Sklep z kosmetykami
From: Arte <artemis_usun_to_ sgk.info.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Baga=BF_leci=2C_pasa=BFer_nie=3F?=
Witajcie,

>>> No właśnie, dlatego tak wzwywają, bo niestety muszą wypakować, jak nie
>>> przyjdzie. Prościej wzywać do skutku :)
>> A to ja Wam powiem, że mój poleciał.
>
> Ja mialem podobna sytuacje. ... Cala noc sie stresowalem czy nie
> zginie itd. Po przylocie na ORD bez problemu czekal na mnie w specjalnym
> pomieszczeniu.
>

No to ja opowiem bardziej mrożąca krew w żyłach historię. :)

Zdarzyło się to już ładnych parę lat temu. Razem z koleżanka leciałem z
Warszawy do Ułan Bator (Mongolia) z przesiadką w Moskwie. Samolot na tej
linii do stolicy Mongolii latał wtedy tylko dwa razy w tygodniu, więc
mimo rezerwacji na prawie dwa miesiące przed wylotem już nie było miejsc
w klasie turystycznej, zmuszony więc byłem kupić bilety w biznesie.
Dolot do Moskwy, cud miód - jak to biznes. W Moskwie 10 godzin czekania
na dalszy lot, zatem postanowiliśmy na chwilę wyskoczyć na miasto, jako,
że wcześniej nigdy w Moskwie nie byliśmy.
No i co tu dużo mówić, białogłowa, jak to białogłowa, na koniec naszej
wycieczki nie mogła oderwać się od sklepów i uciekło nam metro z centrum
na obrzeża miasta (następny wagon za 20 min.). Po wyjściu z metra
spotkało nas kolejne nieprzewidziane zdarzenie - autobus, który miał
jechać na lotnisko, nie pojedzie, bo ma awarię - trzeba czekać na
następny. A zegarek tyka... Gdy w końcu przyjechał, nadzieja na to, że
dotrzemy na czas znikła gdy stanęliśmy w gigantycznym korku na
autostradzie wylotowej z miasta (to był piątek).
Koniec końców, na lotnisku pojawiliśmy się 15 minut po zakończeniu
odprawy. No to w te pędy do kogoś władnego ewentualnie nas jeszcze
wpuścić do samolotu. Niestety, trafiliśmy na osobnika, który to nie
darzył sympatią Polaków! Objawiło się to tym, że po wstępnych dających
nadzieję słowach, gdy tylko usłyszał, że miedzy sobą mówimy w języku
Sienkiewicza, zmienił zupełnie nastawienie! Zaczął nieprzyjemnie nas
traktować i stwierdził, że nie ma już żadnej szansy, a na pytanie co z
bagażem, odpowiedział, że to nie jego problem i zapewne zaraz poleci
sobie bez nas! Na koniec dodał z przekąsem "Polaczki a języka
rosyjskiego nie znają, tyko angielskim się posługują!"

No i tak zostaliśmy na lodzie, tym bardziej, że jak wspomniałem rejsy
tylko dwa w tygodniu, a to był ten drugi, następny za dni 5!

Oczywiście w takiej sytuacji trzeba było poszukać innego połączenia. W
informacji nas jeszcze dobili: tylko te dwa latają do Ułan Bator a
dodatkowo nawet ten najbliższy, ten za pięć dni, jest już cały pełny!
Najbliższy lot z wolnymi miejscami za dni.... uwaga - 21!
Była godzina 22:30, za 20 minut odchodził ostatni autobus do Moskwy, w
obydwu hotelach przy lotnisku brak miejsc!
Magda wtedy wpadła na pomysł coby lecieć gdzieś, byle na wschód a potem
jakoś innym środkiem lokomocji. Zatem jeszcze na jednej nodze (aby
zdążyć na ten autobus), dowiedzieliśmy się, że dnia następnego,
wieczorem, są ostatnie dwa miejsca na samolot do Irkucka. Kupiłem zatem
je niezwłocznie a potem w te pędy na autobus - uff, zdążyliśmy.

Potem przygody: ze znalezieniem taksówkarza, co chciałby od nas dolary
za kurs, ze znalezieniem bankomatu (ludzie dziwnie się na nas patrzeli
jak pytaliśmy o to ustrojstwo) wymiana w bramie dolców na ruble,
przejazd taksą przez Moskwę, lewy nocleg w hotelu przy placu czerwonym
(Rossija) - łapówka za pokój.
W każdym razie, na następny dzień szczęśliwie dotarliśmy do terminala
drugiego (krajowego) lotniska Sheremietiewo. Chociaż z pewnym zgrzytem.
Wydaliśmy wszystkie ruble i mieliśmy następne wypłacić na lotnisku przed
lotem, jednak to co było oczywiste i normalne na terminalu
międzynarodowym (bank, bankomat), na krajowym okazało się niewykonalne!
Czasu na ponowny przejazd na terminal I już nie było (po przeciwnej
stronie lotniska). Dostałem tylko zapewnienie, że w Irkucku bez problemu
znajdę bankomat, tudzież bank, który zrealizuje moje czeki, czy karty.
Tu należy wspomnieć, że gotówki już nie miałem, bo wszystkie dolce
wydałem na łapówkę w hotelu i insze nieprzewidziane wydatki walutowe.
Ruble wydaliśmy na zakupy i chociaż chciałem wypłacić nowe jeszcze w
mieście, to te parę lat temu, w Moskwie poza centrum ciężko było znaleźć
bankomat na Visę czy Mastercarda! No a Magda ciągała to tu, to tam i
wsiadaliśmy do metra raczej z dala od centrum. ;)

Ale uspokojeni zapewnieniem, że w Irkucku będzie czekał na nas bankomat,
wsiedliśmy do Tupolewa (154M - bardzo lubię smukłe kształty tej maszyny :)).
Lot miły. Podchodzimy do lądowania, godzina 4:20, słyszymy komunikat,
temperatura na lotnisku +4 stopnie... Magda w koszulce na ramiączkach,
ja też letnia bluzka (w końcu w Wawie i Moskwie upał niemiłosierny).
Możecie wyobrazić sobie nasze miny! ;)

Jeszcze w Moskwie Magda sprawdziła rozkład jazdy kolei
Tranbsyberyjskiej, która to ma trasę również z Irkucka do Pekinu przez
Ułan Bator. Wiedzieliśmy, że odjazd w tym kierunku jest codziennie o
godzinie 3:40, no ale lądowaliśmy po tej godzinie.

Na lotnisku w Irkucku wszystko pozamykane na cztery spusty, żadnego
bankomatu... Byliśmy w kropce: zmarznięci, bez gotówki, głodni i z dala
od centrum.

W końcu dało się namówić jednego taksówkarza, że jeśli dowiezie nas do
centrum i do bankomatu, to wtedy dostanie zapłatę.

Irkuck o świcie piękny, wschód słońca nad szeroką Angarą wygląda
przecudnie. W centrum wszystko pozamykane (niedziela), bankomat w końcu
znaleziony, ale zepsuty, obok bank z nalepkami organizacji płatniczych,
no ale zamknięty! W końcu dajemy taksówkarzowi wszystko co tylko możemy
dać (18 rubli i czapkę). Stoimy w środku śpiącego, zimnego ale pięknego
miasta, bez nadziei na ten dzień. Nagle uświadamiam sobie, że nawet jak
jakoś dotrwamy do poniedziałkowego ranka, to zanim otworzą bank, to
pociąg nam odjedzie, w kiszkach nam gra i chętnie byśmy się przespali -
jesteśmy załamani. Wschodzące słońce trochę nas ogrzewa.

Postanawiamy iść na dworzec, aby upewnić się, czy nasz rozkład jazdy
jest dobry - w końcu tylko to nam pozostaje.

Na dworcu olśnienie - nasz pociąg jeszcze nie odjechał, gdyż godziny
odjazdu na trasie kolei transyberyjskiej, podawane są w czasie
moskiewskim! Wszystko fajnie, tylko za co kupić bilet?! Wpadam na pomysł
sprzedania czegoś, zacznę może od telefonu komórkowego - zupełnie
nieprzydatnego (wtedy żadna z polskich sieci nie miała tam roamingu).

Aby znaleźć jakiś targ, idę do taksówkarza stojącego przy dworcu
kolejowym - może poradzi mi gdzie się udać. Mimochodem ostatkiem nadziei
pytam się o bankomat. Jest! Taksówkarz wie, jesteśmy uratowani! :)

Tu co prawda było jeszcze trochę zawirowań, ale zdążyliśmy na pociąg -
wsiadaliśmy 15 sekund przed odjazdem! :)

Po dobie spędzonej w przedziale I klasy, a co, już przyzwyczaiłem się,
że tylko takie są wolne. ;), wysiadamy w Ułan Bator. Potem w te pędy
taksą na lotnisko, gdzie... oczywiście nikt nic o naszych bagażach nie
wie! Po dwóch godzinach nalegania i molestowania, przyjeżdża ktoś z
biura Aeroflotu i otwiera magazyn. Jest, są nasze kochane ciężkie plecaki!

I tak zaczęła się się moja przygoda w Mongolii, która obfitowała jeszcze
w bardzo wiele ciekawych i fascynujących zdażeń, ale to już historie
nielotnicze, więc wam podaruję dalszego czytania, bo... właśnie bo ten
tekst musiałby być 20 razy dłuższy. :)

W każdym razie, jak widać z mojego przypadku, bagaż może polecieć sobie
bez właścicieli nawet hen, hen daleko. :)

Pozdrawiam
Krzysztof W.
Arte


From: "\"BUNIEK\"" <mbuniek poczta.onet.pl>
Subject: Re: Mi-8 Policyjny w centrum WAWY
obserwowałem jego lot z wysokości 16p. WCF (~60mAGL)
> ... ewidentnie w sferze jego zainteresowan byly
>> wszystkie wieżowce - oblatywał je po 2-3 razy,
> drzwi do kabiny na lewej burcie, pod wyciagarka, byly otwarte...
> pewnie siakies rozpoznanie podejsc...

Czyli dobrze widzialem ze byly otwarte.

Buniek



From: irQ <fakedetector o2.pl>
Subject: Re: Mi-8 Policyjny w centrum WAWY
wp napisał(a):
>> na oko w polowie wysokosci Mariottu.
>
> Korespondując z Okęcie Wieża zgłosił 50m AGL i dostał pozwolenie na lot
> w CTR do 800ft AMSL.
>
> Ciekawe, czy miał pozwolenie na lot nad takiej "niskości" nad miastem?
> Dam palec, że nie. :]
>

obserwowałem jego lot z wysokości 16p. WCF (~60mAGL)
.... ewidentnie w sferze jego zainteresowan byly
wszystkie wieżowce - oblatywał je po 2-3 razy,
drzwi do kabiny na lewej burcie, pod wyciagarka, byly otwarte...
pewnie siakies rozpoznanie podejsc...


From: "\"BUNIEK\"" <mbuniek poczta.onet.pl>
Subject: Re: juz nie Mi-8 Policyjny w centrum WAWY
> Ja tam widzialem tylko W-3 jak zrobil 2 kolka nad moim akademikiem
> (Warynskiego)

Oki mozesz miec racje, moze wydawal mi sie taki wielki bo pierwszy raz
widzialem tak blisko takie bydlatko i to w miesice miedzy budynkami, jakbym
pracowal 5 pieter wyzej to widzialbym go pewnie od gory :). Fakt jest taki
widok niecodzienny. 2 czy 3 raz pisze na grupe i taka wtopa niepoznac
maszyny :(. Ale co ja moge wiedziec jak nidy nie latalem czyms cos wazy
wiecej niz 50 kg.
Moze jakis film krecili :) ??


Buniek



From: wp <cliph isec.pl>
Subject: Re: Mi-8 Policyjny w centrum WAWY
> 800ft to jakies 260 metrow, a nad miastami powyzej 50k ludzi trzeba
> latac na min 300m... moze ktos mnie poprawi bieglejszy w przepisach.. ;)

Czytaj uważnie: dostał zgodę na lot do wysokości 800ft AMSL, zgłosił
zamiar wykonywania na 50m AGL (450-500ft AMSL w Warszawie).

Nad miastami powyżej 100tys mieszkańców - minimum 1500m AGL (~5000ft) -
(oczywiście za wyjątkiem operacji startu/podejścia do lądowania).

--
SPace-SHIP


From: "--==Trotyl==--" <wlochata.miseczka buziaczek.pl>
Subject: Re: Mi-8 Policyjny w centrum WAWY

Użytkownik "wp" <cliph isec.pl> napisał w wiadomości
news:fg57ie$7p1$1 nemesis.news.tpi.pl...

> Ciekawe, czy miał pozwolenie na lot nad takiej "niskości" nad miastem?
> Dam palec, że nie. :]

800ft to jakies 260 metrow, a nad miastami powyzej 50k ludzi trzeba latac na
min 300m... moze ktos mnie poprawi bieglejszy w przepisach.. ;)


From: wp <cliph isec.pl>
Subject: Re: Mi-8 Policyjny w centrum WAWY
> na oko w polowie wysokosci Mariottu.

Korespondując z Okęcie Wieża zgłosił 50m AGL i dostał pozwolenie na lot
w CTR do 800ft AMSL.

Ciekawe, czy miał pozwolenie na lot nad takiej "niskości" nad miastem?
Dam palec, że nie. :]

--
SPace-SHIP


From: Cannibal <pawel_surmacz wp.pl>
Subject: Re: Mi-8 Policyjny w centrum WAWY
Marcin "BUNIEK" pisze:
> Witam
>
> Jakies manewry robia? bo lata w ...
> centrum ... bo jak nad centrum to za nisko :).
>
Ja tam widzialem tylko W-3 jak zrobil 2 kolka nad moim akademikiem
(Warynskiego)


From: "Jaroslaw Manek" <info aero-foto.pl>
Subject: Re: ICAO 4444 - zmiana tematu

Użytkownik "Klaudiusz Dybowski" <k.dybowski pansa.pl> napisał w wiadomości
news:20071029080550Z118173-30239+6587 newsgate.test.onet.pl...
> Jeśli potrzebu8jesz coś "na już" mogę Ci w każdej chwili podesłać .PDF-a,
> zawierającego wszystkie odcinki cyklu, jakie do tej pory napisałem (czyli
> około 20).

Aż tak mi sie nie spieszy, poczekam. Ważne żeby młodzi zdążyli poczytać do
egzaminu po kursie teoretycznym, czyli około czerwca.

--
Pozdrawiam
Jarosław Manek
------------------
www.aero-foto.pl



Kolczyki i naszyjniki, biżuteria
From: "n77" <n77 op.pl>
Subject: Re: Katowice-Pyrzowice uszkodzone światła nawigacyjne
A7696/07 - RWY 27 PRECISION APPROACH CATEGORY I LIGHTNING SYSTEM U/S. 28 OCT
05:30 2007
UNTIL 30 OCT 23:59 2007 ESTIMATED. CREATED: 28 OCT 06:01 2007A7702/07 - RWY
27 SIMPLIFIED APPROACH LIGHTING SYSTEM CROSS INSTALLED.
SIMPLIFIED APPROACH LIGHTING SYSTEM AXIS LENGTH 420M AND BAR
300M FROM THR 27. 28 OCT 16:10 2007 UNTIL 30 NOV 23:59 2007 ESTIMATED.
CREATED:
28 OCT 16:11 2007
A7704/07 - RWY 27 FLASHING LIGHTS AVBL ALONG SIMPLIFIED APPROACH
LIGHTING SYSTEM AXIS. FLASHING LIGHTS SYSTEM LENGTH 420M. 28 OCT 16:40 2007
UNTIL 30 NOV 23:59 2007 ESTIMATED. CREATED: 28 OCT 16:41 2007



From: irQ <fakedetector o2.pl>
Subject: Re: Mi-8 Policyjny w centrum WAWY
Marcin "BUNIEK" napisał(a):
> Witam
>
> Jakies manewry robia? bo lata w ...
> centrum ... bo jak nad centrum to za nisko :).
>
> na oko w polowie wysokosci Mariottu.

mi-8 powiadasz.....
ciekawe ciekawe... :>


From: "Marcin \"BUNIEK\"" <mbuniek poczta.onet.pl>
Subject: Mi-8 Policyjny w centrum WAWY
Witam

Jakies manewry robia? bo lata w ...
centrum ... bo jak nad centrum to za nisko :).

na oko w polowie wysokosci Mariottu.


Buniek





From: "Ernst" <ernst0 op.pl>
Subject: Ile kosztuje AVGAS w Polsce i na Ukrainie?
Witam
Czy ktoś może mi podać aktualne ceny tego paliwa? Jak wygląda jego zakup w
Polsce jeśli się jest członkiem aeroklubu (nie ma akcyzy?)? Czy ktoś wie ile
kosztuje AVGAS na Ukrainie?
Pzdr
Erni



From: "AgT" <agt no.onet.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Baga=BF_leci=2C_pasa=BFer_nie=3F?=

"Vex" <nospam nospam.gazeta.pl> wrote in message
news:fg4bru$e1$1 inews.gazeta.pl...
> Użytkownik "Samotnik" <samotnik WYTNIJ.samotnik.art.pl> napisał w
> wiadomości news:slrnfib46k.fog.samotnik localhost.localdomain...
>
>> No właśnie, dlatego tak wzwywają, bo niestety muszą wypakować, jak nie
>> przyjdzie. Prościej wzywać do skutku :)
>
> A to ja Wam powiem, że mój poleciał.

Ja mialem podobna sytuacje. Lecialem z JFK na ORD liniami Jet Blue. Oddalem
bagaz od razu na ulicy przy terminalu (tam jest taka mozliwosc, ze wystarczy
wydrukowac sobie w domu boarding pass). Po wejsciu do terminala okazalo sie,
ze wiekszosc lotow odwolana albo opozniona o kilka ladnych godzin z powodu
mgly. Poniewaz z JFK do domu mam 15 min wiec po tym jak zobaczylem, ze na
lot mam czekac 5 godzin poszedlem i przelozylem go na dzien nastepny.
Chcialem jednak aby mi zwrocono bagaz i tu ku mojemu zdziwieniu okazalo sie,
ze nie moga. Bagaz bedzie odprawiony lotem, ktorym mialem leciec i nic juz
nie da sie zrobic i tak tez sie stalo. Cala noc sie stresowalem czy nie
zginie itd. Po przylocie na ORD bez problemu czekal na mnie w specjalnym
pomieszczeniu.


From: "Miller Artur" <armi nowhere.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Katowice-Pyrzowice_uszkodzone_=B6wiat=B3a_nawigacyjne?=

Użytkownik "Piotr W." <piotrwerXX polbox.com> napisał w wiadomości
news:fg23ud$fl4$1 nemesis.news.tpi.pl...
>> Koledzy, możecie mi powiedzieć co to za samolot ta "papuga" ? Wiem, że to
>> maszyna której używa się do sprawdzania ustawienia ILS i PAPI, ale co to
>> konkretnie za typ samolotu ?
>
> np: SP-TPA - Let 410UVP-E15 - PP Porty Lotnicze
> i SP-TPB - Let 410UVP-E15 - PP Porty Lotnicze
> a nazwa pochodzi od wielokolorowego malowania "ogona", jak papuga :)
>


więc to to cudo parę tygodni temu robiło w nocy kilkasnaście kółek nad
Okęciem ...




From: "Vex" <nospam nospam.gazeta.pl>
Subject: Re: Bagaż leci, pasażer nie?
Użytkownik "Samotnik" <samotnik WYTNIJ.samotnik.art.pl> napisał w wiadomości
news:slrnfib46k.fog.samotnik localhost.localdomain...

> No właśnie, dlatego tak wzwywają, bo niestety muszą wypakować, jak nie
> przyjdzie. Prościej wzywać do skutku :)

A to ja Wam powiem, że mój poleciał. Sytuacja była taka. W wakacje leciałem
do Stanów, z przesiadką we Frankfurcie, a później na lot lokalny w
Washingtonie. Z Frankfurtu leciał Jumbo pełen pasażerów, a w Washingtonie
miałem 1.50 godziny na przesiadkę. Tam na lotnisku jest taka procedura, że
najpierw trzeba przejść przez Imigration, później odebrać swój bagaż, po
czym za sekundę na nowo go nadać, a następnie biec do odpowiedniego terinalu
i gate'u. Razem z dziewczyną bagaż zdążyliśmy nadać, ale na odlot
spóźniliśmy się 2 min (!!) i nas nie wpuścili. Przebookowano nam bilet na
następny lot 4 godziny później. Po przylocie na lotnisko docelowe okazało
się, że nasz bagaż jest w "Lost and Found", ponieważ nikt z poprzedniego
lotu go nie odebrał. Jaki z tego morał?: Bagaż poleciał poprzednim samolotem
bez nas.

Pozdrowienia,
Tomek



From: Jan Strybyszewski <gdzies op.pl>
Subject: Re: Systemy kontroli polozenia samolotow w powietrzu.
chelton pisze:
>> - oraz trzeci system (ADS-B - altomatic dependent surveillance) ktory
>> wysyla w wiadomosci z transpondera swoje polozenie wziete z
>> pokladowego GPS-a
>
> To jest dopiero przyszlosc, zaczyna sie powolne wdrazanie, w Europie chyba
> Szwecja jest najbardziej w tym zaawansowana. Wcale bym sie nie zdziwil jakby w
> Polsce nie bylo jeszcze ani jednej antenty ADS-B.
>
>
>

Eee sa co prawda w prywatnych domach ale sluchac Modu-S sluchaja.
O ile wiem zaden LOTowski samolot tego nie ma


From: k.dybowski pansa.pl (Klaudiusz Dybowski)
Subject: RE: ICAO 4444 - zmiana tematu
Jeśli potrzebu8jesz coś "na już" mogę Ci w każdej chwili podesłać .PDF-a,
zawierającego wszystkie odcinki cyklu, jakie do tej pory napisałem (czyli
około 20).

Co do stronki - mam nadzieję, że niebawem uda mi się coś postawić - domenę
już mam (claudi.waw.pl), chcę ją zrobić "na trzy części": lotnictwo, ze
szczególnym uwzględnieniem AIS czyli służby informacji lotniczej, edukacja
lotnicza, no i oczywiście szynszyle.

Pozdrawiam -
Claudi

-----Original Message-----
From: owner-pl-rec-lotnictwo newsgate.pl
[mailto:owner-pl-rec-lotnictwo newsgate.pl] On Behalf Of Jaroslaw Manek
Sent: Friday, October 26, 2007 6:37 PM
To: pl-rec-lotnictwo newsgate.pl
Subject: Re: ICAO 4444 - zmiana tematu


Użytkownik "Klaudiusz Dybowski" <k.dybowski pansa.pl> napisał w wiadomości
news:20071026142343Z123633-10559+696 newsgate.test.onet.pl...

> Niebawem powinienem cały cykl opublikować na własnej stronce, choć myślę
> także o bardziej "książkowym" wydaniu całości. Póki co sporą ilość czasu
> zjadają mi normalne codzienne obowiązki i moje ukochane szynszyle. Tym
> niemniej ciągle nad tym w jakiś sposób pracuję.

W takim razie będę czekał cierpliwie. Zdążysz przed wiosennymi kursami
teoretycznymi?
Nie traktuj tego jak poganianie ale miło by było, gdyby młodzi przed
podstawówką mogli to przeczytać.

--
Pozdrawiam
Jarosław Manek
------------------
www.aero-foto.pl






--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.lotnictwo


Kolczyki
From: Samotnik <samotnik WYTNIJ.samotnik.art.pl>
Subject: Re: Katowice-Pyrzyce uszkodzone =?iso-8859-2?Q?=B6wiat=B3=B1?=
Dnia 28.10.2007 Rafe <rafe spam.de> napisał/a:
> Piotr W. napisał(a):
>> http://wiadomosci.onet.pl/4,15,11,4231251,0,0,forum.html
>>
>> Jak mocno może uszkodzić światła lądujący samolot, aby naprawa trwała tygodniami ?
>> Wydaję się, że podwoziem rozbił kilka/kilkanaście świateł krawędziowych pasa,
>> bo chyba nie wykosił świateł na podejściu ?
>>
>> pozdrowienia Piotr W.
>>
>>
>
> Pyrzyce?

No, EPPO.
--
Samotnik
http://www.pachnidelko.pl/


From: Samotnik <samotnik WYTNIJ.samotnik.art.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Baga=BF?= leci, =?iso-8859-2?Q?pasa=BFer?= nie?
Dnia 28.10.2007 Jacek Osiecki <joshua ceti.pl> napisał/a:
> Rozważanie czysto teoretyczne, tak mnie po prostu naszło gdy ostatnio
> w Balicach słyszałem w kółko wezwanie iksińskiego do stawienia się na
> pokładzie samolotu Ryanair - wezwania się powtarzały jeszcze z 10 minut
> po planowanym starcie samolotu, co w przypadku tej linii jest dosyć
> dziwne...

No właśnie, dlatego tak wzwywają, bo niestety muszą wypakować, jak nie
przyjdzie. Prościej wzywać do skutku :)
--
Samotnik
http://www.pachnidelko.pl/


From: "Paweł Dobiesz" <pawel.dobiesz mormegil.eu.org>
Subject: Re: Bagaż leci, pasażer nie?
>> Nie odleci. Juz 2x kiblowalem ponad godzine w samolocie zanim znalezli
>> bagaz
>> misiaczka i go wykiprowali. Jest to podyktowane wzgledami bezpieczenstwa.
>>
>>
>> uriuk
>
> Dokładnie, nie odleci do momentu kiedy nie wypakują bagażu, a wierz mi,
> trochę to trwa...

Kiedyś był zamach terrorystyczny. Ludzie się odprawili, a potem nie wsiedli
do samolotu. W bagażach była bomba.



From: Gatar <gatar wytnijtpoczta.onet.pl>
Subject: Re: F16 nocne loty z Krzesin

> A ja koło Węzła Dębina. :)

Ja na osiedlu Głuszyna.

> Pracuję koło Ławicy, a godziny 'zarobkowania' mam dość płynne.

A ja na Starołęce i widzę/słyszę nasze efy z odległości 300 - 4000 m,
w godzinach raczej stałych 8-16.


pozdrawiam
Gatar



From: Jarek Dabrowski <jareczek33 gazeta.pl>
Subject: Re: Katowice-Pyrzowice uszkodzone =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat=B3a_n?=
Pare zdjec

http://www.pprune.org/forums/showthread.php?t=298066


From: Trybuszon <trybuszon onet.eu>
Subject: Re: F16 nocne loty z Krzesin
Gatar pisze:

>>
>> A kto Tobie powiedział, że są mniej uciążliwe?
>
> Nikt mi nie powiedział. Sam słyszę. Mieszkam obok.

A ja koło Węzła Dębina. :)

>> Ja nie widzę żadnej różnicy - taki sam hałas jak zawsze, tyle że
>> później (i jak już jestem w domu, nie w pracy). :(
>
> To jak mogłeś "widzieć" w dzień, skoro byłeś w pracy ?
> No chyba, że nie zawsze i praca jest obok.

Pracuję koło Ławicy, a godziny 'zarobkowania' mam dość płynne.



--
Trybuszon
trybuszon(ciach)onet.eu


From: "KM" <k.marciniak op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Baga=BF_leci=2C_pasa=BFer_nie=3F?=

> Nie odleci. Juz 2x kiblowalem ponad godzine w samolocie zanim znalezli
> bagaz
> misiaczka i go wykiprowali. Jest to podyktowane wzgledami bezpieczenstwa.
>
>
> uriuk

Dokładnie, nie odleci do momentu kiedy nie wypakują bagażu, a wierz mi,
trochę to trwa...


Pzdr,
KrzysztofM


From: "Conrado" <zizo wp.pl>
Subject: Re: ale nędzna ta grupa
Wiem, że karmie trola, ale nie mogę sie powstrzymać. Poczytajcie to :D
http://www.grupy.senior.pl/,author,%22lesio%22+%3Ctomekd tkdami.net%3E,ex,1,4.html

Conrado



From: "Conrado" <zizo wp.pl>
Subject: Re: ale nędzna ta grupa
A tak przy okazji, wpiszcie sobie w googlach tomekd tkdami.net i zobaczcie
co ten osobnik wypisuje na innych grupach i w necie. Nie wiedziałem, że są
takie .... no powstrzymam sie....

Conrado



Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami
From: "uriuk" <wywal-wredna uriuk.com>
Subject: Re: Bagaż leci, pasażer nie?

Użytkownik "Jacek Osiecki" napisał:

> Czy samolot odleci z "bezpańskim" bagażem, czy też będą wzywać
> delikwenta a w razie jego niestawienia się wywrócą ładownię do góry nogami
> żeby ten bagaż zostawić? Czy za coś takiego mogą obciążyć niedoszłego
> pasażera?

Nie odleci. Juz 2x kiblowalem ponad godzine w samolocie zanim znalezli bagaz
misiaczka i go wykiprowali. Jest to podyktowane wzgledami bezpieczenstwa.


uriuk



From: "Conrado" <zizo wp.pl>
Subject: Re: ale nędzna ta grupa
Powiedział co wiedział - kretyn... Nie podoba sie to wypad na inną... Wolny
kraj...

Conrado



From: Gatar <gatar wytnijpoczta.onet.pl>
Subject: Re: F16 nocne loty z Krzesin
Trybuszon pisze:

>
> A kto Tobie powiedział, że są mniej uciążliwe?

Nikt mi nie powiedział. Sam słyszę. Mieszkam obok.

> Ja nie widzę żadnej różnicy - taki sam hałas jak zawsze, tyle że później
> (i jak już jestem w domu, nie w pracy). :(

To jak mogłeś "widzieć" w dzień, skoro byłeś w pracy ?
No chyba, że nie zawsze i praca jest obok.


--

pozdrawiam
Gatar


następna strona