From: Kordelia <nonono hmmmm.it>
Subject: Re: Teraz =?ISO-8859-2?Q?b=EAdzie_taniec_z_gwizdami?=
KiT napisał(a):
> Lubię na to patrzeć. Przypomina mi się jak byłem na dancingu w Suwałkach -
> chyba w 1980. Napewno w 1980. W lipcu.
>
>
jak w suwałkach w lipcu to pewnie zimno było z 18 stopni na plusie mróz
trzaskający. Ja lubię popatrzeć na na te stroje zwiewne powabne, kawalec
w falbankach czy inny tam bryndal

--
Kordelia


From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: Teraz =?ISO-8859-2?Q?b=EAdzie_taniec_z_gwizdami?=
KiT pisze:
> Lubię na to patrzeć. Przypomina mi się jak byłem na dancingu w Suwałkach -
> chyba w 1980. Napewno w 1980. W lipcu.
>
>
Nie lubię kurwi wielozadaniowych jak robot kuchenny Philipsa, a z
drugiej strony współczuję z powodu presji jaką wywiera na nich TV i
bycie gwiazdą, co musi tańczyć, grać, śpiewać, strzelać do sylwetki
uciekającego dzika, gotować, być matką, ojcem, dziwką, wielbłądem, czy
związanym taśmą chomikiem...


From: Wiedzma <puchh tlen.pl>
Subject: Re: Elementarz
Użytkownik LOLek napisał:

> Wiedzma pisze:
>
>> Użytkownik kajus44 napisał:
>>
>>> wiadomość:fg28rd$mvn$1 inews.gazeta.pl,
>>> nadawca:DysoN
>>>
>>>
>>>> I akademia maila byc a ten wywrotowiec nie
>>>> przyszedl wcale do szkoly tego dnia.
>>>
>>>
>>>
>>> Pobiłes go potem? Albo chociaż mu siostrę zchędożyłeś? (tak to się
>>> pisze?!)
>>>
>> pisze się wychędożyć :) najlepiej smakują wychędożone króliki zmielone
>> na pasztet podawane z salcesonem i kopytkami.
>>
> Przypomina mi się piosenka która pozwala utrwalić alfabet:
> "Anioł jest to sługa Boży,
> Adam Ewę wciąż chędoży...
> Berlin miasto w gruzach leży
> burdel szkołą dla młodzieży...
> itd..."

precz zboczeńcu !!!
brokułę byś wychędożył a wtedy te plugawa piosnki wyleciały by ci z
głowy!!!.

--
Wiedźma (członkini
kółka literacko-poetycznego "Poniemiecka dupa czarna")


From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: Elementarz
Wiedzma pisze:
> Użytkownik kajus44 napisał:
>> wiadomość:fg28rd$mvn$1 inews.gazeta.pl,
>> nadawca:DysoN
>>
>>
>>> I akademia maila byc a ten wywrotowiec nie
>>> przyszedl wcale do szkoly tego dnia.
>>
>>
>> Pobiłes go potem? Albo chociaż mu siostrę zchędożyłeś? (tak to się
>> pisze?!)
>>
> pisze się wychędożyć :) najlepiej smakują wychędożone króliki zmielone
> na pasztet podawane z salcesonem i kopytkami.
>
Przypomina mi się piosenka która pozwala utrwalić alfabet:
"Anioł jest to sługa Boży,
Adam Ewę wciąż chędoży...
Berlin miasto w gruzach leży
burdel szkołą dla młodzieży...
itd..."


From: "Metadromos " <metadromoz gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?_U_DOBROCHNY_POWTARZAJ=A1_SI=CA_SKURCZE!?=
Jerzy jest po stronie Piotra. Marta jest w szoku; ledwo udaje się jej uciec.
Jest pewna, że nie napadł jej Marek, ale nie widziała twarzy napastnika.
Próbuje obciąć sobie włosy, wpada w histerię. Dużą pomocą jest dla niej Ewa.
Stwierdza, że Tomek jest głupi jeśli nie rozumie dlaczego to zrobiła. Zosia
uważa, że to Igor ma na Tomka taki zły wpływ. Okazuje się to niemożliwe, gdyż
jest to mąż Beaty. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Paweł wyznaje miłość
Teresie. Kuba wskakuje za nimi. Mareczek usiłuje rozdzielić walczących i
obrywa w twarz. Mariolka każe mu się wynosić. Bardzo to martwi Sylwię, jego
matkę. Nie widzi, że Zosia się odwróciła i ze smutkiem patrzy za nim.
Pojawiają się komplikacje. Mężczyzna musi poddać się natychmiastowej operacji.
Wkrótce wszyscy udają się na przyjęcie weselne. U Dobrochny powtarzają się
skurcze. Maciek przyjeżdza do szpitala po Agatę. Bożenka była na randce, ale
bardzo nieudanej. Gabriela chce wiedzieć, kto splądrował jej mieszkanie. W
dodatku Agnieszkę nagle zaczyna boleć brzuszek. U Igora zjawiają się dwie
młode panny szukające Ewy. Budzi się w nich tęsknota za idealnym mężczyzną.
Każda z nich znowu zaczyna się z nim umawiać. Jego podejrzliwość okazuje się
uzasadniona. Iza uważa, że Oskar coś przed nią ukrywa. Bolą ją także oczy i
całe ciało. Wiktor ją bada, ale nie wie, co jest nie tak. Igor tłumaczy się,
wyjaśniając sytuację z Tomkiem. Dzięki pomocy Igora, Karolina dostaje pracę w
salonie fryzjerskim. Zosia i Kuba ratują jej życie. Nie chcieli Weroniki, bo
miała bliznę na twarzy. Ona stwierdza smętnie, że musi czymś wypełnić czas.
Filip kolejny raz prosi Martę, aby się do niego przeprowadziła. Igor oświadcza
Ani, że nie chce, aby go swatała. Cała trójka staje wobec niełatwych wyborów.
U Dobrochny powtarzają się skurcze. Zosia jest bardzo szczęśliwa. Chłopak
doskonale ją rozumie i zapewnia ją o tym. Gabrysia wyjeżdża do sanatorium,
mężczyźni zostają sami. Julka płacze w swoim pokoju. Mama i ojciec Zuzi
zupełnie inaczej widzą jej przyszłość. Sylwia źle się czuje, jest zmęczona.
Szef napastuje Agnieszkę. Ewa spotyka się z Adamem i bezskutecznie próbuje mu
zwrócić konia. Mariola wybiega wzburzona. Asia ma coraz większe wyrzuty
sumienia. Mariola nie widzi aż takiego powodu do obaw. Nie widzieli się z
Włodzimierzem 50 lat. Rafał umawia się z Agatą na neutralnym terenie. Monika
pokazuje mu, jak wszystko funkcjonuje. Michał spotyka się z Bogną, prosząc o
radę w sprawie Kingi i dzieci. Zosia jedzie kupić Eli jej upatrzoną, niebieską
sukienkę. Po wyzdrowieniu Julia zaczyna lepiej traktować męża i innych ludzi.
Marta wyznaje jej, że nie może na siebie patrzeć. Iza jest kolejny raz
rozczarowana niekompetencją Michała w pracy. Hanka chce zamknąć fundację.
Filip ochoczo przystaje na jej propozycję. Teodor będzie musiał jeszcze wrócić
do Warszawy. Wyjeżdżają jeszcze w tym samym dniu. U Dobrochny powtarzają się
skurcze. Nadchodzi długo wyczekiwana przez Leszka i Tomka rozprawa sądowa. U
Joli nie stwierdzono mechanicznej przyczyny rozdęcia jelit. Tomek uważa, że
nie ma za co przepraszać, a Ania powinna to zrozumieć. Jadąc ulicą, zauważa
starszą panią siedzącą na chodniku. Ona nie chce rozmawiać o tym, co zaszło
między nimi. Informuje Leszka, że podjęła bardzo ważną decyzję. Renata
telefonuje do Bogdana, ale ten jak zwykle nie ma czasu. Ewa na razie ani myśli
się żenić. Igor idzie do ojca; chce mu pomóc przetrwać ten trudny okres.
Hubert i Bożenka razem spacerują. Kuba chce zjeść obiad, ale Julka nie chce
wysiąść z samochodu. Ruda radzi jej by wszystko wyjaśniła Tomkowi. Julka
przeprasza Zosię. Ewa pyta się, co ma robić w takim wypadku. Kuba natychmiast
wysyła po nią karetkę. Piotrek nie może się pozbierać po śmierci ojca. Łukasz
prosi go, żeby opowiedział mu coś o jachtach. Agata jest zawiedziona jego
słowami i szybko znika w łazience. Ma bardzo wysoką gorączkę. Bartosz chce
wyjechać z kraju. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Anita próbuje zbliżyć
się do męża, ale on ciągle ją odpycha. Wszyscy zbierają się na odczytanie
testamentu. Wojtek nie lubi swojego krawatu i skarpetek. Janina stara się go
zrozumieć. Piotr odwozi Monikę do domu. Zjawia się klient Wojtka i ten musi
iść. U Elżbiety spada gorączka. Barbara i Lucjan przygotowują się do zaręczyn
Marka i Hanki. Rozstrzygająca ma być najbliższa doba. Leszek czuwa przy
Krystynie; nagle zaczyna się coś dziać. Bruno jest mu bardzo wdzięczny. Zosia
czuje się niezbyt dobrze i nie ma apetytu. Szuka pomocy u Jerzego, ale ten się
nie odzywa. Okazuje się jednak, że to był fałszywy alarm. Grzegorz umawia się
z Żanetą; nadal nie potrafią się jednak dogadać. Operacja przebiega dobrze.
Konrad znowu czeka przed szkołą na Julkę. Monika sama wybiera się do sklepu i
upada na schodach. Gabriela opowiada o wszystkim Basi. Agata idzie z Rafałem
na spacer do parku. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Zosia widzi Kubę z
Edytą. Radek i Kamil rozmawiają o pracy w klubie, nagle spotykają Natalię.
Michał chce, aby została jego asystentką. Monika zamawia w jego imieniu bukiet
kwiatów dla Marii. Weronika wyznaje Bartkowi, że ojcem jej dziecka jest
Sebastian. Dziewczyna stwierdza, że bardzo szybko się pocieszył. Zwołuje w tej
sprawie specjalne zebranie zarządu. Sporo piją i rozmawiają o swoich
związkach. Ania jest z tego bardzo niezadowolona. Każe im obiecać, że będą się
trzymać z daleka od kłopotów. Wiktor dzwoni do Justyny, że nie może
przyjechać. Ewa informuje Żanetę, że może u niej pracować, jak długo chce.
Zbyszek dzwoni do Kingi i zdaje relację ze spotkania. W końcu docierają Magda,
Jerzy i Teresa. Mariola nie jest w stanie spojrzeć Magdzie w oczy. Nie potrafi
jednak spytać jej wprost o to, czy spędziła noc z Filipem. Przyjaciele
postanawiają przeprowadzić w tej sprawie małe dochodzenie. Piją szampana i są
szczęśliwi. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Iza chce wiedzieć, co Oskar
ustalił z Sylwią. Monika idzie spać do swego mieszkania, by pomyśleć czego
chce. Postanawia wyprowadzić się jak najprędzej. Autobus z trudem przebija się
przez zakorkowane ulice. Teresa i Jerzy siedzą w mieszkaniu i rozmawiają.
Roman jest bardzo dumny ze swoich dzieci. W życiu Grażyny jest jeszcze jeden
mężczyzna. Igor chce pocieszyć przyjaciółkę i przytula ją. Niezbyt jej się to
podoba. Kumple Tomka chcą zwrotu towaru albo pieniędzy. Policja nie chce z nim
rozmawiać. Janina postanawia na własną rękę skontaktować się z córką. Bartek i
Wiktor wychodzą razem do klienta. Kinga spotyka w kurorcie Sebastiana i
Weronikę. Piotr dzwoni do Magdy, by znowu się z nią umówić. Magda pracuje do
późna, a potem patrzy na deszcz. Woda zalała drogi i artystyczny fresk na
suficie. Kuba się z tym nie zgadza. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Jacek
prosi mamę, aby nie mówiła Monice, że jest w niej zakochany. Piotr dzwoni do
Agaty, że wszystko w porządku i że da sobie radę. Kinga wreszcie otrzymuje
upragnioną propozycję pracy. Marta podejrzewa Karolinę o uczucie do Igora.
Izabela dowiaduje się, że Wiktor miał skrytkę depozytów. Adam wychodzi
zawiedziony. Piotr przyjeżdża do Magdy, ale przekonuje się, że nie ma jej w
domu. Roman jest świadkiem incydentu. Prosi także kolegę taksówkarza o pomoc.
Maciek dzwoni z budki do ojca i umawia się na spotkanie. Pani Maria jest cały
czas nieprzytomna. Początkowo próbuje się wymigać, ale później się zgadza. Ewa
jest dla niej niemiła. Ich rozmowę przerywa nagłe przyjście wzburzonego Romka.
Jest wyraźnie rozgoryczony sytuacją firmy i swoją w niej pozycją. W dodatku
molestowała go szefowa. Dlatego poprosił Krystynę, aby porozmawiała z
Leszkiem. W czasie nocnego spaceru po mieście zagląda do baru. Leszek chce
wiedzieć, czy Tomek jest teraz sam. Daniel i Asia wracają do domu Daniela.
Weronika sugeruje jej, aby opracowała jakiś plan. Przyjeżdża po nią Paweł i
zabiera do domu. Ojciec Marty wyznaje Ewie i córce, co się stało. Traktuje
sprawę bardzo rzeczowo. Zosia daje Wiktorowi tabletki uspokajające. Tomek
zwierza się Danielowi, że planuje wagary. Zosia dzwoni do Kuby i wtedy
dowiaduje się o wszystkim. Wzruszona Zosia też mówi mu, że go kocha. Adam
postanawia uporządkować swoje życie. Natalia się nie gniewa i proponuje mu
podwiezienie do domu. Mariolka nie chce. Renata jest załamana. Zmusza Martę,
by podała jej adres Moniki i jedzie tam. Mariolka wyjaśnia Piotrowi, o co
chodziło. Żąda od niego wyjaśnień i prowokuje bójkę. W tym czasie Piotr patrzy
na bilet lotniczy. Filip spotyka się z Sebastianem. Niestety, wszystko słyszy
Tomek. Jest zdenerwowany i zły. Karolina proponuje mu kawę. Koledzy nie wiedzą
o co chodzi i odciągają Tomka. Posuwają się nawet do groźby. Grzegorz tłumaczy
się, że to pierwszy i ostatni raz. Beata nie chce z nim jednak rozmawiać w
miejscu pracy. Igor zgłasza się do pracy. Chwyta się kolejnych pretekstów, aby
zaglądać do jej pokoju. Mówi, że ją kocha i chce z nią być. Wzywają neurologa.
Zuzanna nie ukrywa swojego niezadowolenia podczas rozmowy z Jerzym. Hanka uczy
sama Natalkę. Ich spotkanie kończy się znowu w mieszkaniu kobiety. Matka
wyznaje Wiktorii, że cały czas kocha Oskara. Ma także dziurę w tętnicy. Prosi,
by dali jej trochę czasu na przemyślenie całej sprawy. Martwi się, że urodzi
przed terminem. Załamana Ania wychodzi. U Dobrochny powtarzają się skurcze.
Grzegorz nie ma do niej żalu. Ona nie rozumie jego, a on jej. Kuba przynosi
Zosi śniadanie do łóżka, ale ona nie chce tracić czasu. Zosia szuka swoich
dokumentów. Grzegorzowi nie podoba się, że Żaneta pracuje w salonie. Mikołaj
nie potrafi zaakceptować siebie takiego, jakim jest. Żaneta nie chce o tym
słyszeć. Andrzej niechcący wyjawia Basi, że zna płeć dziecka. Wszystko
wskazuje na to, że Tomek jest jego nieślubnym synem. Andrzej i Michał biorą ją
jednak w obronę. Zosia go ratuje i wzywa karetkę. Podejrzewa męża o romans.
Jest przekonana, że nie zobaczy już więcej Rafała. Zaczyna nabierać podejrzeń,
że ktoś chce ją zniszczyć. Filip w końcu przekonuje ją, że jest inaczej. Po
jej wyjściu Łukasz uderza się w czoło. Gabriela postanawia zaopiekować się
Maksem. Maria nie wierzy w dobre intencje Konrada i spiera się z mężem. Chce
by mąż się z nią rozwiódł, bo się do niczego nie nadaje. Niespodziewanie przed
wyjazdem chce z nią rozmawiać Marta. Zapewnia ją, że nadal jest przy niej i
dla niej. Ona mówi, że brakuje jej ich wspólnych rozmów. Wyznaje mu, że nie
chce już okłamywać Ani. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Jacek namawia
Martę na wspólny wyjazd. Sugeruje dziewczynie, że mogliby się jeszcze zabawić.
Krzysztof wstaje w nocy i trzyma się za serce. Barbara coraz bardziej się
niepokoi milczeniem męża. Tomek mówi Wioli, że muszą przełożyć swój ślub
kościelny. Maria wraca z hotelu sama. Stwierdza, że znowu wybrała
niewłaściwego mężczyznę i chce odejść. Tomek odprowadza ją na autobus i mówi
jej, że ją kocha. Ona jest zbulwersowana jego słowami i prosi by zostawił ją
spokoju. Na wieczornej imprezie przy ognisku, Igor i Sylwia całują się. Marek
wraca do domu i zaczyna pić. Bagatelizuje jednak całe zdarzenie. Ciotka
Melania jest oburzona jego zachowaniem. Operacja Wojtka się udaje. Zabiera ze
sobą Jagodę, ale zabrania się jej odzywać. Na szczęście zjawia się Leszek.
Przekonuje ją, że jej podejrzenia są bezpodstawne. U Dobrochny powtarzają się
skurcze. Karolina i Kamil mają się ku sobie. Jemu to nie przeszkadza. Bruno ją
pociesza. Igora bardzo cieszy fakt, że Ania ma tyle nadziei i wigoru. Rodzice
starają się mu wytłumaczyć, że powinien pójść. Basia pomaga Maksowi poradzić
sobie z jego uczuciami do ojca. Magda wraca do swoich starych nawyków. Bruno i
Monika spędzają razem czas w jej mieszkaniu. Tam przyłapują córkę w
niedwuznacznej sytuacji z Igorem. Proboszcz i wikary są zaskoczeni. Operują
Krzyśka. Kamil i Marta nie podchodzą do tego pomysłu z entuzjazmem. U
Dobrochny powtarzają się skurcze. Wojtek wybrał na świadka Piotra, a Mariola
wybrała Magdę. Ale Magda wykręca się brakiem czasu, szybko się żegna i wraca
do domu. Kamil próbuje wybadać, czy Filip wie, co dzieje się z Martą. Zosia
dużo pije i Kuba chce ją odwieźć do domu. Igor leży unieruchomiony w domu.
Basia nadal rozważa przerwanie ciąży. Kuba jest tym przybity. Piotrek w końcu
doprowadza Kingę do płaczu. Magda umawia się z tajemniczym wielbicielem. Na
tym tle dochodzi nawet do kłótni między Kasią i Markiem. Ratuje ją Igor, który
przyszedł zabrać swoje rzeczy. Tuż przed ich odjazdem podchodzi do nich Jerzy.
U Dobrochny powtarzają się skurcze. Leszek zabiera Tomka do mieszkania
Konrada. Zamierza wykorzystać go do celów marketingowych. Obaj przyszli podlać
kwiaty. Piotr wyjaśnia, że chodzi o inwestowanie w gminie. Ania jest bardzo
zaskoczona jego słowami. Filip nie ma jednak na to ochoty. Michał zastaje
Kingę podczas pakowania się. Mówi mu, że może pracować tylko jako woźna.
Mariola i Wojtek odbierają Piotra z lotniska. Marta i Norbert nie wiedzą co
powiedzieć Łukaszowi. Spotykają Izabelę, która okazuje się starą znajomą
Krzysztofa. Igor doczekał się wreszcie wieści od Sylwii. Kuba jest
zdenerwowany jej telefonem. Zamiast na basenie Wojtek spędza czas na ściance z
Mariolą. Mariolka nie chce. Na ulicy słychać kilka strzałów. Konrad wynosi
Monikę z płonącego klubu. Jest wściekły, że brała udział w spisku. Sytuacja
między Basią i Andrzejem jest coraz gorsza. Magda dzwoni do Filipa i mu
dziękuje. Michał ma z kolei przeczucie, że Iza specjalnie nie odbiera
telefonów. Przedstawiają się sobie. Sebastian dowiaduje się, że Weronika
przespała się z Bartkiem. Magda je śniadanie z Filipem i on cieszy się, że z
nim. Przekonuje ją, aby wyjechali razem. Zmęczony i brudny Kuba wychodzi z
piwnicy. Imponuje mu bezpretensjonalność Moniki. Piotr przynosi czynsz pani
Natalii, a ona częstuje go pierogami. Magda mówi o tym Jerzemu. Janina
obiecuje Basi pomoc przy dzieciach. Maria uważa, że Monika powinna zrezygnować
z pracy na rzecz Włodka. Wybucha awantura. Kłótnię przerywa Stefan, który
wzywa Małgosię. Zosia wyjaśnia, że tylko trochę puchną jej nogi z rana. Mówi
Piotrkowi i Pawłowi, że się wyprowadza. U Igora zjawia się Ania. Michał nie
wie, jak jej pomóc. Jerzy mówi, że chciałby spędzić święta z nią. Gabrysia
uważa, że powinna poprosić o pomoc siostrę. Piotr zamierza zmienić rejon
pracy. Basia wyciąga Łukasza na zakupy. Paweł bardzo tęski za Teresą. Karolina
i Marta rozpoczynają poszukiwania Daniela. Jacek jest przygnębiony i
zażenowany całą tą sytuacją. Umawia się na randkę z Joanną. Dorota mówi
Romanowi, że jest w 3 miesiącu ciąży. Kinga jest jednak odmiennego zdania. Iza
i Kinga rozmawiają o Oskarze. Ze swojego gabinetu wychodzi Andrzej i słyszy
część ich rozmowy. W burzliwym życiu Marka pojawia się nowa dziewczyna, Hanka.
Pani Lucyna powiadamia Bruna. Michał zasłabł w autobusie. Łukasz mało się tym
przejmuje. Sylwia nie potrafi się powstrzymać i robi mu z tego powodu wyrzuty.
Ma do niego żal, że nadal zachowuje się nieodpowiedzialnie. Andrzej jest
zdruzgotany. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Bierze Piotra za ręce i
patrzą sobie w oczy. Ela odwiedza Zosię i opowiada o pomyśle Agnieszki. Marta
próbuje podpytać Karolinę o jej uczucia do Igora. Zosia i Kuba biorą ślub.
Maciek wraca do domu. Monika zapewnia ojca, że Piotr to zwykły znajomy. Diana
tak do końca chyba nie jest pewna czy to nie była prawda. Kamil uświadamia
Filipowi, że powinien zostawić Marcina w spokoju. Sylwia ma nadzieję, że uda
się im ułożyć normalne kontakty. Sylwia opowiada Oskarowi o spotkaniu. Barbara
ostrzega Kubę, że Zosia podoba się Wiktorowi. Egon przyrządza Markowi i
Lucjanowi pyszne jedzenia. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Grażyna czuje
się już lepiej. Lena wraca do domu wieczorem i płacze. Łukasz dostaje
pocztówkę od Jacka. Tymczasem Marta nocuje u Filipa. Agata zagaduje Rafała na
temat Magdy. Agnieszka opowiada ojcu o usunięciu ciąży. Chwilę potem dostaje
skurczy. Kuba uważa, że nie popełnił błędu. Magda jednak nie potrafi przestać
się martwić. Iza przychodzi do Gośki wyprać pranie. Kamil udaje się do Filipa;
uświadamia mu, że źle zrozumiał Martę. Kuba jest w złym humorze po powrocie do
domu. Gabrysia chce, aby Basia porozmawiała z mężem w jej imieniu. Tomek pyta
Anię co się dzieje między nimi. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Rano ktoś
dzwoni do drzwi. Ela stanowczo odmawia. Rano Kamil budzi się w łóżku Natalii.
Magda tęskni za Jerzym. Ewa obiecuje, że porozmawia o tym z Romanem. Leszek
twierdzi, że zrobi wszystko, aby Gabrysia wróciła. Marta obwinia się za
wszystko. Leszek jest zdruzgotany decyzją Ewy. Zosia i Kuba nie spali całą
noc. Teresa nie rozumie, czemu Magda uważa, że Piotr ją zostawi. Prosi Monikę
by z nią porozmawiała. Basia pisze list, w którym prosi męża o wybaczenie.
Gabriela jest niezadowolona. Monika robi Konradowi awanturę. Kobieta ma
pretensje do Tomka i do Gabrysi. Grzegorz umawia się na kolejne spotkanie z
Beatą. Izabela żąda od Sebastiana wyjaśnień. Atmosfera jest napięta. Kasi jest
przykro. Widzi to Tomek i pyta co się stało. Po rozmowie z mamą, Magda zdaje
Piotrowi relację. Wojtek pyta Piotra jakie ma plany względem Marioli. Wojtek
nawiązuje w rozmowie z Mariolą do wątpliwości. Żona wierzy jednak, że sama
poradzi sobie z tym problemem. Sebastian i Marcin obserwują ją przez okno.
Informują ją, że otrzymali zgodę sądu na założenie rodziny zastępczej.
Przerażona ucieka. Łukasz nie chce na razie rozmawiać z Jackiem. Ania rozłącza
się. Wszyscy oddychają z ulgą. Świadkiem ich rozmowy jest Włodek. Jedzie z
nimi do Sebastiana, gdzie spotyka się z Karoliną i Agatą. Wszyscy są
zadowoleni. Ciągle się przytulają i całują. U Dobrochny powtarzają się
skurcze. Marcin przychodzi do Moniki i przeprasza ją za swoją postawę.
Twierdzi też, że Ania powiedziała mu o wyznaniu miłości Igora. Kamil proponuje
Karolinie, żeby poszli do łóżka. Wieczorem palą ognisko na plaży i pieką
złowione ryby. Jerzy wraca do Magdy. Kuba wyjaśnia, że nie chce się w to
wtrącać. Marta ma poważny dylemat. Stefan mówi jej, że ją odwiezie. U
Dobrochny powtarzają się skurcze. Oskar namawia Izę na wypad poza miasto. Ewa
daje Teodorowi zaproszenie na ślub. Atmosfera pomiędzy Basią i Andrzejem jest
napięta. Zosia jedzie odwiedzić Justynę. Monika spotyka się z Karoliną. Dobrze
się przy tym bawi. Kuba nie chce rozmawiać z Zosią o tym, co się między nimi
wydarzyło. Wiedział o jej romansie. Kinga jest zaskoczona jego zachowaniem;
decyduje wziąć urlop. U Dobrochny powtarzają się skurcze. Agnieszka zajmuje
się Stasiem. Daniel widzi ją przypadkowo z nieznajomym mężczyzną. Krystyna
wybiera się do pracy. Monika jest załamana. Karolina z Hanią odprowadzają
Monikę do pracy. Jakubowi zależy na utrzymaniu związku z Agatą. Tadeusz wciąż
jest zazdrosny o Pawła. Wszystkie żony są dla siebie miłe i martwią się o
Karola. Ania i Radek mają córeczkę. Leszek godzi się z Gabrysią po ostatniej
kłótni. Teodor chce spędzić z Janiną resztę życia. Zaczyna padać i oboje
biegną do domu Marioli. Monika chce wracać do domu, Konrad dzwoni więc do
Grzegorza. Monika wraca z dzieckiem do domu. U Dobrochny powtarzają się
skurcze. Magda pyta Łukasza jak czuje się po rozstaniu z dziewczyną. Ewa
przekonuje Leszka, że powinien zająć się synem. Wracając ze spaceru Ewa mówi
matce, że Janusz jest kimś wyjątkowym. Ewa podziela obawy Krysi. Marta radzi
jej by nie była łatwa. Igor ma nadzieję, że zrobi karierę w piłce nożnej. Ania
prosi Tomka by jej nie naciskał w sprawie zamieszkania razem. U Dobrochny
powtarzają się skurcze. Zdenerwowany zaginięciem syna Bogdan swą złość
przelewa na Iwonę. Magda uważa, że musi przeprosić Mariolę za zachowanie
Agaty. Pani Maria chce wiedzieć, co się stało. Zamierza jednak czekać na
sygnał od Piotra. Wiktor jest załamany. Wstaje i szybko odchodzi. Filip
wychodzi z mieszkania. Widzi potem roześmianą trójkę: Zosię, Kubę i Julkę.
Leszek podejrzewa, że Bartek nie powiedział im wszystkiego. Mariola czuje, że
Wojtek jej nie lubi i jej nie ufa. Piotr dużo czasu spędza z Mariolą, ale
łączy ich wyłącznie przyjaźń. Wojtek mówi Marioli o telefonie od Agaty.
Bożenka bardzo chce się zobaczyć z Mareczkiem. Nie chce dłużej oszukiwać męża
i budować swojego życia na kłamstwie. Robią razem zakupy. Kamil, Maks i Igor
są pod wrażeniem jej urody. Andrzej jest wściekły. Monika mówi tylko, że
potrzebuje trochę czasu. Adam informuje Melanię, że zamierza zamieszkać z Ewą
i Piotrkiem. Marta bardzo wszystko przeżywa, Filip obiecuje, że będzie z nią.
Cała rodzina przeżywa śmierć Krzysztofa. Po kłótni z Michałem Kinga spędza noc
w mieszkaniu Konrada. W trakcie przyjęcia, Bartek wyznaje Monice miłość. Na
szczęście wkrótce zjawia się Igor. Tomek twierdzi, że nie ma z tą sprawą nic
wspólnego. Lena jest na niego wściekła. Wieczorem Oskar składa jej wizytę.
Hanka płacze wieczorem. Lena i Bartosz wpadają na Martę i Witka, którzy idą do
kina. Konrad relaksuje Monikę robiąc jej masaż stóp. Ma to zapewnić alibi
Marcie. Karolina zna Julię. Kamil jest wściekły. U Dobrochny powtarzają się
skurcze. Marta w dalszym ciągu ma problemy z Łukaszem. Ola nie przyznaje się
rodzicom, że nie była na imprezie. W telefonie słuchać tylko melodyjkę z
centrali. Wojtek daje Marioli różę i wyjaśnia, że powiedział Agacie prawdę.
Igor romansuje z Karoliną. Ania wyznaje Igorowi, że jej chłopak się nie
zjawił. Pani Wiesia jest zachwycona. Agata spotyka się z Rafałem i Barbarą na
obiedzie. Justyna wita się z Kubą a ten przedstawia ją Wiktorowi. Kuba wraca
do domu i mówi Zosi, że bardzo ją kocha. Prosi ją, aby się jeszcze
zastanowiła. Dodaje, że Gabrysia bardzo się o niego martwiła. Paweł wychodzi.
Niefrasobliwość Włodka doprowadza do skandalu. Stara się zachować spokój.
Barbara mówi Lucjanowi o związku Małgosi i Stefana. Rodzina jest wzruszona.
Marta i Filip spędzają miło czas. Magda szybko ucieka od Piotra. U Jakuba
poznaje Gabrysię. W końcu przedstawiają się sobie i żegnają się.

-------------------------
http://hermes.go.pl

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "KiT" <kit cba.gov.pl>
Subject: Teraz będzie taniec z gwizdami
Lubię na to patrzeć. Przypomina mi się jak byłem na dancingu w Suwałkach -
chyba w 1980. Napewno w 1980. W lipcu.



Sprzedaż kosmetyków


From: Wiedzma <puchh tlen.pl>
Subject: Re: Elementarz
Użytkownik kajus44 napisał:
> wiadomość:fg28rd$mvn$1 inews.gazeta.pl,
> nadawca:DysoN
>
>
>>I akademia maila byc a ten wywrotowiec nie
>>przyszedl wcale do szkoly tego dnia.
>
>
> Pobiłes go potem? Albo chociaż mu siostrę zchędożyłeś? (tak to się pisze?!)
>
pisze się wychędożyć :) najlepiej smakują wychędożone króliki zmielone
na pasztet podawane z salcesonem i kopytkami.

--
Wiedźma (członkini
kółka literacko-poetycznego "Poniemiecka dupa czarna")


From: "kajus44" <kajus44USUNTO interia.pl>
Subject: Re: Elementarz
wiadomość:fg28rd$mvn$1 inews.gazeta.pl,
nadawca:DysoN

> I akademia maila byc a ten wywrotowiec nie
> przyszedl wcale do szkoly tego dnia.

Pobiłes go potem? Albo chociaż mu siostrę zchędożyłeś? (tak to się pisze?!)


From: DysoN <dyson szuruburu.ru>
Subject: Re: Elementarz
Wiedzma napisał(a):

> Pamiętaj jak w szkole średniej recytowałam tekst " A konie , konie
> waliły kopytami o ziemię " wzbudziłam tym aplauz publiczności i
> zapisałam się moim występem w pamięci chyba każego gdyż recytując miałam
> szkarłatne rumieńce i mundurek
>

Moja kariera recytatorska zostala brutalnie zniszczona na samym jej
poczatku. Na akdemii z okazji Dnia Zwyciestwa mialem wyrecytoac wierszyk
jednak okazalo sie to kurewnie niesprawiadliwe i mialem wiecej do
naczuenia niz inni z przeciez w komunizmie mieli byc wszyscy tacy sami a
nie jak przed wojna zgnily kapitalizm i sanacja. Na zebraniu klasowym
zaportestowalem ze to nie po mysli partii i zazadalem stanowczo zeby mi
kogos dali do tego wierszyka kto sie polowe nauczy. I dali. I akademia
maila byc a ten wywrotowiec nie przyszedl wcale do szkoly tego dnia.
Spekulant i narodowiec jeden. Ja swoja prace odwalilem, w bialej koszuli
wyszedlem na srodek i wyrecytowalem te pol zwrotki co sie nauczylem ale
urwalo sie to tak nagle jak plan piecioletni ze wcale nie dostalem
zadnych braw jako jedyny z wystepujacych tego dnia. W duchu im
pomyslalem wtedy "... i kamieni kupe" wybierajac tym razem druga czesc
slawnej wsrod wszystkich ludzi pracy i czynu sentencji.

--
DysoN mailto:dyson_NO_SPAM interia.pl GG 2434245
Ankh-Morpork eksperymentowalo z wieloma systemami rzadów, az
osiagnelo forme demokracji znana jako "Jeden Czlowiek, Jeden Glos".
Patrycjusz byl tym Czlowiekiem, ktory mial Glos. - T. Pratchett


From: Wiedzma <puchh tlen.pl>
Subject: Re: Elementarz
Użytkownik KiT napisał:
> Użytkownik "jeDrASS" <
>
>>jeDrASS wrote:
>>
>>>KiT wrote:
>>>
>>>>Ala ma asa,
>>>>as ma kutasa
>>>>kutas ma jajka
>>>>i ...... skończona bajka
>>>
>>>ee.. zakończenie raczej po 19 latach i 9 miesiącach..
>>
>>
> Tak mi się przypomniało, jak to w podstawówce recytowaliśmy na akademii
>
>
Pamiętaj jak w szkole średniej recytowałam tekst " A konie , konie
waliły kopytami o ziemię " wzbudziłam tym aplauz publiczności i
zapisałam się moim występem w pamięci chyba każego gdyż recytując miałam
szkarłatne rumieńce i mundurek

--
Wiedźma (członkini
kółka literacko-poetycznego "Poniemiecka dupa czarna")


From: "KiT" <kit cba.gov.pl>
Subject: Re: Elementarz

Użytkownik "jeDrASS" <

> jeDrASS wrote:
>> KiT wrote:
>>> Ala ma asa,
>>> as ma kutasa
>>> kutas ma jajka
>>> i ...... skończona bajka
>>
>> ee.. zakończenie raczej po 19 latach i 9 miesiącach..
>
>
Tak mi się przypomniało, jak to w podstawówce recytowaliśmy na akademii



From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
Wiedzma pisze:
> Użytkownik LOLek napisał:
>
>> Kordelia pisze:
>>
>>> Wiedzma napisał(a):
>>>
>>>> Bosz jakia to romantyczna wizja aż dech mi zapiera a respirator mój
>>>> się krztusi i skrzypi.......
>>>
>>>
>>> posh, przeczytałam że kutas skrzypi. Skąd on się wziął w mych myślach
>>> czystych niewinnych , groza
>>
>> won, zdziry, won
>> hyhy
>
> jasne won won , a pewnie w mokrych snach masz obraz mój i kordeli .. gdy
> spoczywamy obydwie na jedwabnych prześcieradłach i zajadamy się
> grilowanymi chomikami z pasztetem.
Apage, gdyż nie mam snów mokrych i obrazów, jestem porządnym miłującym
pokój i zwierzęta ojcem polakiem, zjadam warzywa i niektóre korzonki,
zapijając wódką.


From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
Wiedzma pisze:
> Użytkownik LOLek napisał:
>> Wiedzma pisze:
>>
>>> Użytkownik Kordelia napisał:
>>>
>>>> Wiedzma napisał(a):
>>>>
>>>>> Bosz jakia to romantyczna wizja aż dech mi zapiera a respirator mój
>>>>> się krztusi i skrzypi.......
>>>>
>>>>
>>>>
>>>> posh, przeczytałam że kutas skrzypi. Skąd on się wziął w mych
>>>> myślach czystych niewinnych , groza
>>>
>>>
>>> Bo wiesz czyste myśli mają to do siebie że są przede wszystkim
>>> niewinne i skormne a kutasy generalnie są skromne no chyba że goszczą
>>> w miejscach nie przystosowanych typu gardło jałówki .. zresztą teraz
>>> to mało kto w ogóle ma pożądnego kutasa ......
>>>
>> Po przeczytaniu tego posta, poszedłem się wybatożyć po kut... pokutnie
>> znaczy się, albo po Kutnie, chociaż w Kutnie nigdy nie byłem
>> ("...Miła, czemu jesteś taka smutna, dojeżdżamy już do Kutna...")
>> Nie nazywajmy członka księżną Zofią, ani tym bardziej kutasem, chociaż
>> jak czasami widzę niektórych członków to po prostu zwykłe chuje.
>
> widzę że cię wzieło tak że aż powtónie się dopisałeś z nowymi
> przemyśleniami :)
> nie dziwię ci się mnie też dzisiaj wzieło jak mój dorodny glonojad ssał
> mojego różowego paznokcia :)
> Czym się batożysz? liściem palmy kokosowej ? czy pasem ze skórki
> krokodylej?
>
Jak każdy porządny kaszub batożę się wędzonym węgorzem.
A wzięło mnie, gdyż na filmie mówili - fallus i takie tam inne...


From: Wiedzma <puchh tlen.pl>
Subject: Re: NASZ ULUBIONY SERIAL
Użytkownik Metadromos napisał:
> Monika dowiaduje się o zdradzie Mariusza. Próbując porozmawiać na ten temat z
> Agnieszką zastaje ją w niedwuznacznej sytuacji z jej chomikiem. Matka
> Agnieszki wciąż walczy o spadek po swojej siostrze z użyciem mokrego mopa.
> Tymczasem Izydor knuje intrygę w celu przejęcia kontroli nad interesem Pawła
> (osiedlowy warzywniak). Niespodziewanie dla wszystkich pojawia się Łucja, od
> lat uważana za zaginioną. Okazało się, że przez wszystkie te lata pod
> zmienionym nazwiskiem mieszkała za granicą z Rodrigiem. Wróciła, bo Rodrigo
> okazał się być członkiem tamtejszej mafii, a poza tym jego szorstki zarost
> kaleczył delikatne węwnętrzne strony jej ud. Tuż po jej powrocie dochodzi do
> konfliktu z Moniką, mającą żal do dawnej przyjaciółki o lizaka, którego tamta
> zabrała jej jeszcze w przedszkolu. Konflikt szybko gaśnie, bo Łucja wydobywa
> lizaka z bankowego sejfu i oddaje go Monice. Niestety, okazuje się, że lizak
> jest podrobiony. Kto przejął oryginał? Podejrzenia padają na Izydora, bo wiele
> osób słyszało go mlaskającego w jego firmowym gabinecie. Wynajety przez
> pogodzone przyjaciółki prywatny detektyw wykrada w nocy z gabinetu papierek po
> tym lizaku - jest jednak on tak zaśliniony, że uniemożliwia to identyfikację
> marki. Monika postanawia pogodzić się z Mariuszem, by ten, wykorzystując swoją
> masę mięśniową, wydobył z Izydora prawdę o lizaku. Mariusz zgadza się, ale w
> zamian stawia warunek: Monika nie będzie sprzeciwiała się temu, by razem z
> nimi spał Kacperek, ukochany pluszowy miś Mariusza. Niespodziewanie dla
> wszystkich pojawia się Rodrigo, dokładnie ogolony i prosi Łucję, by ta z nim
> wyjechała. Przysięga, że nie pracuje już dla mafii, ale prowadzi uczciwy
> interes - pieczarkarnię.
>
> Czy Monika zgodzi się na obecność Kacperka w trakcie jej miłosnych zmagań z
> Mariuszem? Jak Kacperek zniesie taki widok? Czy wyjaśni się sprawa zaginionego
> lizaka? Czy Pawłowi uda się ochronić jego ukochany sklepik warzywny przed
> knowaniami Izydora? Czy Agnieszka obudzi się z nieobyczajnego zauroczenia jej
> chomikiem? Czy Łucja pozostanie w kraju, czy też wybierze prowadzenie
> pieczarkowego interesu razem z ogolonym Rodrigiem? Czy matce Agnieszki starczy
> wody w wiadrze na wywalczenie spadku? To wszystko rozstrzygnie się już w
> następnym odcinku...

kolejne chyba streszczenie magdy m zresztą nie wiem nie zagłębiałam się
w treść zapamiętałam jednak że było coś o seksie z misiem ogolonym w
wiadrze więc to pewnie z polskiego serialu


--
Wiedźma (członkini
kółka literacko-poetycznego "Poniemiecka dupa czarna")


From: jeDrASS <obertroll generalnia_gubernia.gov>
Subject: Re: Elementarz
jeDrASS wrote:
> KiT wrote:
>> Ala ma asa,
>> as ma kutasa
>> kutas ma jajka
>> i ...... skończona bajka
>
> ee.. zakończenie raczej po 19 latach i 9 miesiącach..


--
jeDrASS


Kosmetyki mineralne i zapachowe


From: jeDrASS <obertroll generalnia_gubernia.gov>
Subject: Re: Elementarz
KiT wrote:
> Ala ma asa,
> as ma kutasa
> kutas ma jajka
> i ...... skończona bajka

ee.. zakończenie raczej po 1 latach i 9 miesiącach..

--
jeDrASS


From: =?ISO-8859-2?Q?Diabe=B3son?= <hellbóy satón.órg>
Subject: Re: [Tech ?] -GS =?ISO-8859-2?Q?dymi=B1cy_na_zimno=2E=2E?=
jeDrASS pisze:
> Witam,
>
> Troszkę zaniepokoił mnie dziś GS 500, dość mocno dymiący na siwo zaraz
> po odpaleniu. Praca silnika jak zwykle, czyli na me ucho oki. Po
> rozgrzaniu się dym zniknął.
> aha.. niestety stoi pod chmurką.. codziennie użytkowany i bez takich
> akcji wcześniej..
> czy mam zacząć szukać mechanika?
>
zmien olej z żepaku na normalny


From: "Aubo Lessi" <tik ykr4.net>
Subject: Re: NASZ ULUBIONY SERIAL

> Monika dowiaduje się o zdradzie Mariusza.


Przemiana w Bobra!
Pościg rozpoczęty!



From: "KiT" <kit cba.gov.pl>
Subject: Elementarz
Ala ma asa,
as ma kutasa
kutas ma jajka
i ...... skończona bajka



From: "Metadromos " <metadromoz WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: NASZ ULUBIONY SERIAL

Monika dowiaduje się o zdradzie Mariusza. Próbując porozmawiać na ten temat z
Agnieszką zastaje ją w niedwuznacznej sytuacji z jej chomikiem. Matka
Agnieszki wciąż walczy o spadek po swojej siostrze z użyciem mokrego mopa.
Tymczasem Izydor knuje intrygę w celu przejęcia kontroli nad interesem Pawła
(osiedlowy warzywniak). Niespodziewanie dla wszystkich pojawia się Łucja, od
lat uważana za zaginioną. Okazało się, że przez wszystkie te lata pod
zmienionym nazwiskiem mieszkała za granicą z Rodrigiem. Wróciła, bo Rodrigo
okazał się być członkiem tamtejszej mafii, a poza tym jego szorstki zarost
kaleczył delikatne węwnętrzne strony jej ud. Tuż po jej powrocie dochodzi do
konfliktu z Moniką, mającą żal do dawnej przyjaciółki o lizaka, którego tamta
zabrała jej jeszcze w przedszkolu. Konflikt szybko gaśnie, bo Łucja wydobywa
lizaka z bankowego sejfu i oddaje go Monice. Niestety, okazuje się, że lizak
jest podrobiony. Kto przejął oryginał? Podejrzenia padają na Izydora, bo wiele
osób słyszało go mlaskającego w jego firmowym gabinecie. Wynajety przez
pogodzone przyjaciółki prywatny detektyw wykrada w nocy z gabinetu papierek po
tym lizaku - jest jednak on tak zaśliniony, że uniemożliwia to identyfikację
marki. Monika postanawia pogodzić się z Mariuszem, by ten, wykorzystując swoją
masę mięśniową, wydobył z Izydora prawdę o lizaku. Mariusz zgadza się, ale w
zamian stawia warunek: Monika nie będzie sprzeciwiała się temu, by razem z
nimi spał Kacperek, ukochany pluszowy miś Mariusza. Niespodziewanie dla
wszystkich pojawia się Rodrigo, dokładnie ogolony i prosi Łucję, by ta z nim
wyjechała. Przysięga, że nie pracuje już dla mafii, ale prowadzi uczciwy
interes - pieczarkarnię.

Czy Monika zgodzi się na obecność Kacperka w trakcie jej miłosnych zmagań z
Mariuszem? Jak Kacperek zniesie taki widok? Czy wyjaśni się sprawa zaginionego
lizaka? Czy Pawłowi uda się ochronić jego ukochany sklepik warzywny przed
knowaniami Izydora? Czy Agnieszka obudzi się z nieobyczajnego zauroczenia jej
chomikiem? Czy Łucja pozostanie w kraju, czy też wybierze prowadzenie
pieczarkowego interesu razem z ogolonym Rodrigiem? Czy matce Agnieszki starczy
wody w wiadrze na wywalczenie spadku? To wszystko rozstrzygnie się już w
następnym odcinku...

--------------------------
http://hermes.go.pl

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: Wiedzma <puchh tlen.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
Użytkownik Kordelia napisał:

> Wiedzma napisał(a):
>
>> Bo wiesz czyste myśli mają to do siebie że są przede wszystkim
>> niewinne i skormne a kutasy generalnie są skromne no chyba że goszczą
>> w miejscach nie przystosowanych typu gardło jałówki .. zresztą teraz
>> to mało kto w ogóle ma pożądnego kutasa ......
>
>
> to zależy co kto rozumie przez pożądny, 7 cm dł, czy 7 cm w obwodzie...
> biedna jałówka
>
>
>
widzę że wzruszyliście się w związku z jałówką a ja przytoczyłam ten
lekki przykład z racji tego że gdzieś na naszej uroczej polskiej wsi
jakiś rolnik właśnie współżył z jałowką młodą i go aresztowano .......
bez sensu w sumie bo pewnie żona mu nie dała kochanka też i padło na
jałówkę ....

--
Wiedźma (członkini
kółka literacko-poetycznego "Poniemiecka dupa czarna")


From: Wiedzma <puchh tlen.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
Użytkownik LOLek napisał:

> Kordelia pisze:
>
>> Wiedzma napisał(a):
>>
>>> Bosz jakia to romantyczna wizja aż dech mi zapiera a respirator mój
>>> się krztusi i skrzypi.......
>>
>>
>> posh, przeczytałam że kutas skrzypi. Skąd on się wziął w mych myślach
>> czystych niewinnych , groza
>
> won, zdziry, won
> hyhy

jasne won won , a pewnie w mokrych snach masz obraz mój i kordeli .. gdy
spoczywamy obydwie na jedwabnych prześcieradłach i zajadamy się
grilowanymi chomikami z pasztetem.
--
Wiedźma (członkini
kółka literacko-poetycznego "Poniemiecka dupa czarna")


From: Wiedzma <puchh tlen.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
Użytkownik LOLek napisał:
> Wiedzma pisze:
>
>> Użytkownik Kordelia napisał:
>>
>>> Wiedzma napisał(a):
>>>
>>>> Bosz jakia to romantyczna wizja aż dech mi zapiera a respirator mój
>>>> się krztusi i skrzypi.......
>>>
>>>
>>>
>>> posh, przeczytałam że kutas skrzypi. Skąd on się wziął w mych myślach
>>> czystych niewinnych , groza
>>
>>
>> Bo wiesz czyste myśli mają to do siebie że są przede wszystkim
>> niewinne i skormne a kutasy generalnie są skromne no chyba że goszczą
>> w miejscach nie przystosowanych typu gardło jałówki .. zresztą teraz
>> to mało kto w ogóle ma pożądnego kutasa ......
>>
> Po przeczytaniu tego posta, poszedłem się wybatożyć po kut... pokutnie
> znaczy się, albo po Kutnie, chociaż w Kutnie nigdy nie byłem ("...Miła,
> czemu jesteś taka smutna, dojeżdżamy już do Kutna...")
> Nie nazywajmy członka księżną Zofią, ani tym bardziej kutasem, chociaż
> jak czasami widzę niektórych członków to po prostu zwykłe chuje.

widzę że cię wzieło tak że aż powtónie się dopisałeś z nowymi
przemyśleniami :)
nie dziwię ci się mnie też dzisiaj wzieło jak mój dorodny glonojad ssał
mojego różowego paznokcia :)
Czym się batożysz? liściem palmy kokosowej ? czy pasem ze skórki
krokodylej?

--
Wiedźma (członkini
kółka literacko-poetycznego "Poniemiecka dupa czarna")


From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
Wiedzma pisze:
> Użytkownik Kordelia napisał:
>
>> Wiedzma napisał(a):
>>
>>> Bosz jakia to romantyczna wizja aż dech mi zapiera a respirator mój
>>> się krztusi i skrzypi.......
>>
>>
>> posh, przeczytałam że kutas skrzypi. Skąd on się wziął w mych myślach
>> czystych niewinnych , groza
>
> Bo wiesz czyste myśli mają to do siebie że są przede wszystkim niewinne
> i skormne a kutasy generalnie są skromne no chyba że goszczą w miejscach
> nie przystosowanych typu gardło jałówki .. zresztą teraz to mało kto w
> ogóle ma pożądnego kutasa ......
>
Po przeczytaniu tego posta, poszedłem się wybatożyć po kut... pokutnie
znaczy się, albo po Kutnie, chociaż w Kutnie nigdy nie byłem ("...Miła,
czemu jesteś taka smutna, dojeżdżamy już do Kutna...")
Nie nazywajmy członka księżną Zofią, ani tym bardziej kutasem, chociaż
jak czasami widzę niektórych członków to po prostu zwykłe chuje.


Serwery wirtualne


From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
KiT pisze:
> Użytkownik "LOLek" <
>
>>> Ja np. jako facet to jestem chyba perwersjonistą lubieżnikiem III
>>> stopnia.
>>>
>>>
>> W ilu stopniowej skali?
>
> Zerlsjusza ??
>
>
Seksjusza


From: "Kiszpn" <kotosmokWYTNIJTO onet.eu>
Subject: Aaaaachachacha.... Borzi, co jest dziewucho?:))
No pieknych zreczy sie dowiadujemy:))) Tak to jest, pasqudo, jak sie
ma hierarchie panny z pobocza:)))
Oj, jak nam przyykro, no.... Moze nosek wytrzec?:))

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: a jeden =?UTF-8?B?bcOzaiBrb2xlZ2EuLi4=?=
aubo pisze:
> Dnia 25-10-2007 o 10:50:00 KiT <kit cba.gov.pl> napisał(a):
>
>>
>>
>>> trzy razy to czytalem i jeszcze nie moge sie finezja nasyciac
>>> abu jest boski
>>> czekam na opis rabunku cichego z uzyciem noza cietego na dwa ostrza
>>> robionego
>>>
>>
>>
>> I tylko kosy Âświeci bÂłysk
>
> z marleną dietrich tańczą madonny, madonny
> za nią biegnie orszak psukonny, psukonny
> 2 borsuki, lis kudłaty gonią się, gonią się
>
A suki się zborsuczyły...


From: "Aubo Lessi" <tik ykr4.net>
Subject: Re: Ciechan mocne
Użytkownik "KiT" <kit cba.gov.pl> napisał w wiadomości
news:ffpnp7$ijf$1 inews.gazeta.pl...
> To jest to.

Ciechan to był pułkownik w wojsku piechurów



From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
Wiedzma pisze:
> Użytkownik Kordelia napisał:
>
>> Wiedzma napisał(a):
>>
>>> Bosz jakia to romantyczna wizja aż dech mi zapiera a respirator mój
>>> się krztusi i skrzypi.......
>>
>>
>> posh, przeczytałam że kutas skrzypi. Skąd on się wziął w mych myślach
>> czystych niewinnych , groza
>
> Bo wiesz czyste myśli mają to do siebie że są przede wszystkim niewinne
> i skormne a kutasy generalnie są skromne no chyba że goszczą w miejscach
> nie przystosowanych typu gardło jałówki .. zresztą teraz to mało kto w
> ogóle ma pożądnego kutasa ......
>
porządny to taki który jest ino w pochwie chrześcijańskiej dziewicy i
innych pochw nie zna. Alleluja :-)
(GArdło jałówki powiadasz? Hmmmmmm)hyhy


From: LOLek <lol lol.pl>
Subject: Re: Mam 4 gady
Kordelia pisze:
> Wiedzma napisał(a):
>
>> Bosz jakia to romantyczna wizja aż dech mi zapiera a respirator mój
>> się krztusi i skrzypi.......
>
> posh, przeczytałam że kutas skrzypi. Skąd on się wziął w mych myślach
> czystych niewinnych , groza
won, zdziry, won
hyhy


następna strona