Akcesoria kosmetyczne i kosmetyki w sklepie internetowym pachnidelko.pl


From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?=
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki
Pewnego dnia, a było to Mon, 29 Oct 2007 22:23:26 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <kasica hot.pl> i powiedziała:

> poproś o środek przeciwwymiotny. na Kropcie działało (dostawała
> rzygania zaraz po kroplówce).

To już przy następnej turze, za miesiąc. Dzięki za hinta. Dzisiaj jest
stosunkowo nieźle, 4 godziny od podania leku i jeszcze kot nie
uzewnętrzniał się.

Zuzanka

--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization


From: Katarzyna Kulpa <kasica hot.pl>
Subject: Re: Wyniki =?ISO-8859-2?Q?bada=F1_kicia_-_pro=B6ba_o_p?=
Yaga pisze:
> - dobrze by było znaleźć karmę dla kotów wątrobowych. Znalazłam dla psów
> Hepatic RC - czy jest taka dla kotów?

no pewnie. na przykład koci Hills l/d. powinien byc w kazdej przyzwoitej
lecznicy.

-- kasica


From: Katarzyna Kulpa <kasica hot.pl>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki =?ISO-8859-2?Q?-d=B3ugie=2C_d?=
Małgorzata Krzyżaniak pisze:
>
> Kończy chemioterapię, każdy kolejny duży wlew to noc wymiotowania i
> ogólnie kiepskiego kotopoczucia.

poproś o środek przeciwwymiotny. na Kropcie działało (dostawała
rzygania zaraz po kroplówce).

-- kasica


From: "Madzik" <iker2 wp.WYTNIJ.pl>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki - długie, dużo pytań

Użytkownik "Katarzyna Kulpa" <kasica hot.pl> napisał w wiadomości
news:fg4emh$b1b$2 inews.gazeta.pl...
> Maja Hermańska pisze:
>>
>> No właśnie - golenie. Nie wiem jak Tskuki, ale Yoko panicznie boi się
>> m.in.
>> dźwięku maszynki do golenia i w ogóle jakiegokolwiek warczenia.
>
> a po co maszynką? wystarczy taka mała brzytewka, nigdy moich
> kotów maszynką nie golono :) czasem da się obejść i bez tego -
> da się niekiedy wyczuć żyłę przez futro. ale kiepskiemu wetowi
> i rąbek fartucha przeszkadza, że się tak wyrażę :)

Naszym nożyczkami wycinała futro, najgorsze było zakładanie tego gumowego do
zawiązania, ale trzymaliśmy dzielnie we dwoje z miałużonkiem, On przód
przykryty ręcznikiem, a ja tyły, warczenie jakie było słychac spod tego
ręcznika urodziło we mnie wizje masakryczne,ręcę mi latały jak nie wiem co,
ale to był nasz pierwszy raz ;) wetka tez sie chyba trochę bała, ale nie
dała poznać po sobie, dopiero potem sie przyznała ze ręce jej troszku
też...... ale .. poszło bardzo dobrze, tylko człowiek musi panowac nad
futrem, nie okazywac paniki i wszystkie ruchy zdecydowane, to trudne, ale
trzeba myślec o tym, ze badania muszą byc zrobione i koniec kropka :)

Magda & 2



From: Andrzej Lawa <alawa_news lechistan.SPAM_PRECZ.com>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki - =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugie=2C_du?=
Maja Hermańska wrote:

> Szykuje mi się wyjazd do Norwegii, nie teraz, za jakiś czas, a dokładnie to
> dołączę do mojego TŻ, gdy załatwię sprawę z kotkami. Koty oczywiście biorę
> ze sobą. Procedura przygotowania zwierząt do przewozu jest dość długa:
> chipowanie, szczepienie przeciw wściekliźnie, czekanie 120-365 dni,
> pobranie krwi, wysłanie próbek do laboratowium, czekanie na wynik,
> odrobaczanie, odkleszczanie, załadowanie do klatek i wywóz. W związku z
> czekąjącym mnie tym całym zamieszaniem mam baaardzo dużo pytań:

Refleksja: kto w ogóle te reguły ustala i po co?

W końcu człowiek też może być nosicielem wielu groźnych chorób, a jakoś
nikt nie wymaga od przekraczających granicę ludzi np. półrocznego
ścisłego nadzoru przed badaniem na obecność HIV.


From: Maja =?ISO-8859-2?Q?Herma=F1ska?= <MajaHermanska gmail.com>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki - =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugie=2C_du=BFo_pyta=F1?=
Krystyna Chiger wrote:

> Maja Hermańska wrote:
>>
>> No właśnie - golenie. Nie wiem jak Tskuki, ale Yoko panicznie boi się
>> m.in. dźwięku maszynki do golenia i w ogóle jakiegokolwiek warczenia.
>
> Przeżyłam mnóstwo kocich badań i nigdy nikt nawet nie próbował kota
> golić maszynką. Krew najczęściej pobieramy w domu i wystarcza doktor
> i ja jedna do trzymania. Jeżeli wet umie pobrać krew, to kot nawet nie
> zawsze narzeka. Natomiast kiedyś przy pobieraniu krwi kociakowi
> zwymyślała nas kocia, w dodatku wcale nie matka "maltretowanego" :)
> Ostatnio słyszę dużo superlatywów o lecznicy na Białobrzeskiej, pewnie
> potrafią pobrać krew bez usypiania i wystraszenia kota bardziej niz to
> konieczne.
>
Dzięki za odpowiedzi.
Jestem straszną panikarą, więc w tej chwili mam wizję krwi bryzgającej
wszędzie, bo kota wysunęła łapkę zbyt wcześnie. :)
Często wspominacie na tej grupie o przychodni na Białobrzeskiej - czy jest
naprawdę tak dobra? Kogo tam polecacie?
Rozmawiałam dziś z moim wetem - Grzegorz Ostrzeszewicz, ul. Radosna 19,
Wilanów - i mam trochę wątpliwości. Twzierdził, że wszystko można u niego
zrobić - chipowanie, szczepienie, pobranie krwi. Jednakże chipują kota po
lewej stronie szyi, a nie na łopatkach. Czy nie będzie się przemieszczał,
bolał, sprawiał kłopotów?
Ponadto wet powiedział, że w tym samym dniu może też kota zaszczepić. Czy
tak Można czy lepiej poczekać kilka dni?
Ktoś leczy swoje zwierzaki u dr. OstrzeszewiczA?
Moja mama twierdzi, że lecznica na Gagarina ma dobrą opinię, jakie jest
wasze zdanie?
Przepraszam, że was tak zarzucam pytaniemi, ale niepokój mnie roznosi.

Pozdrawiam
Maja


From: "Tess" <czarna.porzeczkaUSUNTO poczta.fm>
Subject: Re: kot czy kotka?
To pewnie kwestia osobnicza, ale jakoś tak się składa, że Inka i Tygrysek
były baaardzo humorzaste, Matylda - dzikus jakich mało, jeden wielki
chodzący wypłoch, natomiast Maurytek (po raz pierwszy pankot) jest oazą
spokoju i dostojeństwa. Mimo że ma 7 m-cy dopiero! Nadziwić się nie mogę, że
to naprawdę koci gatunek. Jeżeli będziemy myśleć o towarzyszu dla niego to
raczej też płci męskiej.

--
Tess
& Maurytek



From: siwa <siwa BEZ_TEGO.life.pl>
Subject: Re: kot czy kotka?
dc <dc dc.com> napisał(a):

> Kocur czy kotka dla osoby, która będzie dobrą współlokatorką ale nie ma
> doświadczenia?

Miałam kocura, teraz mam kotkę. Kobiety są delikatniejsze ;)
Wolałabym kotkę.

--
s i w a
http://kyciakycia.blox.pl


From: "Yaga" <yaga7 REMOVEpoczta.fm>
Subject: Re: Wyniki badań kicia - prośba o pomoc
Użytkownik "La Luna" <bluelunaUSUN_TO gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:rgu69r588b3n$.enfuoa9ryc3.dlg 40tude.net...

> Rozne, w zaleznosci od rodzaju choroby (przy marskosci np. bardzo dlugo
> zadnych objawow nie ma a przy zatruciu czy niedroznosci przewodow
> zolciowych - sa od razu przewaznie i to nie do przeoczenia), jej
> zaawansowania i ogolnej formy kota.
> Takim sztandarowym objawem jest zoltaczka.
> Ale takze:
> powiekszenie obwodu brzuszka, bolesnosc brzuszka objawiajaca sie np.
> niechecia do glakania i brania na rece, ospalosc, wymioty, rozwolnienia,
> zaburzenia neurolgiczne (od drobnych do naprtawde powaznych - wynikaja z
> zatrucia organizmu toksynami ktore zdrowa watroba neutralizuje na biezaco
a
> chora nie daje rady) itp.

dzięki za info :)
Będziemy na to zwracać uwagę.

> Jesli usg bedzie porzadnie zrobione - przez fachowca i na dobrym
sprzecie -
> powinno wyjasnic sprawe nerek i watroby.
> Jesli chodzi o serce - to u kota w tym wieku w gre wchodzi prawie
wylacznie
> jakas kardiomiopatia - a ta powinna wyjsc na zdjeciu rtg.
> Ostateczne wyjasnienie daloby pokazanie kota jakiemus kardiologowi wet. i
> zrobienie mu ekg, ale najpierw zdjecie - ono sporo powie.

Oki :)
Wielkie dzięki za pomoc :

Najnowsze wiadomości od weta:
- wg weta usg można zrobić.
- dobrze by było znaleźć karmę dla kotów wątrobowych. Znalazłam dla psów
Hepatic RC - czy jest taka dla kotów?

Czy ktoś robił usg na Centralnej w Krakowie?
Nasz wet jest zadowolony z usg tam robionych, ale chciałabym też zasięgnąć
dalszych informacji o ile to możliwe :)

Pozdrawiam, Yaga


--
"Tanz - mein Leben - tanz
Tanz mit mir
Tanz mit mir noch einmal
In den puren Rausch der nackten Liebe"




Serwery wirtualne dla wszystkich


From: RoMan Mandziejewicz <roman pik-net.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?B?UmU6IHd5amF6ZCBkbyBOb3J3ZWdpaSBpIGtvdGtpIC1ks3VnaWUsIGR1?=
Hello Krystyna,

Monday, October 29, 2007, 11:29:43 AM, you wrote:

[...]

>> ogolenia, ale do wenflonu trzeba było. Bardziej się chyba ja stresowałam
>> na niż kot (kot stresował się potem, jak chodził z wenflonem, za
>> drugim razem już mniej).
> Bo wenflon straszny jest - mnie bolała żyła, a potem już cała ręka.
> Wolę nie myśleć, ja czuje się kot z wenflonem :( A w ogole jak z Herą?

To są osobnicze reakcje. Ja, pomimo tego, że uczulony jestem na
wszystko, co możliwe (oprócz kociej sierści), miałem wenflon w żyle
(w zgięciu łokciowym) przez tydzień. Po wyjęciu zwinął się w spiralkę
;) Poza lekkim odrętwieniem zero ubocznych objawów.

--
Best regards,
RoMan mailto:roman pik-net.pl
http://picasaweb.google.pl/squadack/Koty


From: =?iso-8859-2?Q?=A3ukasz_Pecyna?= <lukpecyn poczta.onet.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Stary_kot..._m=B3ody_kot?=
Tak oto dopadlem z aparatem nasze koty:
http://www.pecynki.homeip.net/zdjecia/2007-10-19/20071019194056.jpg
"Stary" to nasz Szarek, a "młody" to tymczaska, ktora juz obecnie znalazla
nowy domek :-).

Wiecej zdjec jakby ktos mial ochote, mozna znalezc tu:
http://www.pecynki.homeip.net/album/koty.php

Pozdr
Lukasz Pecyna


From: "didi" <jordi20 wp.pl>
Subject: Re: kotka norweska 2ms
> Moja kicia (dachowiec) w wieku ok. 3 miesiecy wazyla ok. 90dkg.
>
no to w sumie nie tak zle, moja ma 2 ms i wazy 550gr i myslalem ze za mało
waży, ale teraz mysle ze jest okej, dzieki :)



From: Krystyna Chiger <krycha home.people.pl>
Subject: Re: kot czy kotka?
dc wrote:
(...)
> moja przyjaci=F3=B3ka chce mie=E6 kota i ja chc=EA jej go sprezentowa=E6=
=2E
> Dodaj=EA, =BFe i ona i ja jeste=B6my mocno doro=B6li i wiemy co to znac=
zy.
> HAHA - ja wiem z autopsji (mam wilka, kota i =B6wink=EA morsk=B1)
>=20
> I teraz pytanie: lepiej b=EAdzie kocur, czy kotka?
> Zwierze zostanie wysterylizowane i b=EAdzie mieszka=B3o w mieszkaniu be=
z ogrodu.

S=B3ysza=B3am teori=EA, =BFe kocury s=B1 bardziej przytulne, ale moja kot=
a Ofelia
jest wielka pieszczoch=B1, znajome kotpanienki te=BF. My=B6l=EA, ze p=B3e=
=E6 nie ma
znaczenia, ale je=BFeli przyjaci=F3=B3ka nie ma innych zwierz=B1t w domu,=

sprezentuj jej dwa koty. B=EAd=B1 szcz=EA=B6liwsze, wbrew pozorom grzeczn=
iejsze
i odpadnie problem p=F3=BCniejszego "czy si=EA polubi=B1". Bo to, =BFe ka=
=BFdy
kociarz pr=EAdzej czy p=F3=BCniej dojrzewa do dokocenia jest pewne :)

--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:
Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=
ek)


From: Krystyna Chiger <krycha home.people.pl>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i =?ISO-8859-2?Q?kotki-d=B3ugie=2C_du=BF?=
Ma=B3gorzata Krzy=BFaniak wrote:

> Ko=F1czy chemioterapi=EA, ka=BFdy kolejny du=BFy wlew to noc wymiotowan=
ia i=20
> og=F3lnie kiepskiego kotopoczucia. Koka jest na wygnaniu u znajomego (a=
le=20
> znosi to nie=BCle). Efekty zobaczymy, na razie nie ma nowych guz=F3w, p=
o=20
> zako=F1czeniu leczenia weterynarz obieca=B3 jakie=B6 bardziej zaawansow=
ane=20
> badania i diagnoz=EA.
>=20
Bidu=B6ka. Pog=B3aszcz j=B1 ode mnie (je=BFeli lubi). Trzymajcie si=EA, a=
my
trzymamy =B3apy za Her=EA. Musi by=E6 dobrze.

--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:
Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=
ek)


From: "dc" <dc dc.com>
Subject: kot czy kotka?
Witajcie.
Sprawa wygląda tak:
moja przyjaciółka chce mieć kota i ja chcę jej go sprezentować.
Dodaję, że i ona i ja jesteśmy mocno dorośli i wiemy co to znaczy.
HAHA - ja wiem z autopsji (mam wilka, kota i świnkę morską)

I teraz pytanie: lepiej będzie kocur, czy kotka?
Zwierze zostanie wysterylizowane i będzie mieszkało w mieszkaniu bez ogrodu.
Mój kocur ma już 10 lat, jest wysterylizowany i nie ma z nim żadnych
kłopotów,
natomiast inna moja znajoma ma kotkę, która zachowywała się jak szalona
kiedy była w rui. Ale wtedy nie była jeszcze wysterylizowana.

Poradźcie. Czy jest różnica w charakterach obu płci pomimo sterylizacji?
Kocur czy kotka dla osoby, która będzie dobrą współlokatorką ale nie ma
doświadczenia?

Z góry dzięki.
dc



From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?=
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki
Pewnego dnia, a było to Mon, 29 Oct 2007 11:29:43 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <krycha home.people.pl> i powiedziała:

> Bo wenflon straszny jest - mnie bolała żyła, a potem już cała ręka.
> Wolę nie myśleć, ja czuje się kot z wenflonem :( A w ogole jak z Herą?

Kończy chemioterapię, każdy kolejny duży wlew to noc wymiotowania i
ogólnie kiepskiego kotopoczucia. Koka jest na wygnaniu u znajomego (ale
znosi to nieźle). Efekty zobaczymy, na razie nie ma nowych guzów, po
zakończeniu leczenia weterynarz obiecał jakieś bardziej zaawansowane
badania i diagnozę.

Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization


From: Katarzyna Kulpa <kasica hot.pl>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki - =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugie=2C_du?=
Maja Hermańska pisze:
>
> No właśnie - golenie. Nie wiem jak Tskuki, ale Yoko panicznie boi się m.in.
> dźwięku maszynki do golenia i w ogóle jakiegokolwiek warczenia.

a po co maszynką? wystarczy taka mała brzytewka, nigdy moich
kotów maszynką nie golono :) czasem da się obejść i bez tego -
da się niekiedy wyczuć żyłę przez futro. ale kiepskiemu wetowi
i rąbek fartucha przeszkadza, że się tak wyrażę :)

-- kasica


From: Katarzyna Kulpa <kasica hot.pl>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki - =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugie=2C_du?=
Krystyna Chiger pisze:
> Ostatnio słyszę dużo superlatywów o lecznicy na Białobrzeskiej, pewnie
> potrafią pobrać krew bez usypiania i wystraszenia kota bardziej niz to
> konieczne.

na Białobrzeskiej pobrali krew naszemu Pusiarkowi bez żadnego usypiania
i przemocy większej niż to konieczne. nikomu się to przedtem nie
udało. od tej pory przestałam wierzyć w istnienie kotów, którym
_nie da_ się pobrać krwi bez usypiania. tej samej kocie udało się
zrobić USG wątroby, też bez żadnych głupich Jasiów.

-- kasica


Tanio - rejestrowanie domen pl


From: Krystyna Chiger <krycha home.people.pl>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki =?ISO-8859-2?Q?-d=B3ugie=2C_du=BF?=
Ma=B3gorzata Krzy=BFaniak wrote:

> Kot Hera ostatnio mia=B3a aplikowany wenflon i nie by=B3o specjalnie=20
> problemu z ogoleniem =B3apy (poza pierwszym odruchowym cofni=EAciem, ki=
edy=20
> zabrz=EAcza=B3a maszynka). Mo=BFliwe, =BFe do samego pobrania da si=EA =
bez=20
> ogolenia, ale do wenflonu trzeba by=B3o. Bardziej si=EA chyba ja streso=
wa=B3am=20
> na ni=BF kot (kot stresowa=B3 si=EA potem, jak chodzi=B3 z wenflonem, z=
a=20
> drugim razem ju=BF mniej).=20
>=20
Bo wenflon straszny jest - mnie bola=B3a =BFy=B3a, a potem ju=BF ca=B3a r=
=EAka.
Wol=EA nie my=B6le=E6, ja czuje si=EA kot z wenflonem :( A w ogole jak z =
Her=B1?

--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:
Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=
ek)


From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?=
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki -
Pewnego dnia, a było to Mon, 29 Oct 2007 09:53:35 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <krycha home.people.pl> i powiedziała:

> Przeżyłam mnóstwo kocich badań i nigdy nikt nawet nie próbował kota
> golić maszynką.

Kot Hera ostatnio miała aplikowany wenflon i nie było specjalnie
problemu z ogoleniem łapy (poza pierwszym odruchowym cofnięciem, kiedy
zabrzęczała maszynka). Możliwe, że do samego pobrania da się bez
ogolenia, ale do wenflonu trzeba było. Bardziej się chyba ja stresowałam
na niż kot (kot stresował się potem, jak chodził z wenflonem, za
drugim razem już mniej).

Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization


From: Krystyna Chiger <krycha home.people.pl>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki - =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugie=2C_du?=
Maja Herma=F1ska wrote:
>=20
> No w=B3a=B6nie - golenie. Nie wiem jak Tskuki, ale Yoko panicznie boi s=
i=EA m.in.
> d=BCwi=EAku maszynki do golenia i w og=F3le jakiegokolwiek warczenia.

Prze=BFy=B3am mn=F3stwo kocich bada=F1 i nigdy nikt nawet nie pr=F3bowa=B3=
kota
goli=E6 maszynk=B1. Krew najcz=EA=B6ciej pobieramy w domu i wystarcza dok=
tor
i ja jedna do trzymania. Je=BFeli wet umie pobra=E6 krew, to kot nawet ni=
e=20
zawsze narzeka. Natomiast kiedy=B6 przy pobieraniu krwi kociakowi
zwymy=B6la=B3a nas kocia, w dodatku wcale nie matka "maltretowanego" :)
Ostatnio s=B3ysz=EA du=BFo superlatyw=F3w o lecznicy na Bia=B3obrzeskiej,=
pewnie
potrafi=B1 pobra=E6 krew bez usypiania i wystraszenia kota bardziej niz t=
o
konieczne.

--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:
Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=
ek)


From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: kotka norweska 2ms

Użytkownik "didi" <jordi20 wp.pl> napisał w wiadomości
news:fg2p6h$lni$1 news.dialog.net.pl...
> Ile taka kotka powinna ważyć ?
> Czy ktoś się orientuje ?

Moja kicia (dachowiec) w wieku ok. 3 miesiecy wazyla ok. 90dkg.

Pozdrawiam
Ann



From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: persy do sprzedania

Użytkownik "mariuszm" <maal neostrada.pl> napisał w wiadomości
news:ffv65o$3fu$2 atlantis.news.tpi.pl...
> Poza tym cena chroni też przed wpadnieciem kotków w nieodpowiednie ręce,
> ktoś wydając na kotka odpowiednią sumę najpierw mam nadzieję przemyśli
> dokładnie decyzję i kotki trafią tylko do prawdziwych miłośników tych
> stworzeń.

Super. Podnies cene. Najlepiej do 1000zl.
Co za bzdury...

Ann



From: Maja =?ISO-8859-2?Q?Herma=F1ska?= <MajaHermanska gmail.com>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki - =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugie=2C_du=BFo_pyta=F1?=
Hanka Skwarczyńska wrote:

>
> Następnym razem spróbujcie bez golenia. Kluszcza nienawidzi maszynki,
> golenie ręczne trwa za długo jak na jej (mocno ograniczone) zasoby
> cierpliwości i w efekcie otrzymujemy maksymalnie zestresowanego kota,
> który broni się, jak może i nie odda ani kropli krwi - a natychmiast po
> wyjęciu igły z żyły zaczyna solidnie przeciekać :-/ W dodatku potem to
> ogolone miejsce jest wylizywane aż do całkowitego rozpaprania i mamy
> miesiąc zabawy. No więc poprosiłam ładnie panią wet, żeby kota nie golić,
> tylko zmoczyć futro - okazuje się, że nawet przy mało imponujących żyłkach
> kluszczej operację spokojnie da się w ten sposób przeprowadzić, a kot
> nawet się zdenerwować nie zdąży i grzecznie wykapuje, ie trzeba.
>
> Pozdrawiam

No właśnie - golenie. Nie wiem jak Tskuki, ale Yoko panicznie boi się m.in.
dźwięku maszynki do golenia i w ogóle jakiegokolwiek warczenia.
Czy mogłabyś polecić mi w Warszawie taką fajną lecznicę, gdzie załatwię
wszystkie te sprawy jak najmniej stresując koty. MOja lecznica - na ul.
Radosnej 16 jest bardzo przyjazna ale mała i tam nie robią tego typu
zabiegów.

Pozdrawiam,
Maja


From: =?iso-8859-2?Q?Hanka_Skwarczy=F1ska?= <hanka [asiowykrzyknik]truecolors.pyly>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_wyjazd_do_Norwegii_i_kotki_-_d=B3ugie=2C_du=BFo_pyta=F1?=
Użytkownik "Mała Mi" <mariquita3 op.pl> napisał w wiadomości
news:1193483101.082839.276900 v3g2000hsg.googlegroups.com...
> [...] Albercik niestety musial bys uspiony, bo nawet lapy
> sobie nie dal ogolic :)[...]

Następnym razem spróbujcie bez golenia. Kluszcza nienawidzi maszynki,
golenie ręczne trwa za długo jak na jej (mocno ograniczone) zasoby
cierpliwości i w efekcie otrzymujemy maksymalnie zestresowanego kota, który
broni się, jak może i nie odda ani kropli krwi - a natychmiast po wyjęciu
igły z żyły zaczyna solidnie przeciekać :-/ W dodatku potem to ogolone
miejsce jest wylizywane aż do całkowitego rozpaprania i mamy miesiąc zabawy.
No więc poprosiłam ładnie panią wet, żeby kota nie golić, tylko zmoczyć
futro - okazuje się, że nawet przy mało imponujących żyłkach kluszczej
operację spokojnie da się w ten sposób przeprowadzić, a kot nawet się
zdenerwować nie zdąży i grzecznie wykapuje, ie trzeba.

Pozdrawiam
--
Hanka Skwarczyńska
i kotek Behemotek
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.
http://www.truecolors.pl


From: "didi" <jordi20 wp.pl>
Subject: kotka norweska 2ms
Ile taka kotka powinna ważyć ?
Czy ktoś się orientuje ?



Subject: Re: =?iso-8859-2?B?d3lqYXpkIGRvIE5vcndlZ2lpIGkga290a2kgLSBks3VnaWUsIGR1v28g?=
From: "Antek Laczkowski" <antekL1 poczta.wyrzuc.onet.pl>
Dnia 27-10-2007 o 16:57:49 Maja Hermańska <MajaHermanska gmail.com>
napisał(a):

> Coś mi się zdaje, że moje się tak nie dadzą. Nie lubią obcych, nie lubią
> swojej klatki, nie lubią weterynarza, nie są spokojne. Cholera, ile to
> problemów. Jakby nie mogły swobodnie wyciągnąć łapki i jezcze ją
> wcześniej
> pozaciskac, by łatwiej było znaleźć żyłę.., :)

Da się. potrzeba 3 osób. 2- właściciele+wet. Kotu koc na łeb (istotne!)
i właściciele trzymają, łapę też. Wet aplikuje zastrzyk,
mojemu nawet kroplówkę. Przedtem wet zaciska coś - może być 2 palce,
tak jak u ludzi przed pobraniem krwi.
Jeden z wet'ów na Belgradzkiej w Waw-ie dostał się do żyły tak szybko,
że kot nawet nie cofnął łapy.

Kiedyś radziliście mi, abym zmienił wet'a. Ale ta dwójka z Belgradzkiej
jednak wyleczyła moje kicię, 14 letnie. A już miał zdychać...
Mieli sprzeczne terapie, ten wyższy - lepszą :) ale końcowy efekt
mruczy obok.

Zatem reklamuję: Warszawa, Belgradzka, bliżej Stryjeńskich,
(bo są 2 lecznice), bliżej Stryjeńskich niż woda oligoceńska
(info dla W-wy), od Stryjeńskich - patrz na prawo.

Otwarte 9-21. RTG, USG, klatki szpitale - na miejscu.
"Utylizacja" zwłok też - kochany psie Frodo, tak było lepiej.
Chciałbyś widzieć, jak płaczący, kompletnie pijany Twój pan
szuka dla Ciebie grobu? Pownie nie.

Antek (sorry za wstawkę o psie, ale zbliża się 1 listopad)


Serwery


From: Etanol <XXX poczta.fm>
Subject: Re: Dokocenie.
Mój starszy kot boi się nowego malca.
Próbuje małego zajść od tyłu i złapać zębami za kark,
co jakiś czas udaje mu się ten manewr,
nie robi tego za mocno i odbywa się to bez pazurów.
Ale wystarczy że maluch odkręci się i machnie łapą
wtedy stary kocur ucieka pędem.

Chyba wszystko w porządku?
Nie wiem na co zwracać uwagę podczas wzajemnej socjalizacji kotów.


Pozdrawiam
E.


From: "Kajetana Kinga" <kajetana_kinga gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_wyjazd_do_Norwegii_i_kotki_-_d=B3ugie=2C_du=BFo_pyta=F1?=

Użytkownik "Ninik" <ninik dominik.kei.pl> napisał w wiadomości
news:ffto8a$p7h$1 inews.gazeta.pl...
>> 3. Wywóz:
>>
>> Ponieważ droga lądowo-wodna (samochód-prom) do Oslo odpada z wielu
>> względów
>> (brak samochodu, prawa jazdy, dwadzieścia-kilka godzin podróży z dwoma
>> kotaki, które bardzo, bardzo, bardzo nie lubią być w klatce), muszę
>> znaleźć
>> sposób na przewiezienie ich drogą lotniczą.
>> - czy ktoś już latał z kotami? Co trzeba załatwić? Które linie się na to
>> godzą? Jak zwierzęta to znoszą? Gdzie są trzymane? Przeraża mnie
>> informacja, że u niektórych przewoźników koty są dawane do luku
>> bagażowego,
>> przecież tam jest lodowato zimno, temperatura często poniżej zera,
>> ponadto
>> bagaże zawsze są traktowane... cóż, niezbyt delikatnie. Czego zatem mogę
>> się spodziewać?
>
> Każdy samolot niemal ma specjalne miejsce na zwierzęta w kabinie, ale
> trzeba z sporym wyprzedzeniem kupić bilet i kotki mieć w specjalnych
> transporterach (znaczy odpowiednio dużych - trixie guliver II się na to
> łapie).
> Co do luku bagażowego to ktoś sie wypowiadał tu, że pracował w liniach
> lotniczych, i że właściwie nie było nigdy problemów z tym nigdy, poza
> przypadkiem dwóch persów które na miejsce doleciały kompletnie łyse.
>
Nie chcę siać defetyzmu ale to od linii lotniczych zależy. Koleżanka moja
przeprowadziła się na stałe do Irlandii a kotek po kwarantannie doleciał
Centralwingsem do niej. Kota "nadała" jedna osoba w Polsce (rodzicielka
koleżanki) przywiózł kurier (bo z tego co wiem kota na miejscu ogląda
weterynarz).
Kotka trafiła do koleżanki z podrapanymi do krwi łapkami...

No ale to zupełnie inna sytuacja, Twoje koty nie lecą same, po prostu
podzwoń do linii lotniczych, tak na logikę sądząc rejsowe linie powinny mieć
lepsze warunki niż te tanie, na pokładzie też powinno być więcej miejsca, a
najlepiej zadzwonić przed zakupem do linii lotniczych i zapytać.

Powodzenia

Kaja


From: Etanol <XXX poczta.fm>
Subject: Re: Dokocenie.
No i właśnie się dokociłem.
Jest drugi kocur, narazie Stanisław przez minutę syczał,
przez 5 minut burczał (coś mu się w brzuchu przelewało)
teraz obserwuje z pewnego dystansu.

E.


następna strona