> > skutkuje troch=EA kr=F3tszym czasem aktywno=B6ci. Trzeba te=BF od razu =
za=B3adowa=E6
> > patcha (ze strony Palma) poprawiaj=B1cego konsumcj=EA energii.
>=20
> No, z t=B1 por=EAczno=B6ci=B1 to nie wiem...
> 650 wyjmuj=EA z poziomej kabury chwytaj=B1c za antene.
> A jak wyja=E6 dzwoni=B1cy 680 z kabury jednoczesnie nie roz=B3=B1czaj=B1c=
rozmowy?
> :-)
Mnie si=EA zawsze udaje, co wi=EAcej, zazwyczaj ju=BF nie musz=EA wciska=E6=
klawisza
odbioru ;)
--=20
Piotr Grzegorzyca
From: "Slavekk" <Slavekk gazeta.pl>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
Użytkownik "rePeter" <no spam.no> napisał w wiadomości
news:20071025115803.111789aa peter.regionet.pl...
Thu, 25 Oct 2007 11:11:38 +0200
"Sebek" <brak brak.pl> napisał(a):
> 680 jest fajne i poręczniejsze niż 650. Trochę mniejsza pojemność aku
> skutkuje trochę krótszym czasem aktywności. Trzeba też od razu załadować
> patcha (ze strony Palma) poprawiającego konsumcję energii.
No, z tą poręcznością to nie wiem...
650 wyjmuję z poziomej kabury chwytając za antene.
A jak wyjać dzwoniący 680 z kabury jednoczesnie nie rozłączając rozmowy?
:-)
Sławek
From: rePeter <no spam.no>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
Thu, 25 Oct 2007 11:11:38 +0200 =20
"Sebek" <brak brak.pl> napisa=B3(a):
>=20
> >> pytam powaznie, moj treo w=B3asnie si=EA ko=F1czy
> >> i zastanawiam si=EA czy szuka=E6 nowego z osem, czy juz
> >> z mobile?
Je=B6li si=EA nie brzydzisz... ;)
> > My=B6l=EA =BFe powiniene=B6 poszuka=E6 archiwum obydwu grup palmtopowyc=
h zanim si=EA
> > kolejny flejm zacznie :-/
>=20
> hmm... gogla=B3em, gogla=B3em ....
> ale z tego co wygogla=B3em to palmos zyje
> i w takim razie pozostane mu wierny.
680 jest fajne i por=EAczniejsze ni=BF 650. Troch=EA mniejsza pojemno=B6=E6=
aku
skutkuje troch=EA kr=F3tszym czasem aktywno=B6ci. Trzeba te=BF od razu za=
=B3adowa=E6
patcha (ze strony Palma) poprawiaj=B1cego konsumcj=EA energii.=20
Nie znalaz=B3em nic milszego po=B6r=F3d wintop=F3w.
Pozdr.
--=20
Piotr Grzegorzyca
From: "Sebek" <brak brak.pl>
Subject: Re: palmos czy juz wmobile?
>> pytam powaznie, moj treo własnie się kończy
>> i zastanawiam się czy szukać nowego z osem, czy juz
>> z mobile?
>
> Myślę że powinieneś poszukać archiwum obydwu grup palmtopowych zanim się
> kolejny flejm zacznie :-/
hmm... goglałem, goglałem ....
ale z tego co wygoglałem to palmos zyje
i w takim razie pozostane mu wierny.
From: "Lukasz Sczygiel" <ptokiWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jaki palm? [najprostszy notatnik na wyklady]
> Lukasz Sczygiel pisze:
>
> > Szukam wersji dla laptoka dla windy ale ni ma:(
>
> Nie wiem czy i tak byłby sens, jeśli laptop nie ma ekranu dotykowego
> (żeby na nim rysować).
Moj ma :P (tez jestaem cwaniak i kupilem subnotebooka z touchscreenem za 700zl :) )
Poza tym rysowac mozna myszka, tabletem, touchpadem (jesli jest dobrej jakosci).
Chyba te iqnotes przeportuje na winde jako wprawke, jak mi sie uda to dam znac.
> > Raczej chodzilo mi o to ze nosniki sa jednak czule na traktowanie (pendraki sa
> > dosyc bulletproof) i dosyc upierdliwe w obsludze (jakies ntbackupy czy nero do
> > obslugi - znowu pendrak jest fajny, szkoda ze taki padliwy...)
>
> DVD-RAM? Przecież spośród nośników optycznych dostępnych za rozsądną
> cenę domowemu użytkownikowi są chyba najtrwalszymi, przynajmniej z tych
> nadających się do domowego backupu, do którego są wprost idealnym
> wyborem. No... Może płyty Archival Grade są trwalsze, ale za to do
> backupu nijak się nie nadają. :)
No wlasnie nie ufam poliweglanowym krazkom robionym jak najtaniej. Ja wiem ze
mozna kupic dobre plyty i na takie nagrywac swoje dane ale w efekcie dostajemy
biblioteke z plytami na ktorych mamy wiele roznych wersji pliku i bez programu w
rodzaju whereisit poznajdywac sie w tym nie sposob. Wlasnie to mialem na mysli
(te 10-15 lat postepu). Dobry backup dla ZU to czarna skrzynka z ktorej dane nie
wyparuja same (dopuszczam zniszczenie pozarem czy przejechanie walcem) i majaca
duza pojemnosc (2-3 razy standardowy HDD) ale za to powolna (ale z dostepem
swobodnym). Wtedy kopia bezpieczenstwa dla ZU bedzie w zasiegu jego zrozumienia.
Ale to juz baaardzo duze NTG i OT.
> PD? Tylko backup krótkookresowy - wygodna pamięć, na którą można wrzucić
> kopię pracy na wszelki wypadek.
Tak. Ale wielu ludzi tak robi bo jest to aktualnie rozsadny kompromis.
I IMHO nie jest to bledem jesli ma sie swiadomosc tego jak dziala i jak czesto
pada PD.
> > Notebook jednak jest masywniejszy i ciezszy. Na kolanach sprawuje sie ok. Moja
> > klawira co mialem do IIIc miala taki wysuwany pantograf z tylu aby calosc sie
> > nie przewracala na plecy ale dosyc waski wiec na kolanach stac nie chcialo.
> > Nie twierdze ze sie nie nadaje ale nie jest to wygodne nawet w 50% sytuacji
> > jakie mialem na studiach.
>
> Jeszcze nigdy nie musiałem na wykładzie trzymać lapka na kolanach.
> Najmniej stabilny był odchylany drewniany pulpit przymocowany do
> krzesła, a i tak nie sprawiał żadnych znaczących problemów.
U nas na auli siedzac w wyzszych rzedach ekran otwartego laptoka zaslania
tablice i prowadzacego. A pulpit jest dosyc wysoko (u mnie troszke powyzej
przepony. Do pisania dlugopisem OK do klawiatury deczko za wysoko. Pewnie to nie
jest czeste ale akurat z takimi miejscami mialem stycznosc wiec moga sie znalezc
ludzie dla ktorych to bedzie uciazliwe. Tyle.
--
Lukasz Sczygiel
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl