From: Radio Erewan <radioerewan gmail.com>
Subject: Re: Kosmiczna winda coraz =?iso-8859-2?Q?bli=BFej?=
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:15:01 +0000 (UTC), WM napisał(a):
> platformę podtrzymywaną przez balony?
Metr sześcienny helu na kilogram wyniesionej masy (optymistycznie)...
Pozdrawiam
--
Radosław "Radio Erewan" Przybył; http://www.fotosite.pl
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "WM " <ciekaw1.WYTNIJ gazeta.pl> wrote ...
> Może zamiast budować 20km wieżę, prościej zbudować na tej wysokości
> platformę podtrzymywaną przez balony?
> Lina będzie krótsza i winda krócej będzie jechała wynosząc
> tylko III stopień rakiety.
Cos mi tu nie gra ... a jak balastowac tak platforme i skad brac do niej
nowy gaz (np. hel)?
Gdy taka platforma bedzie zbalastowana na pulap 20 km, to aby wciagnac cos,
musi pozbyc sie balastu i tu cykl sie konczy. Trzeba ja sprowadzic na ziemie
i znow wyposazyc.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "Jakub Wróblewski" <jakubw_bez_tego mimuw.edu.pl> wrote ...
> Witam,
>
> Użytkownik "WM " <ciekaw1.WYTNIJ gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:fg1d6g$i6e$1 inews.gazeta.pl...
>> Jaroslaw Berezowski <jaroslaw_berezowski poczta.onet.pl> napisał(a):
> >
>>> Hmm ale jest pewien problem - pole grawitacyjne bedzie sprezalo gaz i
>>> wewnatrz dziala. Jedyna sensowna zasada to urtrzymanie wysokiej prozni w
>>> calej objetosci, wliczajac w to zamkniecie wylotu, otwieranego tylko
>>> zeby przepuscic ladunek - w tym czasie do srodka wedrze sie sporo
>>> atmosfery, z predkoscia "pod prad" przyspieszanego ladunku. Jak to
>>> tworcy wymyslili obslugiwac?
> >
>> Ja bym umieścił dookoła wylotu strumienicę, silny strumień powietrza.
>
> Mozna tez dekompresowac stopniowo tunel za rozpedzajacym sie ladunkiem i
> tak to dobrac, zeby na wylocie cisnienia sie w odpowiednim momencie
> wyrownaly.
To nielatwe zadanie, bo predkosc dzwieku jest malutka :(
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "Jaroslaw Berezowski" <jaroslaw_berezowski poczta.onet.pl> wrote
....
> Stanislaw Sidor napisał(a):
>> Pomysl jest sensowny, wszak wiekszosc oporow aerodynamicznych przypada na
>> gesta atmosfere i nawet dysponujac tunelem z elektromagnetyczna
>> wyrzutnia, to gdy ladunek wystrzelimy w gestej atmosferze, straci on
>> wiele energii na tarcie atmosferyczne, wiec oplaca sie miec koniec
>> prozniowej lufy jak najwyzej.
> >
>> Znane sa juz plany budowy wiez (biurowcow) o wysokosci jednej mili,
>> wiec 20 km moze nie byc rezultatem klasy s-f.
> Hmm ale jest pewien problem - pole grawitacyjne bedzie sprezalo gaz i
> wewnatrz dziala. Jedyna sensowna zasada to urtrzymanie wysokiej prozni w
> calej objetosci, wliczajac w to zamkniecie wylotu, otwieranego tylko
> zeby przepuscic ladunek - w tym czasie do srodka wedrze sie sporo
> atmosfery, z predkoscia "pod prad" przyspieszanego ladunku. Jak to
> tworcy wymyslili obslugiwac?
To nie problem. Odstrzeli sie koniec lufy z wymaganym wyprzedzeniem. Na 20
km juz jest male cisnienie.
I tak ladunek bedzie hamowal w rozrzedzonej atmosferze.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: "WM " <ciekaw1.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Stanislaw Sidor <sts_nospam uranos.eu.org> napisał(a):
Szukaj hasła 'coilgun' .
> Pomysl jest sensowny, wszak wiekszosc oporow aerodynamicznych przypada na
> gesta atmosfere i nawet dysponujac tunelem z elektromagnetyczna wyrzutnia,
> to gdy ladunek wystrzelimy w gestej atmosferze, straci on wiele energii na
> tarcie atmosferyczne, wiec oplaca sie miec koniec prozniowej lufy jak
> najwyzej.
>
> Znane sa juz plany budowy wiez (biurowcow) o wysokosci jednej mili, wiec 20
> km moze nie byc rezultatem klasy s-f.
>
Do 20 km spokojnie docierają balony.
Może zamiast budować 20km wieżę, prościej zbudować na tej wysokości
platformę podtrzymywaną przez balony?
Lina będzie krótsza i winda krócej będzie jechała wynosząc
tylko III stopień rakiety.
WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "WM " <ciekaw1.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Jaroslaw Berezowski <jaroslaw_berezowski poczta.onet.pl> napisał(a):
> Hmm ale jest pewien problem - pole grawitacyjne bedzie sprezalo gaz i
> wewnatrz dziala. Jedyna sensowna zasada to urtrzymanie wysokiej prozni w
> calej objetosci, wliczajac w to zamkniecie wylotu, otwieranego tylko
> zeby przepuscic ladunek - w tym czasie do srodka wedrze sie sporo
> atmosfery, z predkoscia "pod prad" przyspieszanego ladunku. Jak to
> tworcy wymyslili obslugiwac?
>
Ja bym umieścił dookoła wylotu strumienicę, silny strumień powietrza.
WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Jaroslaw Berezowski <jaroslaw_berezowski poczta.onet.pl>
Subject: Jak sie powinno robic systemy transportu zalogowego...
....wie NASA i wyprodukowala ciekawy dokumencik w tym temacie:
http://www.nasa.gov/pdf/189071main_RP-06-108_05-173_DDT&_E_Volume_II_(MASTER)08-07-2007_Final_%5B1%5D.pdf
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
From: Jaroslaw Berezowski <jaroslaw_berezowski poczta.onet.pl>
Subject: Jak sie pownoo robic systemy trasportu zalogowego...
....wie NASA i wyprodukowala ciekawy dokumencik w tym temacie:
http://www.nasa.gov/pdf/189071main_RP-06-108_05-173_DDT&_E_Volume_II_(MASTER)08-07-2007_Final_%5B1%5D.pdf
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
From: Jaroslaw Berezowski <jaroslaw_berezowski poczta.onet.pl>
Subject: Re: Kosmiczna winda coraz =?ISO-8859-2?Q?bli=BFej?=
Stanislaw Sidor napisał(a):
> Pomysl jest sensowny, wszak wiekszosc oporow aerodynamicznych przypada na
> gesta atmosfere i nawet dysponujac tunelem z elektromagnetyczna wyrzutnia,
> to gdy ladunek wystrzelimy w gestej atmosferze, straci on wiele energii na
> tarcie atmosferyczne, wiec oplaca sie miec koniec prozniowej lufy jak
> najwyzej.
>
> Znane sa juz plany budowy wiez (biurowcow) o wysokosci jednej mili, wiec 20
> km moze nie byc rezultatem klasy s-f.
Hmm ale jest pewien problem - pole grawitacyjne bedzie sprezalo gaz i
wewnatrz dziala. Jedyna sensowna zasada to urtrzymanie wysokiej prozni w
calej objetosci, wliczajac w to zamkniecie wylotu, otwieranego tylko
zeby przepuscic ladunek - w tym czasie do srodka wedrze sie sporo
atmosfery, z predkoscia "pod prad" przyspieszanego ladunku. Jak to
tworcy wymyslili obslugiwac?
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "WM " <ciekaw1.WYTNIJ gazeta.pl> wrote ...
> Stanislaw Sidor <sts_nospam uranos.eu.org> napisał(a):
>>> Np. czy bardziej realna technicznie jest wieza o wysokosci 20 km, z
>>> tunelem prozniowym i ladunkami rozpedzanymi w nim magnetycznie.
> >
>> Jak powaznie, to pokaz jakies przymiarki, obliczenia, szacunki ...
>> Zwlaszcza okreslenie "prozniowym" mnie mocno wystraszylo, ale to tylko
>> intuicja
>> techniczna, a nie obliczenia :)
> >
> >
> Obliczenia są też:
> http://www.dtic.mil/ndia/22ndISB2005/thursday/schmidt.pdf
Dzieki za materialy, ale sa one nie na temat (nie opisuja tego, o czym
mowa).
Oczekuje analizy pomyslu Jakuba, czyli prozniowego dziala
elektromagnetycznego o dlugosci "lufy" 20 km, a szczegolnie:
- analizy kosztow jego wykonania
- analizy wymaganej wytrzymalosci i uzytych materialow
- planowanych osiagow.
Tylko wtedy mozna porownac ten koncept z winda orbitalna.
Pomysl jest sensowny, wszak wiekszosc oporow aerodynamicznych przypada na
gesta atmosfere i nawet dysponujac tunelem z elektromagnetyczna wyrzutnia,
to gdy ladunek wystrzelimy w gestej atmosferze, straci on wiele energii na
tarcie atmosferyczne, wiec oplaca sie miec koniec prozniowej lufy jak
najwyzej.
Znane sa juz plany budowy wiez (biurowcow) o wysokosci jednej mili, wiec 20
km moze nie byc rezultatem klasy s-f.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: "WM " <ciekaw1.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Stanislaw Sidor <sts_nospam uranos.eu.org> napisał(a):
> > Np. czy bardziej realna technicznie jest wieza o wysokosci 20 km, z
> > tunelem prozniowym i ladunkami rozpedzanymi w nim magnetycznie.
>
> Jak powaznie, to pokaz jakies przymiarki, obliczenia, szacunki ...
> Zwlaszcza okreslenie "prozniowym" mnie mocno wystraszylo, ale to tylko
> intuicja
> techniczna, a nie obliczenia :)
>
>
Obliczenia są też:
http://www.dtic.mil/ndia/22ndISB2005/thursday/schmidt.pdf
WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Lukasz Bujak <eu-beWYTNIJDUZELITERY tlen.pl>
Subject: Module-1 rozbity.
Przewrócił się przy lądowaniu w drodze powrotnej.
Na dodatek czas lotu był zbyt krótki.
Pozdrawiam,
ŁB
http://cosmiclog.msnbc.msn.com/archive/2007/10/27/434931.aspx
http://cosmiclog.msnbc.msn.com/
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "Jakub Wróblewski" <jakubw_bez_tego mimuw.edu.pl> wrote ...
> Witam,
>
> Użytkownik "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org> napisał w
> wiadomości news:fg02h9$5n5$1 srv.cyf-kr.edu.pl...
>> Newsuser "Radio Erewan" <radioerewan gmail.com> wrote ...
> >
>>> [...] można by podyskutować o czymś niebanalnym.
> >
>> Slucham propozycji.
>
> Np. czy bardziej realna technicznie jest wieza o wysokosci 20 km, z
> tunelem prozniowym i ladunkami rozpedzanymi w nim magnetycznie.
Jak powaznie, to pokaz jakies przymiarki, obliczenia, szacunki ...
Zwlaszcza okreslenie "prozniowym" mnie mocno wystraszylo, ale to tylko
intuicja
techniczna, a nie obliczenia :)
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "Radio Erewan" <radioerewan gmail.com> wrote ...
> [...] można by podyskutować o czymś niebanalnym.
Slucham propozycji.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "Radio Erewan" <radioerewan gmail.com> wrote ...
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 16:39:40 +0200, Stanislaw Sidor napisał(a):
>
>> Nie dyskwalifikuje, ale stwierdzam, ze przy ilosci N lin na swiecie
>> ciagle bedzie istnialo niebezpieczenstwo kolizji. Po prostu jest ono
>> niezerowe i proporcjonalne do liczby satelitow na orbitach nizszych od
>> GEO i zalezne od tego, czy dany obiekt posiada jeszcze zdolnosc
>> manewrowa, czy ja juz utracil - jest szmelcem.
>> Jesli bedzie w wyniku potanienia transportu orbitalnego (liny) rosla
>> lawinowo ilosc takich satelitow, to nic nie zmieni mego twierdzenia, ze
>> stanowic one beda rosnace potencjalne zagrozenie dla liny, az w koncu
>> sytuacje stanie sie na tyle skomplikowana, ze sensownosc przedsiewziecia
>> zmaleje do zera.
>> Podobnie jak dzis malo sensowne jest eksploatowanie parowozow opalanych
>> drewnem, choc bylo sensowne 150 lat temu.
>
> Parowozy nie są eksploatowane z powodów innych od kwestii bezpieczeństwa.
Eeeee ... a ile lasow zapalily, ile pol uprawnych, a ilu z obslugi
poparzonych zostalo.
Ale ja nie o bezpieczenstwie, ale o SENSOWNOSCI, a sensownosc eksploatacji
lokomotywy to glownie kryterium ekonomiczne.
Jesli lina bedzie komercyjna, to takze pierwszoplanowy bedzie tu sens
ekonomiczny, a czeste awarie i katastrofy nie beda jej sprzyjaly.
> Są lokomotywy o niższych kosztach eksploatacji i większej
> wydajności/niezawodności.
Sa, bo je wyprodukowano korzystajac z postepu naukowego.
Tak samo gdyby wyprodukowano grawiplan czerpiacy energie z milosci, nikt by
sobie glowy lina nie zawracal :)
> Uczepiłeś się satelitów i "śmiecia" ziemskiego pochodzenia. Ten aspekt nie
> wydaje się największym problemem. Śmiecie ziemskiego pochodzenia mają w
> miarę duże gabaryty, przewidywalne orbity, pierwszą prędkość kosmiczną.
> "Łatwo" je śledzić i unieszkodliwiać, czy to z pomocą holowników (tanio
> będzie takie wynieść w kosmos z pomocą liny), systemów ochronnych opartych
> o lasery, czy ruchem stacji bazowej na oceanie. Część śmiecia jest również
> samosterowna.
Podales sposoby unieszkodliwiania smiecia na dzis rownie prawdopodobne jak
skonstruowanie liny :)
To tak jak prognozowac, ze za 100 lat bedzie sie uzywalo telepatii i juz
cieszyc sie telepatowizorami ;)
> Wydaje się, że przydało by się, byś jednak, mimo marnej wiarygodności
> Wiki, zerknął do artykułu na Wikipedii.
Alez nie czepiam sie Wiki! O linach czytam zanim wymyslono Wiki, a na arta
jak najbardiej spojrzlem i widze, ze nie ma w nim powaznej mowy o smieciach
z niskich orbit.
Za to snuja fantazje: "Przy uważnym monitorowaniu obszaru wokół windy,
użycie miotły laserowej powinno rozwiązać ten problem."
No, miej litosc, ale tkiego kitu nie kupie.
> O wiele większym zagrożeniem są obiekty obce, metory i
> mikrometeory.
O ile na mikrometeoroidy wplywu nie mamy, to na smiecie na orbicie mamy, bo
ich liczba narastac bedzie wraz ze zwiekszaniem sie ilosci ladunkow na
orbicie.
BTW, a co do pomyslow klasy "miotla laserowa" to poki co ROTFL, jak wyzej.
> Wtedy zamiast skupiać się na
> jednym, nie największym problemie i wymyślaniu koła od nowa, można by
> podyskutować o czymś niebanalnym.
To nie jest banalny problem, ale problem, zagrazajacy linie ktory bedzie
dotad istnial, dokad bedzie sie masowo umieszczac cokolwiek na srednich i
niskich orbitach wokolziemskich i nie posprzata po tym, co dzis mamy.
Zgodze sie jednak z tym, ze jesli lina by kosztowala wglednie malo - np. 5
mld. USD na dzis szacujac, to
uszkodzenia takiej instalacji, nawet katastroficzne, nie wplywalyby na rynek
uslug transportowych realizowanych takimi metodami. Byloby nascie takich
instalacji dostepnych, wiec konkurencja by istniala.
Gdy jednak instalacja warta bedzie 100 i wiecej mld. USD, to powazna jej
katastofa zakonczy jej misje.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "mk" <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE> wrote ...
> Stanislaw Sidor pisze:
>> Zerowa wzgledem czego? Wzgledem macierzystej liny owszem, ale po co komu
>> taka lina, z ktorej startuja ladunki tylko na swododne orbity?
>
> Wypuszczamy satelitę swobodnie. Silniki odpalamy dopiero po tym jak
> oddali się od liny. Gdyby odpalenie silników zawiodło, satelita wraca na
> miejsce do liny macierzystej "grzecznie" (tj. nie z groźną prędkością
> kilku km/s).
Ale ja nie o procedurze, bo pisze "po co kumu taka lina ...". Chyba widzisz,
ze jesli procedura sie uda, to bedzie lina miala potencjalne cialo, ktore z
wielka predkoscia w nia moze uderzyc -> czyli wyprodukuje zagrozenie dla
siebie (na niskich orbitach)
ISS takiego zagrozenia dla samej siebie nie wyprodukuje. Wyrzucano juz z
niej klucze i inne szpeja :)
>> Gdybys jednak czytal uwaznie, zauwazylbys, ze rozwazane byly tu takze
>> ladunki z silnikiem, wprowadzajace ladunki na dowolne orbity. Przydatnosc
>> satelitow spuszczonych swobodnie z liny bylaby nadzwyczaj mala, bo jak
>> sam zauwazyles i tez o tym pisalem, wiele zadan klasy meteo, zwiad,
>> poszukiwania geologiczne, realizowane sat na niskich orbitach o duzych
>> inklinacjach.
>
> Doczepiłem się stwierdzenia, że orbity inne niż GEO, po wprowadzeniu
> lin, ze względu bezpieczeństwa, nie będą możliwe.
Nie pisalem tak. Albo cytujesz oryginal, albo omawiasz zgodnie z prawda.
> Czy na inne orbity z liny, czy z Ziemi... nie wiem... trzeba by policzyć
> wydatek materiałów pędnych. Na pewno na niektóre orbity łatwiej się
> dostać z liny. Być może na inne z Ziemi - zwłaszcza na te niskie i około
> polarne. Kwestia opłacalności.
Oczywiscie, ze mozna to liczyc, ale nie w tym tu problem.
Opisuje przypadek, gdy za pomoca lin ochoczo (bo tanio) wynosi sie ladunki
na MEO i LEO, co powoduje wzrost zagrozenia dla liny. W jakims tam przypadku
dojdzie do katastrofy liny lub do zbyt wielkiego zagrozenia dla takiej
instalacji.
>> Maja, tylko patrzysz pod swoim katem.
>> Przeczytaj watek dokladnie i pomysl, na co komu lina, ktora tylko
>> spuszcza swobodnie ladunki?
>> Wowczas mielibysmy tylko mozliwosci wynoszenia ladunkow na orbity
>> rownikowe.
>
> Bez silników owszem. Ale dlaczego tylko do takich trzeba się ograniczać?
> Z liny można sobie wypuścić satelitę z efektywnym napędem jonowym, a
> ten powoli może pracować nad inną inklinacją.
No i wlasnie o tym pisze! Jak wypracuje, to stanie sie potencjalnym
zagrozeniem dla liny.
>
> Nie mówiłem nic, że z liny spuszcza się tylko ładunki swobodnie. Ta
> kwestia zrodziła się, nieszczęśliwie, tylko z powodu stwierdzenia, że
> śmieci wyrzucone z ISS jej nie zagrażają, co podałeś w odpowiedzi, na
> argument, że inne obiekty LEO zagrażają ISS.
Mozliwosci manewrowe ISS sa jednak wieksze niz liny.
>>> Tym samym prawom podlegają satelity GEO, które akceptujesz.
> >
>> One nie zagrazaja linie.
>
> Wiesz... wpływy wiatru słonecznego, Księżyca, planet... z czasem taki
> satelita zmienia orbitę, a orbity tej nie da się przewidzieć, no bo
> chaos i tak dalej... prawdopodobieństwo, że taki satelita nie wyrządzi
> krzywdy linie jest niezerowe! :-P
Zuzyte satelity GEO wykopuje sie na smietnisko wyzej.
Prawdopodobienstwo, ze taki zagrozi linie jest o rzedy mniejsze niz latajacy
sobie sporo nizej.
>
>>> Czemu więc
>>> dyskwalifikujesz orbity geosynchroniczne inne niż GEO - to wracając do
>>> Norwegów i Kanadyjczyków.
> >
>> O jakich "orbitach geosynchronicznych roznych niz GEO" myslisz.
>> Zedefinjuj, abym wiedzial o czym mowa.
>
> Orbita GEO - nie... tłumaczyć nie wypada...
> Orbita geosynchroniczna - bardziej ogólna orbita niż GEO, o podobnych
> cechach, okres obiegu również doba gwiazdowa, ale rozważane są dowolne
> inkilinacje. Przecina płaszczyznę równika w jednym punkcie.
Dobrze. Teraz zsynchronizowalismy definicje.
Ale wspolna ich cecha jest ... odleglosc od srodka Ziemi :)
>> Nie dyskwalifikuje, ale stwierdzam, ze przy ilosci N lin na swiecie
>> ciagle bedzie istnialo niebezpieczenstwo kolizji. Po prostu jest ono
>> niezerowe i proporcjonalne do liczby satelitow na orbitach nizszych od
>> GEO i zalezne od tego, czy dany obiekt posiada jeszcze zdolnosc
>> manewrowa, czy ja juz utracil - jest szmelcem.
>
> Cieszę się, że nie dyskwalifikujesz.
Nie dyskwalifikuje nawet sikania na mrozie :)
> Niebezpieczeństwo kosmicznych kolizji jest niezerowe i bez lin.
> Jeśli chcieć utrzymać duży ruch, to szmelc, wcześniej lub później,
> trzeba będzie sprzątać.
O sprzataniu dalej, a tymczasem,
pomysl, ile taka lina bedzie kosztowala ... oj duzo.
Jaka ochrone trzeba bedzie jej zapewnic, bo przeciez moze komus do glowy
wpasc, aby sie celowo na nia nadziac?
Pomysl, czy dobrze przetestowano zjawisko "uzmiemienia jonosfery" i czy nie
okaze sie, ze lina jest wysoce nieekologiczna, manipulujaca pogoda i
atmosfera?
>
>> Jesli bedzie w wyniku potanienia transportu orbitalnego (liny) rosla
>> lawinowo ilosc takich satelitow, to nic nie zmieni mego twierdzenia, ze
>> stanowic one beda rosnace potencjalne zagrozenie dla liny, az w koncu
>> sytuacje stanie sie na tyle skomplikowana, ze sensownosc przedsiewziecia
>> zmaleje do zera.
>
> A jednak złagodziłeś stanowisko. Niższe orbity niż GEO możliwe, choć z
> zastrzeżeniem, że ruch nie może być duży.
Podaj mi wiec cytat, w ktorym twierdze, ze "nizsze orbity od GEO nie sa
mozliwe", bo moze z kim innnym polemizujesz :)
Napisalem jedynie o tym, ze masowosc wynoszonych ladunkow za pomca liny na
niskie orbity stoi w sprzecznosci z bezpieczenstwem liny (albo lina albo
satelity na LEO).
>> Nie zaatakuje, ale sie na line moze napatoczyc i prawdopodobienstwo takie
>> rosnac bedzie z iloscia takich latajacych szmelcow (ktore z wysokosci
>> 2 tys. km szybko same nie spadna).
>> Gdyby to chodizlo o cos klasy stacja kosmiczna, to problemu wieliego
>> nie ma, gdyz jest to obiekt poki "zywy" posiadajacy zdolnosc
>> manewrowa, ale chodzi o masy kosmicznego szmelcu.
>
> Kwestia zaprowadzenia porządków na orbicie.
A wprowadzono je kiedys?
Wprowadzono jakies globalne porzadki na ziemi?
>
>> Mozna tez sobie wyobrazic wojne na liny - z jenej liny startuje ladunek
>> niszczacy inna, wroga line :) albo wrecz antylinosaty, sluzace do
>> celowego kolidowania z linami.
>> Kiedys bombardowano lotniska, pozniej bedzie sie bombardowac liny :>
>
> Można sobie wyobrazić. Jak mamy wiele lin, to można sobie wyobrazić
> nawet efekt domina.
Wystarczy sobie wyobrazic koszmar ochrony takiej instalacji. Kto i jakimi
srodkami mialby to robic?
>
>>>> 2. Im nizsza orbita tym bardziej zalezna od szczatkowej atmosfery (i na
>>>> szczescie krotkozywotna)
>>> Szczątkowa atmosfera, to tak do 1500 km... powyżej jej wpływ musi trwać
>>> latami, by w sposób znaczący zmienił orbitę (a co dopiero wprowadzić na
>>> orbitę kolizyjną z liną). Dość czasu by zorganizować misję sprzątającą.
> >
>> Aaaaa ... misja sprztajaca :))) A kto zaplaci?
>
> Tak. Zapewne zapłaci ten kto wyśle.
To teoria. Wysylac moze firma, ktora wnet splajtuje, a satelita bedzie
obliczony na np. 10 lat funkcjonowania. Nikt po nim nie posprzata, albo
posprzataja podatnicy dostajacy nowy podatek.
Jesli zas do kosztow wyniesienia kazdego ladunku doliczac bedzie trzeba
koszt "sprzatania", to nie jestem sobie teraz w stanie wyobrazic, jak
zareaguje na to rynek i czy takie kraje jak Chiny, Indie, beda sie tym
przejmowaly.
>
>> Moze jakas kosmo-eko-konwencja jeszcze bedzie chroniaca liny tak, ze jak
>> ktos cos wyniosl w kosmos, to musi posprzatac, bo jak nie to USA mu
>> bombe H spuszcza na stolice?
>
> Wiele stosunków międzynarodowych jest regulowanych konwencjami (może nie
> zawsze pod groźbą sankcji bomby H) i nawet to działa.
> Przykład: prawo o ruchu lotniczym. No i proszę: pewna organizacja nie
> zastosowała się do panujących w powietrzu obyczajów i wojna jest.
Jak dotad poki co w kosmosie respektowany jest zakaz prob z bronia jadrowa.
Reszta to juz dowolnosc.
>
> Konwencje w sprawie ruchu w kosmosie już obowiązują. Nie można, nie
> łamiąc ich, wypuścić sobie satelity na kurs kolizyjny z ISS.
Mozna - gdy np. awarii ulegnie rakieta nosna.
>
>> Tak czy siak, istalacja liny bedzie na latajacy szmelc narazona, poki
>> szmelc lata. Liczyc sie z tym musi ten, kto ja zbuduje i eksploatowac
>> bedzie.
>
> Szmelc niekontrolowany, tak, naraża. Ale kontrolowane orbity niższe niż
> GEO będą możliwe i bezpieczne.
Kontrolowac orbite mozna przez czas zycia satelity - pozniej staje sie
szmelcem.
No, ale to juz zmartwienie tego, kto inwestowac bedzie w line.
Moze uda mu sie uchwalic takie ochraniajace line prawo, ktore tak dobrze
dziala jak zakaz prob jadrowych w kosmosie i rozkwitna firmy sprzatajace w
kosmosie - osobiscie w to watpie.
>> Samolot z definicji jest statkiem sterowalnym, wiec jak w nia wleci to
>> najpewniej tak jak w WTC - celowo.
>
> Mniejsza o definicję samolotu...
> Satelita nie lata przypadkowo.
Im nizej tym bardziej przypadkowo, wiec doprecyzuj wypowiedz :>
>
>>> a samolotów dziś lata tysiące. Na długości 40000 km
>>> nie będzie dość miejsca by obiekty o rozmiarach kilkudziesięciu m nie
>>> mogły się minąć...
> >
>> A nie slyszales o kolizjach samolotow z samolotami w powietrzu?
>> Niedawno nad Europa mialo to miejsce. Na pasach startowych sie
>> zderzaly, w gory trafialy ...
>> To tylko zawodna technika.
>
> Masz na myśli tragedię z lipca 2002 nad Szwajcarją?
> Tak, słyszałem i pamiętam. Zawiedli ludzie, nie technika.
> Wszystko miało miejsce w pobliżu lotniska, gdzie ruch jest olbrzymi. Na
> orbicie takiego ruchu długo nie będzie. Długo nawet po windach.
Zawsze kiedys zawini czlowiek lub maszyna. Nawet sterowalny satelita moze
wykonac manewr nieprawidlowo. A im wiecej obiektow tym wieksze
prawdopodobienstwo awarii.
Liny przeciez maja potanic transport na orbite, wiec nalezaloby sie
spodziewac, ze mnostwo ladunkow tak wystartuje, a na poczatku udzialu w tym
watku napisalem o sprzecznosci jaka z tego wynika.
> Ponadto ten przykład z nad Szwajcarii, to tak jak porównać dwie różne
> próby pokonania torowiska "na ślepo": w poprzek i wzdłuż...
>
> A ludzie, mimo tragedii, wsiadają na pokłady samolotów nadal, ryzyko
> jest akceptowalne.
Strata dwoch samolotow i pol tysiaca ofiar nie wylozy gospodarki jakiegos
kraju, ale starta wartej setki miliardow liny - juz moze.
Lepsze porownanie byloby w przypadku katastrofy Eurotunelu.
>
>> Jesli zas okaze sie, ze przywalenie w line nie wystraszy jej
>> wlasciciela/operatora, to liny beda budowane, a jak okaza sie wynalzakiem
>> poronionym, to rownie szybko o nich sie zapomni jak o transatlantyckich
>> Zeppelinach wypelnionych wodorem.
>
> Samoloty, mimo katastrof, latają.
Lin nie bedzie tyle co samolotow, a Zeppeliny na wodor juz nie lataja :)
> Zeppeliny miały by się dobrze (może niekoniecznie te wypełnione
> wodorem), gdyby nie alternatywna konkurencja innych środków lokomocji.
I tak liny miaby sie dobrze, gdyby nie lepsze przyszle pomysly :)
>
> Windy wydają się, na dziś, obiecującą alternatywą w stosunku do "rakiet".
Niech jeszcze ludzie przemysla efekt "uziemienia jonosfery", aby potem nie
obudzic sie z reka w nocniku ... podobnie jak juz bylo z energetyka jadrowa.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: Radio Erewan <radioerewan gmail.com>
Subject: Re: Kosmiczna winda coraz =?iso-8859-2?Q?bli=BFej?=
Dnia Sat, 27 Oct 2007 16:39:40 +0200, Stanislaw Sidor napisał(a):
> Nie dyskwalifikuje, ale stwierdzam, ze przy ilosci N lin na swiecie ciagle
> bedzie istnialo niebezpieczenstwo kolizji. Po prostu jest ono niezerowe i
> proporcjonalne do liczby satelitow na orbitach nizszych od GEO i zalezne od
> tego, czy dany obiekt posiada jeszcze zdolnosc manewrowa, czy ja juz
> utracil - jest szmelcem.
> Jesli bedzie w wyniku potanienia transportu orbitalnego (liny) rosla
> lawinowo ilosc takich satelitow, to nic nie zmieni mego twierdzenia, ze
> stanowic one beda rosnace potencjalne zagrozenie dla liny, az w koncu
> sytuacje stanie sie na tyle skomplikowana, ze sensownosc przedsiewziecia
> zmaleje do zera.
> Podobnie jak dzis malo sensowne jest eksploatowanie parowozow opalanych
> drewnem, choc bylo sensowne 150 lat temu.
Parowozy nie są eksploatowane z powodów innych od kwestii bezpieczeństwa.
Są lokomotywy o niższych kosztach eksploatacji i większej
wydajności/niezawodności.
Uczepiłeś się satelitów i "śmiecia" ziemskiego pochodzenia. Ten aspekt nie
wydaje się największym problemem. Śmiecie ziemskiego pochodzenia mają w
miarę duże gabaryty, przewidywalne orbity, pierwszą prędkość kosmiczną.
"Łatwo" je śledzić i unieszkodliwiać, czy to z pomocą holowników (tanio
będzie takie wynieść w kosmos z pomocą liny), systemów ochronnych opartych
o lasery, czy ruchem stacji bazowej na oceanie. Część śmiecia jest również
samosterowna. O wiele większym zagrożeniem są obiekty obce, metory i
mikrometeory.
Wydaje się, że przydało by się, byś jednak, mimo marnej wiarygodności Wiki,
zerknął do artykułu na Wikipedii. Wtedy zamiast skupiać się na jednym, nie
największym problemie i wymyślaniu koła od nowa, można by podyskutować o
czymś niebanalnym.
Pozdrawiam
--
Radosław "Radio Erewan" Przybył; http://www.fotosite.pl
From: mk <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE>
Subject: Re: Kosmiczna winda coraz =?ISO-8859-2?Q?bli=BFej?=
Stanislaw Sidor pisze:
>> Czytałem uważnie.
>> Zaatakowałeś nieadekwatność porównania z ISS, bo gdy ISS coś wyrzuca za
>> burtę, to jej to nie zagraża, co można było odczytać jako sugestię, że z
>> liną jest inaczej. Też nie jest to do końca prawdą: jeśli coś spadnie z
>> liny niżej niż wysokość GEO, to śmieć okrąży Ziemię i po okrążeniu
>> znajdzie się w okolicy liny, ale jeśli nie zahaczy o atmosferę, to
>> będzie mieć prędkość niemal zerową.
>
>
> Zerowa wzgledem czego? Wzgledem macierzystej liny owszem, ale po co komu
> taka lina, z ktorej startuja ladunki tylko na swododne orbity?
Wypuszczamy satelitę swobodnie. Silniki odpalamy dopiero po tym jak
oddali się od liny. Gdyby odpalenie silników zawiodło, satelita wraca na
miejsce do liny macierzystej "grzecznie" (tj. nie z groźną prędkością
kilku km/s).
> Gdybys jednak czytal uwaznie, zauwazylbys, ze rozwazane byly tu takze
> ladunki z silnikiem, wprowadzajace ladunki na dowolne orbity. Przydatnosc
> satelitow spuszczonych swobodnie z liny bylaby nadzwyczaj mala, bo jak sam
> zauwazyles i tez o tym pisalem, wiele zadan klasy meteo, zwiad, poszukiwania
> geologiczne, realizowane sat na niskich orbitach o duzych inklinacjach.
Doczepiłem się stwierdzenia, że orbity inne niż GEO, po wprowadzeniu
lin, ze względu bezpieczeństwa, nie będą możliwe.
Czy na inne orbity z liny, czy z Ziemi... nie wiem... trzeba by policzyć
wydatek materiałów pędnych. Na pewno na niektóre orbity łatwiej się
dostać z liny. Być może na inne z Ziemi - zwłaszcza na te niskie i około
polarne. Kwestia opłacalności.
>> Tak czy siak, śmieci wyrzucane z ISS nijak się mają do możliwości
>> współistnienia liny i satelitów innych niż GEO.
>
> Maja, tylko patrzysz pod swoim katem.
> Przeczytaj watek dokladnie i pomysl, na co komu lina, ktora tylko spuszcza
> swobodnie ladunki?
> Wowczas mielibysmy tylko mozliwosci wynoszenia ladunkow na orbity rownikowe.
Bez silników owszem. Ale dlaczego tylko do takich trzeba się ograniczać?
Z liny można sobie wypuścić satelitę z efektywnym napędem jonowym, a
ten powoli może pracować nad inną inklinacją.
Nie mówiłem nic, że z liny spuszcza się tylko ładunki swobodnie. Ta
kwestia zrodziła się, nieszczęśliwie, tylko z powodu stwierdzenia, że
śmieci wyrzucone z ISS jej nie zagrażają, co podałeś w odpowiedzi, na
argument, że inne obiekty LEO zagrażają ISS.
> Nie da sie tez przez wiele jeszcze lat usunac istniejacego smiecia z MEO i
> LEO, a czepiam sie tu takiego zastosowania liny, ktora 'produkowac' bedzie
> satelity na niskich orbitach o roznych inklinacjach od zerowej, bo sa one
> poki co nadal potrzebne. A jak zabronione bedzie ich masowe puszczanie, to
> trzeba bedzie dac cos w zamian.
Tego nie kwestionuję.
>>>>> Generowanie tysiecy nowych satelotow LEO i produkcja setek lin nie
>>>>> idzie w kierunku "akceptowalnego ryzyka". Sa to procesy wzajemnie sie
>>>>> wykluczajace.
>>>> Współistnienie liny i satelitów o orbitach niższych niż GEO jest
>>>> możliwe.
>>> W teorii - tak. Zalozymy, ze Ziemia jest ukladem izolowanym, o punktowej
>>> masie i bez atmosfery :)
>> Tym samym prawom podlegają satelity GEO, które akceptujesz.
>
> One nie zagrazaja linie.
Wiesz... wpływy wiatru słonecznego, Księżyca, planet... z czasem taki
satelita zmienia orbitę, a orbity tej nie da się przewidzieć, no bo
chaos i tak dalej... prawdopodobieństwo, że taki satelita nie wyrządzi
krzywdy linie jest niezerowe! :-P
>> Czemu więc
>> dyskwalifikujesz orbity geosynchroniczne inne niż GEO - to wracając do
>> Norwegów i Kanadyjczyków.
>
> O jakich "orbitach geosynchronicznych roznych niz GEO" myslisz. Zedefinjuj,
> abym wiedzial o czym mowa.
Orbita GEO - nie... tłumaczyć nie wypada...
Orbita geosynchroniczna - bardziej ogólna orbita niż GEO, o podobnych
cechach, okres obiegu również doba gwiazdowa, ale rozważane są dowolne
inkilinacje. Przecina płaszczyznę równika w jednym punkcie.
Orbita semisynchroniczna - orbita o okresie obiegu np. 1/2 czasu doby
gwiazdowej; przecina płaszczyznę równika w dwóch punktach (dla 1/2).
>> Czemu dyskwalifikujesz orbity semisynchroniczne powyżej powiedzmy 2000
>> km, gdzie szczątkowa atmosfera i kaprysy Słońca dadzą znać dopiero po
>> znacznym czasie?
>
> Nie dyskwalifikuje, ale stwierdzam, ze przy ilosci N lin na swiecie ciagle
> bedzie istnialo niebezpieczenstwo kolizji. Po prostu jest ono niezerowe i
> proporcjonalne do liczby satelitow na orbitach nizszych od GEO i zalezne od
> tego, czy dany obiekt posiada jeszcze zdolnosc manewrowa, czy ja juz
> utracil - jest szmelcem.
Cieszę się, że nie dyskwalifikujesz.
Niebezpieczeństwo kosmicznych kolizji jest niezerowe i bez lin.
Jeśli chcieć utrzymać duży ruch, to szmelc, wcześniej lub później,
trzeba będzie sprzątać.
> Jesli bedzie w wyniku potanienia transportu orbitalnego (liny) rosla
> lawinowo ilosc takich satelitow, to nic nie zmieni mego twierdzenia, ze
> stanowic one beda rosnace potencjalne zagrozenie dla liny, az w koncu
> sytuacje stanie sie na tyle skomplikowana, ze sensownosc przedsiewziecia
> zmaleje do zera.
A jednak złagodziłeś stanowisko. Niższe orbity niż GEO możliwe, choć z
zastrzeżeniem, że ruch nie może być duży.
>>>> Można przecież tak dobrać parametry orbity, by płaszczyzna równika była
>>>> przecinana tylko w stałych określonych miejscach (innych niż lokalizacja
>>>> windy).
>>> To taka teoria jak teoria Newtona - idealistyczna.
>>> 1. Rozpatruje tysiace obiektow ponizej GEO - jedne sterowalne, inne
>>> smiecie, ktorych ruch podlega kaprysom Slonca i szczatkowej atmosfery
>> Tiaaa... kończy się w satelicie paliwo do korekt i ta natychmiast
>> zaatakuje linę :-)
>
> Nie zaatakuje, ale sie na line moze napatoczyc i prawdopodobienstwo takie
> rosnac bedzie z iloscia takich latajacych szmelcow (ktore z wysokosci 2 tys.
> km szybko same nie spadna).
> Gdyby to chodizlo o cos klasy stacja kosmiczna, to problemu wieliego nie ma,
> gdyz jest to obiekt poki "zywy" posiadajacy zdolnosc manewrowa, ale chodzi o
> masy kosmicznego szmelcu.
Kwestia zaprowadzenia porządków na orbicie.
> Mozna tez sobie wyobrazic wojne na liny - z jenej liny startuje ladunek
> niszczacy inna, wroga line :) albo wrecz antylinosaty, sluzace do celowego
> kolidowania z linami.
> Kiedys bombardowano lotniska, pozniej bedzie sie bombardowac liny :>
Można sobie wyobrazić. Jak mamy wiele lin, to można sobie wyobrazić
nawet efekt domina.
>>> 2. Im nizsza orbita tym bardziej zalezna od szczatkowej atmosfery (i na
>>> szczescie krotkozywotna)
>> Szczątkowa atmosfera, to tak do 1500 km... powyżej jej wpływ musi trwać
>> latami, by w sposób znaczący zmienił orbitę (a co dopiero wprowadzić na
>> orbitę kolizyjną z liną). Dość czasu by zorganizować misję sprzątającą.
>
> Aaaaa ... misja sprztajaca :))) A kto zaplaci?
Tak. Zapewne zapłaci ten kto wyśle.
> Moze jakas kosmo-eko-konwencja jeszcze bedzie chroniaca liny tak, ze jak
> ktos cos wyniosl w kosmos, to musi posprzatac, bo jak nie to USA mu bombe H
> spuszcza na stolice?
Wiele stosunków międzynarodowych jest regulowanych konwencjami (może nie
zawsze pod groźbą sankcji bomby H) i nawet to działa.
Przykład: prawo o ruchu lotniczym. No i proszę: pewna organizacja nie
zastosowała się do panujących w powietrzu obyczajów i wojna jest.
Konwencje w sprawie ruchu w kosmosie już obowiązują. Nie można, nie
łamiąc ich, wypuścić sobie satelity na kurs kolizyjny z ISS.
> Tak czy siak, istalacja liny bedzie na latajacy szmelc narazona, poki szmelc
> lata. Liczyc sie z tym musi ten, kto ja zbuduje i eksploatowac bedzie.
Szmelc niekontrolowany, tak, naraża. Ale kontrolowane orbity niższe niż
GEO będą możliwe i bezpieczne.
>>> 3. Nie mozna zakladac, ze bedzie jedna i tylko jedna lina na swiecie, bo
>>> niby dlaczego? Moze ich byc nascie na poczatek.
>> Zakazane będą również loty samolotów przecinające równik, tyle tych lin
>> będzie na świecie,
>
> Samolot z definicji jest statkiem sterowalnym, wiec jak w nia wleci to
> najpewniej tak jak w WTC - celowo.
Mniejsza o definicję samolotu...
Satelita nie lata przypadkowo.
>> a samolotów dziś lata tysiące. Na długości 40000 km
>> nie będzie dość miejsca by obiekty o rozmiarach kilkudziesięciu m nie
>> mogły się minąć...
>
> A nie slyszales o kolizjach samolotow z samolotami w powietrzu?
> Niedawno nad Europa mialo to miejsce. Na pasach startowych sie zderzaly, w
> gory trafialy ...
> To tylko zawodna technika.
Masz na myśli tragedię z lipca 2002 nad Szwajcarją?
Tak, słyszałem i pamiętam. Zawiedli ludzie, nie technika.
Wszystko miało miejsce w pobliżu lotniska, gdzie ruch jest olbrzymi. Na
orbicie takiego ruchu długo nie będzie. Długo nawet po windach.
Ponadto ten przykład z nad Szwajcarii, to tak jak porównać dwie różne
próby pokonania torowiska "na ślepo": w poprzek i wzdłuż...
A ludzie, mimo tragedii, wsiadają na pokłady samolotów nadal, ryzyko
jest akceptowalne.
> Jesli zas okaze sie, ze przywalenie w line nie wystraszy jej
> wlasciciela/operatora, to liny beda budowane, a jak okaza sie wynalzakiem
> poronionym, to rownie szybko o nich sie zapomni jak o transatlantyckich
> Zeppelinach wypelnionych wodorem.
Samoloty, mimo katastrof, latają.
Zeppeliny miały by się dobrze (może niekoniecznie te wypełnione
wodorem), gdyby nie alternatywna konkurencja innych środków lokomocji.
Windy wydają się, na dziś, obiecującą alternatywą w stosunku do "rakiet".
pzdr
mk
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: Re: Muzulmanin w kosmosie
Newsuser "Waldemar Krzok" <waldemar.krzok infocity.de> wrote ...
> jakby kogoś jeszcze interesowało. Właśnie wróciłem z Moskwy i Sheikh
> powiedział co następuje;
> 1. Czas (wschód i zachód słońca, modlitwy, koniec Ramadanu) został
> ustalony na czas miejsca startu. Czyli też religijnie rzecz biorąc miał
> normalny 24h dzień.
> 2. Modlił się w stronę Ziemi.
>
> Idę spać, dzisiaj miałem z nim pomiary o 5 rano (czasu moskiewskiego).
Dobrze sie modlil. Ladowanie balistyczne udalo sie bez ofiar.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: Waldemar Krzok <waldemar.krzok infocity.de>
Subject: Re: Muzulmanin w kosmosie
Stanislaw Sidor schrieb:
> ... wlasnie podaza na pokladzie Sojuza TMA-11 do ISS. Jest nim Malezyjczyk
> (Malezja swietuje wlasnie 50-o lecie niepodleglosci).
> Ale problem maja teologiczny, jak ma on odprawiac modlitwy, gdyz Muzulamnie
> maja ich piec - od wschodu do zachodu Slonca, a na ISS bedzie co "chwile"
> wschodzilo i zachodzilo :)
> Potrzebna stala sie wiec dyspensa.
> ---
> Malaysian religious authorities had prepared guidelines adapting religious
> rules to life on the ISS, which circles the Earth 16 times per calendar day,
> meaning that without special dispensation he would be obliged to pray 80
> times in 24 hours.
>
> http://www.space-travel.com/reports/Soyuz_Lofts_First_Malaysia_And_First_Fem
> ale_ISS_Commander_Into_Orbit_999.html
> ---
>
jakby kogoś jeszcze interesowało. Właśnie wróciłem z Moskwy i Sheikh
powiedział co następuje;
1. Czas (wschód i zachód słońca, modlitwy, koniec Ramadanu) został
ustalony na czas miejsca startu. Czyli też religijnie rzecz biorąc miał
normalny 24h dzień.
2. Modlił się w stronę Ziemi.
Idę spać, dzisiaj miałem z nim pomiary o 5 rano (czasu moskiewskiego).
Waldek
From: Lukasz Bujak <eu-beWYTNIJDUZELITERY tlen.pl>
Subject: Re: John Carmack Lunar Lander Challenge.
Dnia 2007-10-27 16:16, Użytkownik Lukasz Bujak napisał:
> Jakoś nie mogę znaleźć źródła wideo na żywo.
> Zna ktoś adres?
Wygląda na to, że nie ma wideo na żywo, sponsor pikniku
wystawił organizatorów do wiatru. Pozostaje życzyć
Modowi i Pixelowi tylu samych udanych lądowań, co startów.
Pozdrawiam,
ŁB
From: Lukasz Bujak <eu-beWYTNIJDUZELITERY tlen.pl>
Subject: John Carmack Lunar Lander Challenge.
Jakoś nie mogę znaleźć źródła wideo na żywo.
Zna ktoś adres?
Pozdrawiam,
ŁB
From: mk <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE>
Subject: Re: Kosmiczna winda coraz =?ISO-8859-2?Q?bli=BFej?=
Stanislaw Sidor pisze:
> Newsuser "mk" <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE> wrote ...
>> Stanislaw Sidor pisze:
>>> Newsuser "mk" <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE> wrote ...
>>>> Stanislaw Sidor pisze:
>>>>> Albo lina albo satelity na LEO. Latajacy smiec ponizej GEO to
>>>>> potencjalne zagrozenie dla liny i kiedys cos w nia pierdyknie,
>>>>> nawet gdy bedzie miala mozliwosc robienia unikow bo to tylko sprzet.
>>>> Idąc tym tropem można powiedzieć: albo ISS, albo satelity na LEO...
>>> To zupelnie nieadekwatne porownanie, bo ISS nie produkuje "smiecia" jej
>>> zagrazajacego, a lina puszczajaca ladunki na LEO - tak.
>> Złagodziłeś swoje stanowisko: teraz już tylko nie mogą być puszczane z
>> liny ładunki na LEO.
>
> Przeciez caly czas pisze o ladunkach ponizej GEO. Przeczytaj uwaznie. Nie
> mam czego lagodzic.
Czytałem uważnie.
Zaatakowałeś nieadekwatność porównania z ISS, bo gdy ISS coś wyrzuca za
burtę, to jej to nie zagraża, co można było odczytać jako sugestię, że z
liną jest inaczej. Też nie jest to do końca prawdą: jeśli coś spadnie z
liny niżej niż wysokość GEO, to śmieć okrąży Ziemię i po okrążeniu
znajdzie się w okolicy liny, ale jeśli nie zahaczy o atmosferę, to
będzie mieć prędkość niemal zerową.
Tak czy siak, śmieci wyrzucane z ISS nijak się mają do możliwości
współistnienia liny i satelitów innych niż GEO.
>>> Generowanie tysiecy nowych satelotow LEO i produkcja setek lin nie
>>> idzie w kierunku "akceptowalnego ryzyka". Sa to procesy wzajemnie sie
>>> wykluczajace.
>> Współistnienie liny i satelitów o orbitach niższych niż GEO jest możliwe.
>
> W teorii - tak. Zalozymy, ze Ziemia jest ukladem izolowanym, o punktowej
> masie i bez atmosfery :)
Tym samym prawom podlegają satelity GEO, które akceptujesz. Czemu więc
dyskwalifikujesz orbity geosynchroniczne inne niż GEO - to wracając do
Norwegów i Kanadyjczyków.
Czemu dyskwalifikujesz orbity semisynchroniczne powyżej powiedzmy 2000
km, gdzie szczątkowa atmosfera i kaprysy Słońca dadzą znać dopiero po
znacznym czasie?
>> Można przecież tak dobrać parametry orbity, by płaszczyzna równika była
>> przecinana tylko w stałych określonych miejscach (innych niż lokalizacja
>> windy).
>
> To taka teoria jak teoria Newtona - idealistyczna.
> 1. Rozpatruje tysiace obiektow ponizej GEO - jedne sterowalne, inne smiecie,
> ktorych ruch podlega kaprysom Slonca i szczatkowej atmosfery
Tiaaa... kończy się w satelicie paliwo do korekt i ta natychmiast
zaatakuje linę :-)
> 2. Im nizsza orbita tym bardziej zalezna od szczatkowej atmosfery (i na
> szczescie krotkozywotna)
Szczątkowa atmosfera, to tak do 1500 km... powyżej jej wpływ musi trwać
latami, by w sposób znaczący zmienił orbitę (a co dopiero wprowadzić na
orbitę kolizyjną z liną). Dość czasu by zorganizować misję sprzątającą.
> 3. Nie mozna zakladac, ze bedzie jedna i tylko jedna lina na swiecie, bo
> niby dlaczego? Moze ich byc nascie na poczatek.
Zakazane będą również loty samolotów przecinające równik, tyle tych lin
będzie na świecie, a samolotów dziś lata tysiące. Na długości 40000 km
nie będzie dość miejsca by obiekty o rozmiarach kilkudziesięciu m nie
mogły się minąć...
pzdr
mk
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "mk" <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE> wrote ...
> Stanislaw Sidor pisze:
>> Newsuser "mk" <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE> wrote ...
>>> Stanislaw Sidor pisze:
>>>> Albo lina albo satelity na LEO. Latajacy smiec ponizej GEO to
>>>> potencjalne zagrozenie dla liny i kiedys cos w nia pierdyknie,
>>>> nawet gdy bedzie miala mozliwosc robienia unikow bo to tylko sprzet.
>>> Idąc tym tropem można powiedzieć: albo ISS, albo satelity na LEO...
> >
>> To zupelnie nieadekwatne porownanie, bo ISS nie produkuje "smiecia" jej
>> zagrazajacego, a lina puszczajaca ladunki na LEO - tak.
>
> Złagodziłeś swoje stanowisko: teraz już tylko nie mogą być puszczane z
> liny ładunki na LEO.
Przeciez caly czas pisze o ladunkach ponizej GEO. Przeczytaj uwaznie. Nie
mam czego lagodzic.
Nie zajmuje sie czyms, co nie zagraza linie, czyli np. wynoszeniem za jej
pomoca misji miedzyplanetarnych.
> Z resztą taki satelita puszczony z liny latałby na
> orbicie o zerowej inklinacji, a coś wspominałeś o orbitach zbliżonych do
> polarnych.
Chyba dyskutujesz z kims innym ... o niczym nie zapomnialem. Przeczytaj, co
wczesniej napisalem.
>> Generowanie tysiecy nowych satelotow LEO i produkcja setek lin nie
>> idzie w kierunku "akceptowalnego ryzyka". Sa to procesy wzajemnie sie
>> wykluczajace.
>
> Współistnienie liny i satelitów o orbitach niższych niż GEO jest możliwe.
W teorii - tak. Zalozymy, ze Ziemia jest ukladem izolowanym, o punktowej
masie i bez atmosfery :)
> Można przecież tak dobrać parametry orbity, by płaszczyzna równika była
> przecinana tylko w stałych określonych miejscach (innych niż lokalizacja
> windy).
To taka teoria jak teoria Newtona - idealistyczna.
1. Rozpatruje tysiace obiektow ponizej GEO - jedne sterowalne, inne smiecie,
ktorych ruch podlega kaprysom Slonca i szczatkowej atmosfery
2. Im nizsza orbita tym bardziej zalezna od szczatkowej atmosfery (i na
szczescie krotkozywotna)
3. Nie mozna zakladac, ze bedzie jedna i tylko jedna lina na swiecie, bo
niby dlaczego? Moze ich byc nascie na poczatek.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]
From: mk <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE>
Subject: Re: Kosmiczna winda coraz =?ISO-8859-2?Q?bli=BFej?=
Stanislaw Sidor pisze:
> Newsuser "mk" <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE> wrote ...
>> Stanislaw Sidor pisze:
>>> Albo lina albo satelity na LEO. Latajacy smiec ponizej GEO to potencjalne
>>> zagrozenie dla liny i kiedys cos w nia pierdyknie, nawet gdy bedzie miala
>>> mozliwosc robienia unikow bo to tylko sprzet.
>> Idąc tym tropem można powiedzieć: albo ISS, albo satelity na LEO...
>
> To zupelnie nieadekwatne porownanie, bo ISS nie produkuje "smiecia" jej
> zagrazajacego, a lina puszczajaca ladunki na LEO - tak.
Złagodziłeś swoje stanowisko: teraz już tylko nie mogą być puszczane z
liny ładunki na LEO. Z resztą taki satelita puszczony z liny latałby na
orbicie o zerowej inklinacji, a coś wspominałeś o orbitach zbliżonych do
polarnych.
>> Chyba każda aktywność ludzka wiąże się z jakimś tam ryzykiem; wystarczy
>> by to ryzyko było akceptowalnie małe.
>
> Generowanie tysiecy nowych satelotow LEO i produkcja setek lin nie idzie w
> kierunku "akceptowalnego ryzyka". Sa to procesy wzajemnie sie wykluczajace.
Współistnienie liny i satelitów o orbitach niższych niż GEO jest możliwe.
Można przecież tak dobrać parametry orbity, by płaszczyzna równika była
przecinana tylko w stałych określonych miejscach (innych niż lokalizacja
windy).
pzdr
mk
From: "Stanislaw Sidor" <sts_nospam uranos.eu.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kosmiczna_winda_coraz_bli=BFej?=
Newsuser "mk" <REVERSE_lp.pw myzskm.REMOVE> wrote ...
> Stanislaw Sidor pisze:
>> Albo lina albo satelity na LEO. Latajacy smiec ponizej GEO to potencjalne
>> zagrozenie dla liny i kiedys cos w nia pierdyknie, nawet gdy bedzie miala
>> mozliwosc robienia unikow bo to tylko sprzet.
>
> Idąc tym tropem można powiedzieć: albo ISS, albo satelity na LEO...
To zupelnie nieadekwatne porownanie, bo ISS nie produkuje "smiecia" jej
zagrazajacego, a lina puszczajaca ladunki na LEO - tak.
> Chyba każda aktywność ludzka wiąże się z jakimś tam ryzykiem; wystarczy
> by to ryzyko było akceptowalnie małe.
Generowanie tysiecy nowych satelotow LEO i produkcja setek lin nie idzie w
kierunku "akceptowalnego ryzyka". Sa to procesy wzajemnie sie wykluczajace.
--
(STS)
Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. [Mrożek]