From: Krystyna Chiger <krycha home.people.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Katarzyna Kulpa wrote:

>> Niestety, firmy kt=F3re robia porzadne duze te male czesto robia=20
>> zupelnie
>> inne. Nie wiem, skad przekonanie ze mniejszy stanik trzeba koniecznie
>> "uslicznic" koronka;.=20
>=20
> stad, ze stanik bez koronki to tylko pol stanika. przynajmniej moim=20
> zdaniem :))
>=20
> -- kasica (konserwatystka)

Jest oczywiste, ze gusty sa rozne. Czyli staniki i duze i male powinny=20
byc i z koronka, i bez. Zreszta tak jest z majtkami - nie mam zadnych
problemow z ladnymi bez koronki (chociaz to moze tylko pol majtek :))

Krycha bezkoronkowa
--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:
Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=
ek)


From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?=
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Pewnego dnia, a było to Sun, 28 Oct 2007 20:06:46 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <mmm home.pl> i powiedziała:

> Moja przyjaciółka do tej pory nie ma konta bankowego:) Taka fobia:)

I pensję/ewentualne oszczędności trzyma w bieliźniarce pod
prześcieradłami? :-D

Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: Comexim vs Alles - relacja na =?ISO-8859-2?Q?=BFywo?= :)
Dnia niedziela, 28 października 2007 20:36 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to miffy nadaje:

> A moje Gaie ciągle się dobrze trzymają na obwodzie. Cały czas pierwsza
> haftka. Zobaczymy za jakiś czas...:]

Ooo, dzieki za relacje. Powoli zaczynam dojrzewac do decyzji :)

> A swoją drogą co za dziwny sklep, za pobraniem tak samo praktycznie
> kosztuje co przedpłata ;)

Prawda? Tez mnie to zdziwilo.

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia poniedziałek, 29 października 2007 08:15 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Theli nadaje:

> iby nie, ale kiedys moze sie okazac, ze najnowasza plyta twojego
> ulubionego wykonawcy jest dostepna wylacznie w Stanach, a zaden poslki
> sklep nie ma zamiaru jej sprowadzic nawet na zamowienie za dodatkowa
> oplata. A potem przezywasz zdziwienie, ze kupienie tej plyty za oceanem
> wychodzi taniej (czasami nawet z przesylka) niz podobnych w Polsce.

Moze sie kiedys tak okazac, wcale tego nie wykluczam. Jak dotad nie pojawila
sie potrzeba sprowadzania czegos niedostepnego. Tak juz mam, ktos moze
sobie uwazac, ze mam przez to ubozsze zycie :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia poniedziałek, 29 października 2007 09:08 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Jagna W. nadaje:

>> Ja tez sprzedaje na Allegro i mam w opcjach przesylke za pobraniem.
>
> Odważnaś. Ja też tak miałam do czasu, gdy parę osób, które wygrały u mnie
> aukcję i do których wysłałam wygraną, po prostu olewały odbiór przesyłki,
> a ja nie dość, że traciłam kasę, to jeszcze nerwy. I nawet "satysfakcja" w
> postaci zwrotu za prowizję od sprzedaży czy zawieszenia konta kupującego
> nie przekonała mnie do tego stopnia, by utrzymać opcję "za pobraniem".

Aua... Fakt, do tej pory nie mialam przygod. Raz tylko byl problem z
dziewczyna, ktorej kolezanka miala zrobic przelew (tu akurat chodzilo
wlasnie o przelew). Kolezanka olala sprawe i zapomniala o przelewie, ale
wszystko skonczylo sie dobrze.

>
>> Nie kupuje u sprzedawcow, ktorzy maja wylacznie przelew na konto :)
>
> Nawet jak mają purpurową gwiazdkę i 99% pozytywów?

To sa purpurowe gwiazdki? :) Czasem robie wyjatek, jesli ktos ma cos, co ja
chce, nie ma tego nikt inny, a ten ktos, co ma cos, ma tez opcje tylko z
przedplata na konto. Ale w ogole kupuje cos w sieci bardzo rzadko, a
jeszcze rzadziej na Allegro.

> Ale muszę się pilnować, żeby nie kupować nowych kosmetyków mając jeszcze
> niezużyte w domu, bo kończy się to tym, że otwieram te nowe kremy,
> szampony, mydła, a stare stoją niewykończone ;-) A potem znów kupuję nowe
> i znów otwieram i kolejne stoją niezużyte.

Uff, ja tez tak mam. Juz sie konczy, trzeba kupic drugi. No i za jakis czas
ten drugi tez sie konczy razem z tym pierwszym :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]

Użytkownik "Kruszyzna" <kruszyzna gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fg42v5$p9u$1 inews.gazeta.pl...

> Pasuje mi tutaj jeden slogan, ktory czasem slysze w TokFM: "swiat, jaki
> jest, kazdy widzi, ale na szczescie kazdy widzi go inaczej". Zobacz,
> dzieki
> takim osobom jak ja swiat ukazal sie z innej strony: nigdy nie wlezli na
> Amazon i nie brakuje im piatej klepki (nie mowiac o wyksztalceniu). A
> zatem
> jest barwnie :)

Przyłączam się do Ciebie :) Też nie czuję potrzeby korzystania z Amazona i
co "gorsza" nie czuję, że tracę coś w ten sposób.

> Ja tez sprzedaje na Allegro i mam w opcjach przesylke za pobraniem.

Odważnaś. Ja też tak miałam do czasu, gdy parę osób, które wygrały u mnie
aukcję i do których wysłałam wygraną, po prostu olewały odbiór przesyłki, a
ja nie dość, że traciłam kasę, to jeszcze nerwy. I nawet "satysfakcja" w
postaci zwrotu za prowizję od sprzedaży czy zawieszenia konta kupującego nie
przekonała mnie do tego stopnia, by utrzymać opcję "za pobraniem".

> Nie kupuje u sprzedawcow, ktorzy maja wylacznie przelew na konto :)

Nawet jak mają purpurową gwiazdkę i 99% pozytywów?

> Ja duszy hurtownika nie mam. Rozne rzeczy szybko mi sie nudza, a dotyczy
> to
> zwlaszcza kosmetykow. Chyba zwariowalabym, gdybym miala w domu trzy
> identyczne butelki zelu pod prysznic :) Zawsze cos zmieniam.

Bratnia dusza! Mam to samo.
Ale muszę się pilnować, żeby nie kupować nowych kosmetyków mając jeszcze
niezużyte w domu, bo kończy się to tym, że otwieram te nowe kremy, szampony,
mydła, a stare stoją niewykończone ;-) A potem znów kupuję nowe i znów
otwieram i kolejne stoją niezużyte.

JW


Serwery wirtualne dla wszystkich


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: pytanko do biustonoszowych specjalistek
Dnia niedziela, 28 października 2007 23:00 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Miriel nadaje:

> Dzieki waszym poradom udalo mi
> się ustalić poprawny rozmiar (wcześniej byłam oczywiście"klasyczne" 75B:),
> a teraz dzieki właściwemu układaniu biustu ewouluuje z miseczki D na E.

No prosze! Jak Ty sie, dziewczyno, miescilas w to B? :)

> No
> i mam taki problemik : kupiłam sobie 70E Samanty model Sella. Wszystko
> super, tylko po jakichś 2 godzinach noszenia, fiszbiny strasznie mnie
> uwierają. I nie mogę dojść przyczyny, bo kształt fiszbinek klasyczny (nie
> jakieś wąskie U), swobodnie zapinam się na drugą haftkę. Więc o co może
> chodzic?

A gdzie Cie uwieraja te fiszbiny? W okolicy mostka? Pod pachami? Moze
chodzic wlasnie o te druga haftke. Nie powinnas sie na nia tak swobodnie
zapinac. W momencie zakupu trzeba zapinac sie na pierwsza, tak aby to bylo
wystarczajace. Druga haftka i dalsze sa na przyszlosc, kiedy stanik sie
rozciagnie. Ja to widze tak: albo obwod jednak jest za luzny, albo stanik
nalezy do rozciagliwcow, albo dany ksztalt/fason jest nie dla Ciebie. Ja
tak mialam z Triumphem. Za cholere nic nie chcialo odpowiednio lezec,
chocbym nie wiem co przymierzala. Pasowal tylko jeden model, ktory nosilam,
poki nie zdechl.

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: Comexim vs Alles - relacja na =?ISO-8859-2?Q?=BFywo?= :)
Dnia niedziela, 28 października 2007 21:28 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Katarzyna Kulpa nadaje:

> a mowilam, ze Comexim jest w porzadku, Alles niewart mu butow czyscic.

Alles jest bardzo wygodny. Zeby jeszcze sie skurczybyk nie rozciagal, byloby
cacy. No, ale on sie rozciaga z predkoscia swiatla :(

> mialam biala Julie, dlugo mi sluzyla, ale wyroslam.

No wlasnie, i jak to bylo z rozciagliwoscia? Trzymal "fason" caly czas?
Zbiega sie po praniu? Jesli tak, to bez przedluzki ani rusz, bo go w ogole
nie zapne :) A na przyszlosc bede musiala brac 75.

> tylko nie rozumiem,
> czemu od nie wiedziec ilu lat w ogole nie zmieniaja kolekcji -
> wiecznie to samo w tym sklepie, nuda straszna.

Coz, dla mnie to same nowosci. Pewnie zaczne doswiadczac tego samego uczucia
za jakis rok :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia niedziela, 28 października 2007 21:05 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Katarzyna Kulpa nadaje:

> napisalas, ze male biusty powinny probowac firm "duzobiustnych",
> bo maja lepsza jakosc. a na na to, ze rownie dobrze moga
> sprobowac marek malobiustnych, ktore sa po prostu dobre - bo to
> w sumie podobna polka cenowa.

A, jarze! Moga, oczywiscie ze tak. Zerkniecie jednak w strone firm
duzobiustnych daje dodatkowa mozliwosc wyboru. I to jest bardzo cenne.

> to, co sie przewija przez forum i Stanikomanie, jest typowo
> duzomiseczkowe - tymczasem osoby potrzebujace miseczek B czy C
> spokojnie moga siegnac po ogolnodostepne, lepsze marki typu
> Chantelle czy Schiesser, do dostania w kazdym centrum handlowym :)
> Albo chocby Marks&Spencer, ktory do Polski jest sprowadzany
> w zakresie A-DD (o kolekcjach D-G mozemy pomarzyc).

To, co napisalam, moze wynikac z mojego malego "wyrobienia". W kazdym razie
lepiej jest wiedziec, ze cos tam jeszcze istnieje, niz nie wiedziec. Bo np.
dana firma, choc bardzo dobra, moze komus nie odpowiadac pod wzgledem
szerokosci fiszbin, kroju miseczek, ramiaczek itp. Widuje takie opinie na
forum, ze np. Freya jest nie dla kogos, bo ma waskie U (a moze to nie Freya
byla? nie pomne). Podobnie moze byc z Chantelle czy Schiesserem. Dobrze by
bylo, zeby malobiustne wiedzialy, ze jeszcze maja jakis wybor i to tam,
gdzie byc moze sie tego nie spodziewaly. Dla mnie sporym zdziwieniem bylo,
kiedy zobaczylam, ze firmy duzobiustne robia rowniez miseczki B. Myslalam,
ze one tak z definicji od E w gore :)

>> O, ja lubie. Ja bardzo lubie push upy i poduchy. Jesli wygodne, nie
>> gniecie, nie deformuje, nie sprawia, ze poducha razem z cala miseczka
>> podjezdza do polowy piersi (zdarzalo sie), to jestem za. Nawet nie chodzi
>> o to, zeby cycki wygladaly na znaczaco wieksze. Po prostu sa ubrania, do
>> ktorych lepiej taki stanik miec, jesli sie posiada takie gabaryty.
>
> to obejrzyj sobie na Bellissimie kolekcje Atlantis, choc na Twoje
> obecne gabaryty biustowe to juz bedzie za male :) na miseczki od D
> w gore dobre sa po prostu dobrze skrojone sztywniaki bez
> wkladek, typu Panache Inferno albo bezszwowe modele Fantasie.
> ale to juz jak rozmiar sie w miare ustabilizuje.

O wlasnie! A o Bellissimie, Panache i Fantasie nie slyszalam, poki nie
zagladnelam na forum duzobiustne :) A kolekcje chetnie obejrze. Tak
przyszlosciowo. Bede miala duzo czasu, zeby zaplanowac zakupy :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia niedziela, 28 października 2007 21:18 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Katarzyna Kulpa nadaje:


>> Nie czuje w ogole potrzeby robienia zakupow za granica. Pewnie sporo
>> rzeczy mnie omija w ten sposob, ale z drugiej strony raz ze nie jestem w
>> sytuacji, kiedy cos musze miec, a mozna to dostac tylko zagramanicznie
>
> to juz kwestia zakresu owego "musze". oczywiscie mozna zyc bez jeszcze
> badz nigdy nie wydanych w Polsce filmow, ale po co, skoro mozna je
> sobie sprowadzic? nie mowiac juz o tanszych albo w ogole niedostawalnych
> u nas perfumach z truskawy :)

Nie no, jasna sprawa. Ja po prostu nie czuje potrzeby dostawania perfum
niedostawalnych u nas :) No, nie czuje i juz. W zupelnosci moj wybor
zaspokajaja te dostawalne, a na pewno jest i tak mnostwo zapachow, o ktore
moj nos jeszcze sie nie otarl.

> to odwrotnie niz ja. tj. oczywiscie wszedzie mozna placic gotowka, tylko
> po co? gotowki mam w kieszeni tyle co kot naplakal (na kawe czy salatke
> w barze pod firma) - jak gdzies nie moge zaplacic plastikiem, to mam
> problem, ale rzadko bywam w takich miejscach. raz na ruski rok bywam
> w warzywniaku czy spozywczym pod domem, czasem place gotowka za
> taksowke. wsio.
>
>> Tak czy tak trzeba jakas gotowke w domu miec, zeby zrobic zakupy.
>
> a po co? :)

No wlasnie to w kontekscie mojej okolicy. Inaczej zakupow nie zrobisz.
Sklepy przyjmuja tylko gotowke, chyba ze, jak napisalam, jedna czy dwie
drogerie plus pub akceptuja karty. Tak juz na tej mojej wsi jest.
Natomiast ja rowniez nie nosze wiele gotowki przy sobie. Ot, tyle, zeby
starczylo na drobne zakupy w osiedlowym sklepiku. Po wieksze jezdzimy do
hipermarketu i tam placimy karta bankomatowa :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia niedziela, 28 października 2007 20:11 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Jolanta Pers nadaje:

> Spotykając kogoś, kto tego nie
> robi, człowiek odruchowo się dziwi, jak spotykając kogoś, kto nie ma
> wyższego wykształcenia. Nooo, niby wiesz, że tacy ludzie istnieją, ale...
>

To tak jak z serwisem nasza-klasa. Jedna osoba powiedziala mi, ze nie zna
nikogo, kto nie bylby tam zalogowany. Coz, ja nawet nie wlazlam na te
strone :)
Pasuje mi tutaj jeden slogan, ktory czasem slysze w TokFM: "swiat, jaki
jest, kazdy widzi, ale na szczescie kazdy widzi go inaczej". Zobacz, dzieki
takim osobom jak ja swiat ukazal sie z innej strony: nigdy nie wlezli na
Amazon i nie brakuje im piatej klepki (nie mowiac o wyksztalceniu). A zatem
jest barwnie :)

> Jeśli chodzi o odpowiedniki - raz, że dla pewnych rzeczy po prostu nie
> istnieją, np. książka niewydana w Polsce po prostu nie ma fizycznie
> zamiennika (i jestem dziwnie przekonana, że takie rzeczy jak - że
> przypomnę sobie jeden z moich pierwszych zakupów na Amazonie - "Cultures
> of Secrecy: Reinventing Race in
> Bush Kaliai Cargo Cults" - nigdy nie zostaną wydane w PL); podobnie
> trudno byłoby znaleźć zamiennik dla perfum boskiego Serge'a L., dwa, że ja
> jestem za leniwa na szukanie erzatzów, bo szkoda mi czasu na szukanie
> "nie-do-końca-tego-o-co-chodzi", skoro już znalazłam "to-o-co-chodzi".

Niescisle sie wyrazilam. Nie chodzi o szukanie rzeczy "podobnych do", bo
jasne, ze dla wiekszosci tak sie nie da. Chodzilo mi o cos takiego, ze
jesli szukam, dajmy na to, ladnego zapach, to akurat te ladne zapachy,
ktore zapokajaly moje oczekiwania, znajdowalam w Polsce, w sklepach
naziemnych. Ksiazki, ktore akurat mnie interesowaly, byly, tak sie
zdarzylo, w Polskich ksiegarniach. Slowem nie mialam nigdy potrzeby
zdobycia czegos, co byloby w prostszy sposob niedostepne. Nie wykluczam, ze
taka chwila nadejdzie, ale do tej pory tak nie bylo.

>> Moze nie trafilam do tej pory na cos tak wymarzonego, zeby zmusilo mnie
>> to do posiadania karty kredytowej. Jakos zyje i nie uwazam, zeby moje
>> zycie znaczaco na tym tracilo :)
>
> Lucky you.

No pewnie :)
>
> (W sumie to czasem myślę, że łatwiej się żyje ludziom, którzy nie mają
> potrzeb typu "X-Files The Complete Collection".)

Mam nadzieje, ze nie sugerujesz w ten sposob, ze moje potrzeby tudziez
zainteresowania sa przez to ograniczone, cos w rodzaju "dla prostego ludu".

>> Wcale nie uwazam, ze gwarancja jest wieksza niz przy placeniu karta.
>> Twierdze, ze gwarancja jest wieksza niz w przypadku dokonania sprzedawcy
>> przedplaty na konto. Raz sie tak nacielam w sklepie internetowym
>> (drogeria) i raz na Allegro. Od tej pory z takiej opcji nie korzystam.
>> Nawet na Allegro.
>
> A to nie wiem, w sklepach nie używam. Na allegro zawsze płacę przelewem,
> bo kupuję tylko od sprawdzonych sprzedawców.

No wlasnie, a caly watek rozpoczelam, by napisac o zakupach internetowych w
sklepach internetowych z bielizna. Pewnie niezrecznie sie wyrazilam z tym
pobraniem. Chodzilo mi tylko o to, ze doradzam kupujacym niekorzystanie z
opcji przedplaty na konto, bo bywa - a jest mnostwo wypowiedzi
potwierdzajacych te teze - ze sa problemy z solidnoscia internetowych
sklepow bieliznianych. Lepiej jest wiec skorzystac z innej formy platnosci,
zeby nie bylo tak, ze zaplacilismy, a potem sie okazuje, ze trzeba dwa
miesiace czekac na upragniony biustonosz, ktory w koncu przychodzi nie w
tym rozmiarze, jaki sie zamowilo.

> No i to u mnie jest rzeczywiście inaczej, bo karty przyjmuje nawet
> osiedlowy spożywczak, więc przyzwyczaiłam się do nienoszenia pieniędzy.

O, jeszcze mi sie przypomnialo. Kiedy robimy jakies wieksze zakupy, np. w
hipermarkecie, placimy karta. Bankomatowa :) Tez nie zwyklam nosic przy
sobie wiekszej ilosci gotowki. Do sklepiku osiedlowego zabieram tyle, zeby
mi starczylo na niezbedne zakupy typu pieczywo, ser itp.

> TŻ pracuje w domu, więc w 90% przypadków paczkę i tak przejmuje.

No widzisz, a my oboje pracujemy poza domem. Nie bylo szans, zeby listonosz
zastal kogos w domu miedzy 13 a 14.

> Natomiast
> wygrzebywanie kasy z bankomatu, zostawianie mu, obarczanie go wiedzą, co
> ewentualnie przyjdzie i ile za to trzeba zapłacić - nieeeee, zbyt
> skomplikowane.

W takim wypadku to rzeczywiscie zbyt skomplikowane.

> Oczywiście gdyby tak nie było, to życzyłabym sobie
> przesyłki do pracy i tyle.

To tez wyjscie.

> No to w takim układzie dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo to oznacza, że Ty
> kupujesz wysyłkowo w ilościach zaniedbywalnych.

Oczywiscie ze tak. Zdarza mi sie to co najwyzej kilka razy do roku. Wtedy
kiedy _naprawde_ nie mozna czegos dostac naziemnie, albo kiedy w jakis
sposob jestem ograniczona (tak jak teraz) i inna forma zakupow odpada.
I tak jest z biustonoszami. Te, ktore sa przez dziewczyny polecane,
najczesciej w sklepach naziemnych nie wystepuja, a jesli juz sa, to nie w
takim rozmiarze, jakiego sie szuka. Tutaj niekiedy zakupow internetowych
nie da sie uniknac. A czasem jest tez tak, ze owszem dany stanik w danym
salonie jest tylko znacznie drozszy niz w internecie.


> Chyba bym ześwirowała musząc czekać na odbiór paczki przez 2 tygodnie. (A
> gdybym była sprzedawcą, który musiałby czekać o 2 tygodnie dłużej na kasę,
> to wciągnęłabym delikwenta robiącego takie numery na czarną listę z
> nagłówkiem "tym państwu za pobraniem nie sprzedajemy".)

Wlasnie dlatego napisalam tez, ze robie zakupy tylko wtedy, kiedy wiem, ze
bede miala czym za to zaplacic. Jeszcze mi sie nie zdarzylo, zebym odebrala
paczke pozniej niz na nastepny dzien. Ja albo maz.

> (Zresztą jak coś
> sprzedaję na allegro, to uznaję wyłącznie przelew na konto.)

Ja tez sprzedaje na Allegro i mam w opcjach przesylke za pobraniem.
Nie kupuje u sprzedawcow, ktorzy maja wylacznie przelew na konto :)

> Natomiast co do logistyki wydatków - miałam na myśli coś takiego, że,
> powiedzmy, chcę zrobić zapasy ulubionego żelu pod prysznic, i mając do
> dyspozycji kasę z tego miesiąca plus kasę z następnej pensji mogę zamówić
> podwójną porcję i zaoszczędzić na kosztach wysyłki. Ale generalnie w ogóle
> mam duszę hurtownika i różności typu bielizna, książki, filmy, kosmetyki,
> zamawiam wysyłkowo stosunkowo rzadko, ale jak już, to już, na czym
> przeważnie oszczędzam, bo koszty wysyłki mam za darmo (nie przypominam
> sobie, kiedy ostatni raz musiałam w jakimś sklepie interenetowym pokryć
> koszty wysyłki), dostaję jakieś zniżki, bonusy, takie tam.

Ja duszy hurtownika nie mam. Rozne rzeczy szybko mi sie nudza, a dotyczy to
zwlaszcza kosmetykow. Chyba zwariowalabym, gdybym miala w domu trzy
identyczne butelki zelu pod prysznic :) Zawsze cos zmieniam. Moze to tez
kwestia podejscia do rzeczy. Sa osoby, ktore maja 7-8 roznych rzeczy pod
prysznic. Ja mam jeden zel, koncze go i dopiero kupuje drugi. Tak juz mam.
Natomiast hurtowo kupujemy rzeczy chemiczno-higieniczne, typu rozne Ajaksy,
Domestosy, proszek do prania czy, po prostu, papier toaletowy. I w tym celu
jedziemy do Makro, czyli hipermarketu dla ludzi z dzialalnoscia
gospodarcza. Tam sa ceny znacznie nizsze niz w zwyklych hipermarketach i
oplaca sie kupic w ilosciach wiekszych cos, w co i tak trzeba bedzie sie
zaopatrzyc. Takie zakupy robimy raz na 4-6 miesiecy. Nie trzeba samemu
prowadzic dzialalnosci, zeby tam sie zaopatrzac. Wystarczy, ze ktos
prowadzacy dzialalnosc pozyczy swoja "wejsciowke".

> No tak, pewnie i do dziś są ludzie, którzy za potrzebą chadzają za
> stodołę. Jak im to pasuje, to super, ale chyba dziwienie się nie jest
> jeszcze zakazane?

Czy gdziekolwiek zasugerowalam, ze jest zakazane? Jestem od tego jak
najdalsza. Zdziwienie lezy u podstaw rozwoju cywilizacji ludzkiej. Bez
niego mieszkalibysmy w jaskiniach do dzisiaj :) Dziwia sie ludzie o
otwartych umyslach i ciekawi swiata. Zdziwienie to skarb :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Theli <pisz_na_gosick wp.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Kruszyzna pisze:
> Dnia niedziela, 28 października 2007 09:57 wszystkim się zdawało, że to
> Wojski gra jeszcze, a to Jolanta Pers nadaje:
>
>
>>> Karty (o kredytowa chodzi?) nie posiadam.
>> I nigdy nie miałaś potrzeby kupienia czegoś, powiedzimy, amazonie?
>
> Nie, a powinnam? :)
>

Niby nie, ale kiedys moze sie okazac, ze najnowasza plyta twojego
ulubionego wykonawcy jest dostepna wylacznie w Stanach, a zaden poslki
sklep nie ma zamiaru jej sprowadzic nawet na zamowienie za dodatkowa
oplata. A potem przezywasz zdziwienie, ze kupienie tej plyty za oceanem
wychodzi taniej (czasami nawet z przesylka) niz podobnych w Polsce.

th


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia niedziela, 28 października 2007 20:06 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Marta Góra nadaje:

> Moja przyjaciółka do tej pory nie ma konta bankowego:) Taka fobia:)

No to jest druga osoba w tym kraju :) Jeden vip tez nie ma :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia niedziela, 28 października 2007 19:46 wszystkim się zdawało, że to
Wojski gra jeszcze, a to Marta Góra nadaje:

> To mniej więcej tak jakby uwierzyć, że Andie McDowell używa kremu
> L'Oreal:)

LOL :D
Najbardziej bawi mnie to, ze reklamuje caly czas kremy przeciwzmarszczkowe
tej firmy i najnowszy spot tez taki jest. No i w nim pada pytanie, co
zrobic, kiedy sa pojawiaja sie zmarszczki a dotychczas uzywane kremy nie
dzialaja. L'Oreal nie zadzialal, wiec stosujemy nowy L'Oreal. Nierowne
szanse? Jest tego warta :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: "misiczka" <ignaszewska gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_bielizna_w_du=BFych_rozmiarach?=

Użytkownik "Ola P." <nie.mam adresu.pl> napisał w wiadomości
news:fg2rev$dda$1 nemesis.news.tpi.pl...

>
> A ja z całego serca mogę polecić www.kontri.pl

Dorzucę jeszcze http://www.nastazja.pl/

--
Lesława Jaworowska
www.zdrowa-dusza.com


Naszyjniki


From: "ktosiu" <katrinos_usun-to_ wp.pl>
Subject: Re: jaka golarka bezprzewodowa dla faceta?
przez 1-2 średnio twardy, po 2 dniach miękki i delikatny


From: "Zazula" <zazula WYTNIJTOop.pl>
Subject: Re: pytanko do biustonoszowych specjalistek
Miriel wrote:
> Wszystko
> super, tylko po jakichś 2 godzinach noszenia, fiszbiny strasznie mnie
> uwierają. I nie mogę dojść przyczyny, bo kształt fiszbinek klasyczny
> (nie jakieś wąskie U), swobodnie zapinam się na drugą haftkę.

Czesto fiszbiny uwieraja [ja tak mialam z Fraya Arabella], gdy obwod jest za
luzny.

--
Pozdrawiam
Zazula



From: "Miriel" <kuraszek biskupin.wroc.pl>
Subject: pytanko do biustonoszowych specjalistek
Cześć dziewczyny,

Od dosyć dawna studiuję pilnie wątki dotyczące doboru staników, właściwego
kształtowania biustu, śledzę z zapartym tchem perypetie zakupowe Kruszyzny,
przeglądam polecane linki i wyciągam wnioski Dzieki waszym poradom udalo mi
się ustalić poprawny rozmiar (wcześniej byłam oczywiście"klasyczne" 75B:), a
teraz dzieki właściwemu układaniu biustu ewouluuje z miseczki D na E. No i
mam taki problemik : kupiłam sobie 70E Samanty model Sella. Wszystko super,
tylko po jakichś 2 godzinach noszenia, fiszbiny strasznie mnie uwierają. I
nie mogę dojść przyczyny, bo kształt fiszbinek klasyczny (nie jakieś wąskie
U), swobodnie zapinam się na drugą haftkę. Więc o co może chodzic? Bo nie
chiałabym na drugi raz popełnić tego samego błedu (no a ciężko w
przymierzalni siedzieć 2 godziny). Ktoś ma jakieś sugestie?

Z góry dzięki za podpowiedzi.
Pozdrawiam
Miriel



From: Katarzyna Kulpa <kasica hot.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Katarzyna Kulpa pisze:
> na miseczki od D
> w gore dobre sa po prostu dobrze skrojone sztywniaki bez
> wkladek, typu Panache Inferno albo bezszwowe modele Fantasie.
> ale to juz jak rozmiar sie w miare ustabilizuje.

to oczywiscie w ramach funkcji push-upowych, jak ktos ma
taka potrzebe. bo normalnie wystarcza miekkie na fiszbinach.

-- kasica


From: Katarzyna Kulpa <kasica hot.pl>
Subject: Re: Comexim vs Alles - relacja na =?ISO-8859-2?Q?=BFywo_=3A=29?=
Kruszyzna pisze:
[...]
> Jakby mi ktos powiedzial, ze to sa staniki w tym samym rozmiarze, tobym
> nie uwierzyla. Comexim ma o wiele ciasniejszy obwod. Na tyle, ze zapinam
> sie na pierwsza haftke i jest mega ciasno, o zapieciu na druga nawet nie
> ma co marzyc.
[...]

a mowilam, ze Comexim jest w porzadku, Alles niewart mu butow czyscic.
mialam biala Julie, dlugo mi sluzyla, ale wyroslam. tylko nie rozumiem,
czemu od nie wiedziec ilu lat w ogole nie zmieniaja kolekcji -
wiecznie to samo w tym sklepie, nuda straszna.

-- kasica


From: "Ola P." <nie.mam adresu.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_bielizna_w_du=BFych_rozmiarach?=

Użytkownik "Kruszyzna" napisał w wiadomości ...
> W polskich tez sie zdarza, ze wybierasz rozmiar i pokazuje Ci modele, ktore
> sa dostepne. Ale faktycznie, nie jest to czeste. O, np. jest tu: intymna.pl
> i tu: diores.pl

A ja z całego serca mogę polecić www.kontri.pl
Mają sporo promocji, można wyszukiwać wg rozmiarów i zobaczyć, w jakim czasie
dostępny jest towar :-)
Kupowałam tam 2 razy, obie transakcje idealne (takie "z dnia na dzień").

Pozdrawiam Grupowiczki - czytam Was regularnie, choć rzadko się udzielam ;-)
Ola P.


From: Katarzyna Kulpa <kasica hot.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Kruszyzna pisze:

(a Jola napisala:)
>> Pozwój,
>> wyjaśnię przyczynę zdziwienia: o ile pamiętam, to jesteś jakoś
>> zaniedbywalnie młodsza ode mnie, a dla mnie i ludzi wielu znanych mi osób
>> dostanie do łapy pierwszej wypukłej karty, którą można było płacić na
>> odległość, było pokoleniowym doświadczeniem: "hej, wreszcie mogę kupić coś
>> na amazonie samodzielnie, nie muszę o to prosić znajomych mieszkających w
>> bardziej cywilizowanych krajach."

metoo, ze tak powiem. otwarcie granic nastapilo wlasciwie zanim poczulam
potrzebe podrozowania, wiec dla mnie to wlasnie mozliwosc zdalnego
kupowania byla tym przelomem cywilizacyjnym, ktorego dowiadczylam
najbardziej bezposrednio. poczulam, ze mieszkam na swiecie, odkad moglam
sobie wreszcie kupic plyte, film czy ksiazke, ktorych do naszego kraju
niestety nie dowiezli.

> Nie czuje w ogole potrzeby robienia zakupow za granica. Pewnie sporo rzeczy
> mnie omija w ten sposob, ale z drugiej strony raz ze nie jestem w sytuacji,
> kiedy cos musze miec, a mozna to dostac tylko zagramanicznie

to juz kwestia zakresu owego "musze". oczywiscie mozna zyc bez jeszcze
badz nigdy nie wydanych w Polsce filmow, ale po co, skoro mozna je
sobie sprowadzic? nie mowiac juz o tanszych albo w ogole niedostawalnych
u nas perfumach z truskawy :)

> Kwestia przyzwyczajen. Mieszkam w okolicy, gdzie rzadko mozna za cos
> zaplacic karta (chyba tylko w jednej czy w dwoch drogeriach), reszta
> przyjmuje tylko gotowke. A, sorki, jest jeszcze pub. I pizzeria. To
> wszystko.

to odwrotnie niz ja. tj. oczywiscie wszedzie mozna placic gotowka, tylko
po co? gotowki mam w kieszeni tyle co kot naplakal (na kawe czy salatke
w barze pod firma) - jak gdzies nie moge zaplacic plastikiem, to mam
problem, ale rzadko bywam w takich miejscach. raz na ruski rok bywam
w warzywniaku czy spozywczym pod domem, czasem place gotowka za
taksowke. wsio.

> Tak czy tak trzeba jakas gotowke w domu miec, zeby zrobic zakupy.

a po co? :)

-- kasica


From: Katarzyna Kulpa <kasica hot.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Kruszyzna pisze:
>> nie są również
>> najtańsze, więc w sumie prawie na jedno wychodzi.
>
> Nie kumam. Co na jedno wychodzi? Zgubilam watek :)

napisalas, ze male biusty powinny probowac firm "duzobiustnych",
bo maja lepsza jakosc. a na na to, ze rownie dobrze moga
sprobowac marek malobiustnych, ktore sa po prostu dobre - bo to
w sumie podobna polka cenowa.

> No wlasnie. A do tej pory nie mialam odwagi siegac po cyckonosze powyzej
> stowy. Teraz, jak tak sobie poczytalam to i owo, wyprobowalam to i owo,
> wiem, ze porzadnie wykonanej bielizny nie kupi sie za dwa zlote. A forum
> biusciaste i Twoja Stanikomania pokazaly mi, ile jeszcze mozliwosci moge
> wykorzystac. Nazwy producentow, ktore sie tam pojawiaja, sa dla mnie
> calkowicie nowe. Chodzi mi o to, ze stwierdzilam: "wow, nie jestem skazana
> na Triumpha" :)

to, co sie przewija przez forum i Stanikomanie, jest typowo
duzomiseczkowe - tymczasem osoby potrzebujace miseczek B czy C
spokojnie moga siegnac po ogolnodostepne, lepsze marki typu
Chantelle czy Schiesser, do dostania w kazdym centrum handlowym :)
Albo chocby Marks&Spencer, ktory do Polski jest sprowadzany
w zakresie A-DD (o kolekcjach D-G mozemy pomarzyc).

> Po prostu wiem, gdzie zapuscic zurawia, zeby mi waz nie wypadl :)

to fajnie :)

> O, ja lubie. Ja bardzo lubie push upy i poduchy. Jesli wygodne, nie gniecie,
> nie deformuje, nie sprawia, ze poducha razem z cala miseczka podjezdza do
> polowy piersi (zdarzalo sie), to jestem za. Nawet nie chodzi o to, zeby
> cycki wygladaly na znaczaco wieksze. Po prostu sa ubrania, do ktorych
> lepiej taki stanik miec, jesli sie posiada takie gabaryty.

to obejrzyj sobie na Bellissimie kolekcje Atlantis, choc na Twoje
obecne gabaryty biustowe to juz bedzie za male :) na miseczki od D
w gore dobre sa po prostu dobrze skrojone sztywniaki bez
wkladek, typu Panache Inferno albo bezszwowe modele Fantasie.
ale to juz jak rozmiar sie w miare ustabilizuje.

-- kasica


From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?=
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Pewnego dnia, a było to Sun, 28 Oct 2007 14:21:22 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <mmm home.pl> i powiedziała:

>>> Bo pewnie nigdy nie leciałaś Rayinarem.
>> Kaman, a jak myślisz, czemu ta linia jest tania? ;->
>
> Myślę, że nie jestem aż tak naiwna jakby mogło Ci się wydawać:)

Ale oni cyganią na każdym kroku - opłata za bagaż, opłata za posiłek,
opłata za kocyk, dobrze jeszcze, że za toalety nie pobierają. Doliczanie
opłaty za płatność kredytówką najmniej mnie przy tym dziwi.

> Tyle, że
> czasem nie bardzo ma się wybór i trzeba te bandyckie praktyki albo
> zaakceptować albo siedzieć w domu.

Jasne - ale to nie jest wina kart kredytowych ;-)

Zuzanka

--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization


Kosmetyki naturalne - sklep internetowy


From: "miffy" <miffy miffy.eu>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Comexim_vs_Alles_-_relacja_na_=BFywo_:=29?=

Użytkownik "Kruszyzna" <kruszyzna gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fg1nif$kol$1 inews.gazeta.pl...
> Ding - dong. Dzwonek do drzwi. Otwieram - listonosz. Pies ze spienionym
> pyskiem rzuca mu sie do gardla, ja korzystam z okazji, zabieram paczke bez
> placenia i zamykam ofierze drzwi przed nosem.
> No, niezupelnie tak bylo. Pies najchetniej poszedlby z listonoszem (i z
> weterynarzem - dziwny zwierzak), a dzwonek u drzwi nie dziala.
> Nabylam nastepujacy stanik, model Julia, kolor czarny, 70F:
> http://www.comexim.pl/s.php?id=48

Cudo :) Że też jeszcze niedawno myślałam, że staniki w rozmiarze F to można
tylko dostać "BabciaStyle" ;)
Ja póki co nie nabrałam odwagi, by kupić stanik na necie. Jeszcze 1, 2
rundki po sklepach żywych i myślę, że się odważę.
A moje Gaie ciągle się dobrze trzymają na obwodzie. Cały czas pierwsza
haftka. Zobaczymy za jakiś czas...:]
A swoją drogą co za dziwny sklep, za pobraniem tak samo praktycznie kosztuje
co przedpłata ;)


From: "Jolanta Pers" <jola user.com.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]

Użytkownik "Kruszyzna" <kruszyzna gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fg2h24$qos$1 inews.gazeta.pl...

> Nie, a powinnam? :)

Hm, to nie jest coś, co można pojmować w kategoriach "powinności", ale raczej
coś w stylu "złudzenia wyższego wykształcenia" - znaczy, jak Ty masz,
praktycznie wszyscy znajomi mają, Twoi rodzice mają, rodzina ma - to wpadasz w
złudzenie "wszyscy mają wyższe wykształcenie". Z tym jest podobnie - "wszyscy
dużo czytają, czytają w obcych językach, sprowadzają książki z Amazonu, oglądają
dużo filmów i jak czegoś nie mogą kupić w Polandzie, to kupują wszędzie
indziej." Spotykając kogoś, kto tego nie robi, człowiek odruchowo się dziwi, jak
spotykając kogoś, kto nie ma wyższego wykształcenia. Nooo, niby wiesz, że tacy
ludzie istnieją, ale...

> Nie czuje w ogole potrzeby robienia zakupow za granica. Pewnie sporo rzeczy
> mnie omija w ten sposob, ale z drugiej strony raz ze nie jestem w sytuacji,
> kiedy cos musze miec, a mozna to dostac tylko zagramanicznie, a dwa, ze
> zawsze jakos do tej pory znajdowalam "odpowiednik", ktory mozna kupic w
> Polsce. Nie chodzi tu o klasyczny erzac, ale, no rozumiesz :) Wyjatkiem sa
> pewne gatunki wina, piwa i serow, ale te mi siostra osobiscie przywozi z
> Luksemburga.

Jeśli chodzi o odpowiedniki - raz, że dla pewnych rzeczy po prostu nie
istnieją, np. książka niewydana w Polsce po prostu nie ma fizycznie zamiennika
(i jestem dziwnie przekonana, że takie rzeczy jak - że przypomnę sobie jeden z
moich pierwszych zakupów na Amazonie - "Cultures of Secrecy: Reinventing Race in
Bush Kaliai Cargo Cults" - nigdy nie zostaną wydane w PL); podobnie trudno
byłoby znaleźć zamiennik dla perfum boskiego Serge'a L., dwa, że ja jestem za
leniwa na szukanie erzatzów, bo szkoda mi czasu na szukanie
"nie-do-końca-tego-o-co-chodzi", skoro już znalazłam "to-o-co-chodzi".

> Moze nie trafilam do tej pory na cos tak wymarzonego, zeby zmusilo mnie to
> do posiadania karty kredytowej. Jakos zyje i nie uwazam, zeby moje zycie
> znaczaco na tym tracilo :)

Lucky you.

(W sumie to czasem myślę, że łatwiej się żyje ludziom, którzy nie mają potrzeb
typu "X-Files The Complete Collection".)

> Dlaczego? A po co nam dwie karty? Dwie karty to oplaty za karty razy dwa.

Zero razy dwa daje nadal zero.

> Wcale nie uwazam, ze gwarancja jest wieksza niz przy placeniu karta.
> Twierdze, ze gwarancja jest wieksza niz w przypadku dokonania sprzedawcy
> przedplaty na konto. Raz sie tak nacielam w sklepie internetowym (drogeria)
> i raz na Allegro. Od tej pory z takiej opcji nie korzystam. Nawet na
> Allegro.

A to nie wiem, w sklepach nie używam. Na allegro zawsze płacę przelewem, bo
kupuję tylko od sprawdzonych sprzedawców.

> Kwestia przyzwyczajen. Mieszkam w okolicy, gdzie rzadko mozna za cos
> zaplacic karta (chyba tylko w jednej czy w dwoch drogeriach), reszta
> przyjmuje tylko gotowke. A, sorki, jest jeszcze pub. I pizzeria. To
> wszystko. Tak czy tak trzeba jakas gotowke w domu miec, zeby zrobic zakupy.

No i to u mnie jest rzeczywiście inaczej, bo karty przyjmuje nawet osiedlowy
spożywczak, więc przyzwyczaiłam się do nienoszenia pieniędzy.

> W sobote przyszedl listonosz i wydal oczekiwana reszte :)
> A co do chodzenia na poczte. Fakt, czasami trzeba. Ale jesli duzo pracujesz
> i, zalozmy, nie ma Cie w domu, to tak czy siak zastaniesz w skrzynce awizo,
> bo listonosz przychodzi najczesciej w godzinach, w ktorych Ciebie nie ma.

TŻ pracuje w domu, więc w 90% przypadków paczkę i tak przejmuje. Natomiast
wygrzebywanie kasy z bankomatu, zostawianie mu, obarczanie go wiedzą, co
ewentualnie przyjdzie i ile za to trzeba zapłacić - nieeeee, zbyt skomplikowane.
Oczywiście gdyby tak nie było, to życzyłabym sobie przesyłki do pracy i tyle.

> Hmm, utrzymanie karty mojego meza kosztuje 30 zl rocznie. Jak podsumuje, to
> nie robie az tyle zakupow w sieci, zeby mi kwoty pobran zlozyly sie na to
> 30 zl. Wychodzi mniej wiecej polowa.

No to w takim układzie dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo to oznacza, że Ty
kupujesz wysyłkowo w ilościach zaniedbywalnych.

A opłaty za karty są dla fraj^ludzi mało asertywnych, którzy nie potrafią
powiedzieć panu agentowi: "albo dajecie tę kartę za darmo, albo wypad". Na tym
rynku jest gigantyczna konkurencja i należy to cynicznie wykorzystywać.

> Zgoda. Ale wybierajac opcje za pobraniem tez masz mozliwosc wstrzymac sie z
> odbiorem paczki przez dwa tygodnie.

Chyba bym ześwirowała musząc czekać na odbiór paczki przez 2 tygodnie. (A gdybym
była sprzedawcą, który musiałby czekać o 2 tygodnie dłużej na kasę, to
wciągnęłabym delikwenta robiącego takie numery na czarną listę z nagłówkiem "tym
państwu za pobraniem nie sprzedajemy".) (Zresztą jak coś sprzedaję na allegro,
to uznaję wyłącznie przelew na konto.)

Natomiast co do logistyki wydatków - miałam na myśli coś takiego, że, powiedzmy,
chcę zrobić zapasy ulubionego żelu pod prysznic, i mając do dyspozycji kasę z
tego miesiąca plus kasę z następnej pensji mogę zamówić podwójną porcję i
zaoszczędzić na kosztach wysyłki. Ale generalnie w ogóle mam duszę hurtownika i
różności typu bielizna, książki, filmy, kosmetyki, zamawiam wysyłkowo stosunkowo
rzadko, ale jak już, to już, na czym przeważnie oszczędzam, bo koszty wysyłki
mam za darmo (nie przypominam sobie, kiedy ostatni raz musiałam w jakimś sklepie
interenetowym pokryć koszty wysyłki), dostaję jakieś zniżki, bonusy, takie tam.

> Ale co tam, Jan Rokita nie ma komorki i zyje. A moja kolezanka z dawnej
> pracy nie ma kompa w domu. Kolezanka w tym samym wieku co ja. I tez jej
> tego nie brakuje ;)

No tak, pewnie i do dziś są ludzie, którzy za potrzebą chadzają za stodołę. Jak
im to pasuje, to super, ale chyba dziwienie się nie jest jeszcze zakazane?

--
JoP


From: Marta =?iso-8859-2?Q?G=F3ra?= <mmm home.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia Sun, 28 Oct 2007 18:30:31 +0100, Kruszyzna napisał(a):


> Nie czuje w ogole potrzeby robienia zakupow za granica. Pewnie sporo rzeczy
> mnie omija w ten sposob, ale z drugiej strony raz ze nie jestem w sytuacji,
> kiedy cos musze miec, a mozna to dostac tylko zagramanicznie, a dwa, ze
> zawsze jakos do tej pory znajdowalam "odpowiednik", ktory mozna kupic w
> Polsce. Nie chodzi tu o klasyczny erzac, ale, no rozumiesz :) Wyjatkiem sa
> pewne gatunki wina, piwa i serow, ale te mi siostra osobiscie przywozi z
> Luksemburga.


Jedyna rzecz bez której nie mogę się obejśc to monografie o roślinach. tzn
wiem, ze do tej pory bez nich moje życie było uboższe w jakiś tam sposób;)
Tyle, że na Amazonie można płacić zwykłą visą.


> Ale co tam, Jan Rokita nie ma komorki i zyje. A moja kolezanka z dawnej
> pracy nie ma kompa w domu. Kolezanka w tym samym wieku co ja. I tez jej
> tego nie brakuje ;)

Moja przyjaciółka do tej pory nie ma konta bankowego:) Taka fobia:)

Pozdrawiam,
Marta


From: Marta =?iso-8859-2?Q?G=F3ra?= <mmm home.pl>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Dnia Sun, 28 Oct 2007 19:05:44 +0100, Jagna W. napisał(a):

> Marta Góra napisał(a):
>
>> To masz szczęście, że nie musisz. Chociaż IMO niepotrzebne
>> uprzedzenia, lot BA od Skyeurope czy esyJet różni się tylko tym, że w
>> BA kanapki i napoje są za darmo a obsługa nie mówi po polsku:)
>
> Myślę jednak, że różnią się przede wszystkim stanem swojej floty ;-)

No fakt, odnosłam wrażenie że boeningowi BA przy silniejszym wietrze
odpadnie skrzydło:) No i przemarsz przez płytę lotniska do rękawa to już
obciach przy tej cenie.
Sky akurat ma znacznie nowszą flotę i milszą obsługę, w samolotach jest
czysto. Żałuję że nie latają już z Balic.



>> Nie wydaje mi się by ktokolwiek rozsądny faktycznie mógł pomyśleć, że
>> lot kosztuje np 19 zł:)
>
> Żebyś się nie zdziwiła ;-) Znajoma prosiła mnie kiedys o rezerwację i wykup
> biletów właśnie przez internet, bo ona nie ma karty. Jakież było jej
> zdziwienie, gdy po całej operacji zameldowałam jej, że musi mi zwrócić nie 2
> x 90 zł (jak przypuszczała i nie dała sobie wytłumaczyć, że to pic na wodę i
> fotomontaż), lecz bodajże 2 x 260 zł, bo tyle faktycznie kosztowały
> wszystkie opłaty (wraz z prowizją za transakcję kartą ;-)


Widać Twoja znajoma do rozsądnych nie należy;) Sorry ale to trzeba być
strasznie naiwnym:) Pomijam, że ciągle o tym trąbią w gazetach i tv.
To mniej więcej tak jakby uwierzyć, że Andie McDowell używa kremu L'Oreal:)

Pozdrawiam,
Marta




From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Marta Góra napisał(a):

> To masz szczęście, że nie musisz. Chociaż IMO niepotrzebne
> uprzedzenia, lot BA od Skyeurope czy esyJet różni się tylko tym, że w
> BA kanapki i napoje są za darmo a obsługa nie mówi po polsku:)

Myślę jednak, że różnią się przede wszystkim stanem swojej floty ;-)

> Nie wydaje mi się by ktokolwiek rozsądny faktycznie mógł pomyśleć, że
> lot kosztuje np 19 zł:)

Żebyś się nie zdziwiła ;-) Znajoma prosiła mnie kiedys o rezerwację i wykup
biletów właśnie przez internet, bo ona nie ma karty. Jakież było jej
zdziwienie, gdy po całej operacji zameldowałam jej, że musi mi zwrócić nie 2
x 90 zł (jak przypuszczała i nie dała sobie wytłumaczyć, że to pic na wodę i
fotomontaż), lecz bodajże 2 x 260 zł, bo tyle faktycznie kosztowały
wszystkie opłaty (wraz z prowizją za transakcję kartą ;-)

JW


From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: O cyckach mozna by w kolko Macieju ;) [dluzyzna]
Kruszyzna napisał(a):

> Ale jesli duzo
> pracujesz i, zalozmy, nie ma Cie w domu, to tak czy siak zastaniesz w
> skrzynce awizo, bo listonosz przychodzi najczesciej w godzinach, w
> ktorych Ciebie nie ma. Przynajmniej w mojej okolicy sa takie godziny
> odwiedzin listonoszy. I wtedy karta czy nie karta i tak musisz
> pofatygowac sie na poczte.

Dlatego ja z reguły podaję adres doręczenia do pracy :)
Nawet jeśli mnie akurat jeszcze/już nie ma, to zawsze ktoś z kolegów czy
koleżanek odbierze i odłoży mi na biurko.

JW


następna strona