From: "H.D." <hdot vp.pl>
Subject: Re: calka po iloczynie

Użytkownik "lady_bird" napisał
>
> szukam sposobu na przyblizenie calki z iloczynu funkcji przez iloczyn
calek.
> Chodzi o calke \Int{(1+ax)^p dot(1+bx)^q)}dx. Czy jest jakies twierdzenei
> ktore pozwala na oszacowanie takiego bledu? wiem, ze przy pewnych
zalozeniach
> o wolnej zmiennosci funkcji, dokladnosc takiej operacji jest dobra, nie
> pamietam jednak szczegolow. Czy ktos zna jakis uzuteczna referencje?

W ogolnym przypadku nieuzasadnione jest oczekiwanie ze cos takiego jest
mozliwe.

Dla przykladu
calka {od 0 do 2 pi) z funkcji sin(x) * sin(x) *dx
ma niewiele wspolnego z iloczynem calek czyli
{calka {od 0 do 2 pi} sin(x) *dx} * {calka {od 0 do 2 pi} sin(x) *dx}

Wykorzystywano jednak zaleznosc o ktorej piszesz przy liczeniu przeplywu
gazow przez zwezki pomiarowe,
tam wykorzystywano fakt ze jedna z tych funkci ( cisnienie przed zwezka)
niewiele zmieniala sie wokol wartosci sredniej
i szacowanie bledu dla takiej sytuacji oczywiscie wtedy jest mozliwe i
latwe.

H.D.



From: Marcin Kysiak <mkysiak gmail.com>
Subject: Re: algebra - grupy abelowe(przemienne)
doktor.k pisze:

> czy jest jakaś reguła, określająca liczbę grup możliwą do
> wygenerowania na podstawię danego zbioru?

Czy rozróżniamy grupy izomorficzne? Poniższe sugeruje, że tak.

> Przykładowo zbiór składa się z 2 elementów {a, b} i wszystkich
> mozliwych grup abelowych na tym zbiorze jest 2.
>
> I jeszcze jedno pytanie:
> Jeśli założę, że a' = a (elementem odwrotnym do a jest a) to czy można
> z góry stwierdzić, że element a jest elementem neutralnym?

Nie - jaki jest element odwrotny do 1 w grupie addytywnej {0,1}?

Pozdrawiam,
Marcin

--
Moje zdjęcia:
http://plfoto.com/78538/autor.html
http://picasaweb.google.com/mkysiak
http://www.panoramio.com/user/374416


From: "WM " <ciekaw1.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: calka po iloczynie
lady_bird <lady_bird NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):
> szukam sposobu na przyblizenie calki z iloczynu funkcji przez iloczyn
calek.
> Chodzi o calke \Int{(1+ax)^p dot(1+bx)^q)}dx. Czy jest jakies twierdzenei
> ktore pozwala na oszacowanie takiego bledu? wiem, ze przy pewnych
zalozeniach
> o wolnej zmiennosci funkcji, dokladnosc takiej operacji jest dobra, nie
> pamietam jednak szczegolow. Czy ktos zna jakis uzuteczna referencje?
>
> Wiem, ze czasami iloczyn calek jest rowny calce z iloczynu, co jest bardzo
> uzyteczne w fizyce, ale nie pamietam dokladnie zalozen (wiem ze np. z exp
(x)
> tak mozna czasmi zrobic??). Czy ktos moglby przyblizyc mi twierdzenei,
ktore
> o tym traktuje? pamietam rowniez ze jezeli funkcja jest jednostajnie
ciagla
> to mozna wprowadzic cos co pamnietam nazwane 'uzmiennienie stalej i zmiana
> kolejnosci calkowania'. Ktos zna twierdzenia w tej materii.
>
> Bardzo dziekuje ze kazda wskazowke.

Moze da się zastosować definicję splotu funkcji?
http://en.wikipedia.org/wiki/Convolution

WM

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "doktor.k" <hariom WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: algebra - grupy abelowe(przemienne)
Witam, mam takie pytanie:
czy jest jakaś reguła, określająca liczbę grup możliwą do
wygenerowania na podstawię danego zbioru?
Przykładowo zbiór składa się z 2 elementów {a, b} i wszystkich
mozliwych grup abelowych na tym zbiorze jest 2.

I jeszcze jedno pytanie:
Jeśli założę, że a' = a (elementem odwrotnym do a jest a) to czy można
z góry stwierdzić, że element a jest elementem neutralnym?

Z góry dziękuję za wskazówki.
Pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "lady_bird" <lady_bird NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: calka po iloczynie
Witam forum,

szukam sposobu na przyblizenie calki z iloczynu funkcji przez iloczyn calek.
Chodzi o calke \Int{(1+ax)^p dot(1+bx)^q)}dx. Czy jest jakies twierdzenei
ktore pozwala na oszacowanie takiego bledu? wiem, ze przy pewnych zalozeniach
o wolnej zmiennosci funkcji, dokladnosc takiej operacji jest dobra, nie
pamietam jednak szczegolow. Czy ktos zna jakis uzuteczna referencje?

Wiem, ze czasami iloczyn calek jest rowny calce z iloczynu, co jest bardzo
uzyteczne w fizyce, ale nie pamietam dokladnie zalozen (wiem ze np. z exp(x)
tak mozna czasmi zrobic??). Czy ktos moglby przyblizyc mi twierdzenei, ktore
o tym traktuje? pamietam rowniez ze jezeli funkcja jest jednostajnie ciagla
to mozna wprowadzic cos co pamnietam nazwane 'uzmiennienie stalej i zmiana
kolejnosci calkowania'. Ktos zna twierdzenia w tej materii.

Bardzo dziekuje ze kazda wskazowke.

Pozdrawiam.



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "Piotr" <pinarczukWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Mathematica i precyzja =?ISO-8859-1?Q?oblicze=F1?=
Czy ktoś wie jaką maksymalną precyzję obliczeń może mieć Matematica,
tz, na jakiej długości cyfrach obliczenia są możliwe.
Może też ktoś wie czy Mathematica można tworzyć programy, także z GUI
(graficznymi interfejsami użytkownika)




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Kosmetyki mineralne i zapachowe


From: "bim-bom" <julekmen go2.pl>
Subject: Re: Slepy problem komiwojazera


"A.L." <alewando fala2005.com> wrote in message
news:4gc5h3dv9idhvmfnlhpbcu5ldmgofo011t 4ax.com...
> On Sun, 14 Oct 2007 16:46:44 CST, Lech Duraj
> <lduraj poczta.typowakoncowkaonetu> wrote:

> Proponuje wiec aby pytacz sforomulowal swoje pytanie dokladnie,
> albowiem z tego jak je sformulowal wynika tylko domyslanie.

Trudno mi wyrazic tego inaczej niz tak jak napisalem wyzej, ale sproboje -
od strony programistycznej :)

Istnieje macierz n*n:

const int n=1000; // ilosc miast
double tab_odl[n][n]; // macierz odleglosci

, gdzie tab_odl[a][b] zawiera odleglosc od miasta a do miasta b.
Zawsze jest spelnione, ze
tab_odl[a][b]=tab_odl[b][a]
i
tab_odl[a][b] > 0

Mamy funkcje, ktora dla danej sekwencji miast oblicza calkowity koszt po
kolei miedzy tymi miastami. Ta sekwencja musi spelniac warunki:
- musi miec dlugosc n
- kazdy numer miasta musi sie pojawic dokladnie raz

Funkcja to:

double wezSumarycznaOdleglosc(double tab[])
{
double wynik=0;
// dodajemy odleglosci pomiedzy kolejnymi miastami
for(int a=0;a<n-1;++a)
{
int miasto1=tab[a];
int miasto2=tab[a+1];
wynik=wynik+tab_odl[ misto1 ][ miasto2 ];
}
// jeszcze dodajemy odleglosc od ostatniego miasta do pierwszego
wynik=wynik+tab_odl[ tab[n-1] ][ tab[0] ];
return wynik;
}

I teraz nasze zadanie - mozemy wywolywac wezSumarycznaOdleglosc dla danych
sekwencji miast (ktore spelniaja warunki podane powyzej). Wartosci w
macierzy tab_odl sa okreslone, ale nieznane nam ; ale "odpytujac" funkcje
wezSumarycznaOdleglosc - mamy samemu dojsc, jakie tam sa wartosci. No i
chodzi mi o to, zeby to zrobic w miare szybko (zeby zlozonosc byla niska).

W miare prosty algorytm, to po prostu wygenerowac n*n przypadkowych sciezek,
obliczyc ich dlugosci i uklad rownan z (n-1)*n/2 niewiadomymi rozwiazac
metoda Gaussa. To by dalo zlozonosc O(n^6), albo O(n^5) - bo w kazdym
wierszu jest tylko n zmiennych. Wydaje mi sie, ze przy duzych wartosciach n
rzadko by sie zdarzalo, zeby taki uklad rozwnan by byl nieoznaczony.

Mam nadzieje, ze to troche rozjasni sytuacje :)


From: "Borneq" <borneq antyspam.hidden.pl>
Subject: Jaki algorytm szybszy od Hornera
Kiedyś na studiach w książce od metod numerycznych spotkałem taki algoytm;
charakteryzował się tym że nie można go było użyć dla dowolnych
współczynników z tablicy, ale trzeba było najpierw przygotować konkretny
wielomian rozkładając go czynnikami kwadratowymi; przez taki rozkład ilość
mnożeń mogła zniżyc się prawie do połowy potrzebnych w schemacie Hornera;
czy ktoś coś o tym słyszał? Pod jakim hasłem poszukać?


From: "Janusz z Bedzina" <u_mnicha inetia.pl>
Subject: Re: Wzory =?ISO-8859-1?Q?skr=F3conego?= =?ISO-8859-1?Q?mno=BFenia?= dla sum
> Poszukuję wzoru na wyrażenia typu (suma(od k=1 do n) (ak+bk) ) ^2 .
> Ewentualnie rozbudowanie tego o wyższe potegi.

Przy wzorach tego typu stosuje sie wzory podstawowe, ktore
nastepnie sa rozdzielane na sumy poszczegolnych skladnikow.
Dokladniej wynik koncowy moze wygladac tak:
\sum _{k=1} ^n (a_k + b_k)^2 =
\sum _{k=1} ^n a_k^2 + % pierwsze wyrazenie
\sum _{k=1} ^n 2*a_k*b_k + % podwojony iloczyn
\sum _{k=1} ^n b_k^2 % drugie wyrazenie

Pozdrawiam, Janusz

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: TAD <tasch poczta.SKASUJonet.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
Łukasz Kalbarczyk pisze:
> Taka sumka trochę bardziej nieskończona.
> całka([a,b], sqrt(1+sqr(f'(x))), dx)
>
pięknie zapisane, tak trochę delphiowo ;)
pozdrawiam
TAD


From: "H.D." <hdot vp.pl>
Subject: Re: DFT - błąd
> jesli masz czas to z góry dzieki za pomoc

Niestety nie mam czasu :-)
a poza tym nie mam mathlaba.
A bledy najlepiej sprawdza sie liczac funkcje o znanym wyniku
na przyklad sinus. ( oczywiscie nie "obciety").
Masz miec wtedy jeden prazek o okreslonej wartosci i reszta zer.
Jezeli tak nie jest to znasz bledy.
Na ile Cie one satysfakcjonuja lub nie to juz Twoja ocena.:-)

Na temat DFT i bledow dla staloprzecinkowych realizacji mozna znalezc
informacje w ksiazce

Richard J. Higgins - Digital Signal Processing in VLSI
wydanej przez Prentice Hall, Inc oraz Analog Device
ISBN 0-13-212887-X

Zapewne sa rowniez inne ale te akurat znam.
H.D.




From: =?iso-8859-2?Q?=A3ukasz?= Kalbarczyk <lukaszusun topocztowy.net>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
Dnia Mon, 15 Oct 2007 17:33:47 CST, TAD napisał(a):

> Łukasz Kalbarczyk pisze:
> > Hmmm...
>> Trzeba zsumować przeciwprostokątne pewnych trójkącików.
>>
> Witaj Łukasz
> <tuptup> przebieram nóżkami.
> a jakis wzorek na sumkę. ?

Taka sumka trochę bardziej nieskończona.
całka([a,b], sqrt(1+sqr(f'(x))), dx)

--
ŁK (16.10.2007 22:01:50)


From: " ppq" <ppq12 WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:__DFT_-_b=B3=B1d?=
widziałem na forum że znasz się na funkcji fft
Wiec jeśli masz czas to prosze o pomoc
musze stworzyć widmo mocy dla dyskretnego szeregu czasowego o długości 1000
znalazłem nawet pewien programik w matlabie na ten temat ale nie wiem jak tam
przeskalowac skale częstotliwości a po drugie cos mi sie nie zgadza bo fft z
funkcji exp(-t) powinno wijsc w przublizeniu 1/f^2 a tak nie jest o to tresc
tego programu
t = 0:0.001:0.6;
x = exp(-100.*t);
y = x ;
plot(y(1:50))
Y = fft(y,512);
Pyy = Y.* conj(Y) / 512;
f = 1000*(0:256)/512;
plot(f,Pyy(1:257))
jesli masz czas to z góry dzieki za pomoc
moj adres to pawe3b o2.pl

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "zdumiony" <zdumiony jestem.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
Użytkownik "Gik" <patatai aol.com> napisał w wiadomości
news:ff20ta$n2o$2 nemesis.news.tpi.pl...
>> A długośc łuku to całka oznaczona z pierwiastka (1+kwadrat funkcji)
> ^^^^^^
> Nie rozpowszechniaj fałszywych informacji!
> Ile wynosi długość linii równania y = x od 0 do 10 bez całki, a ile wg
> 'twojego' wzoru ?

Poprawka, zamiast kwadrat funkcji kwadrat POCHODNEJ funkcji oczywiście
http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ugo%C5%9B%C4%87_%C5%82uku


From: Gik <patatai aol.com>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
zdumiony napisał:

>> 'mały' odcinek łuku oblicza się tak
>> Sqrt(dx^2 + dy^2) => Sqrt(1 + y'(x)^2) dx
>
> A długośc łuku to całka oznaczona z pierwiastka (1+kwadrat funkcji)
^^^^^^
Nie rozpowszechniaj fałszywych informacji!
Ile wynosi długość linii równania y = x od 0 do 10 bez całki, a ile wg
'twojego' wzoru ?

--
Gik


Serwery wirtualne dla wszystkich


From: Gik <patatai aol.com>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
TAD napisał:

>>> np dlugosc_sinusoidy = f( A, X)
>>> gdzie A jest amplitudą (wierzcholeczek)
>>> a X jest długoscia przedzialu gdzie ta górecka sinusoidy wystepuje
>>
>> napisz jawny wzór tej sinusoidy, potem będzie z górki

> jawny wzór sinusoidy to y = sin(x)
> w przedziale argumentów [0,pi]

Nie. Jawny wzór sinusoidy określonej wyżej (f(A,X) gdzie ....) to

A sin(pi/2*x/X) i długośc łuku trzeba obliczyć w przedziale [0, 2X}

Dobrze byłoby gdybyś sobie najpierw zdefiniował o co się pytasz, potem
starał się zrozumieć problem i zadał pytanie o to czego nie rozumiesz.

> i chodzi mi o to
> jaki bedzie przedział argumentów [0,xnowe]?

o jakie to argumenty chodzi, co to ma być xnowe

> jesli funkcja zmieni postać do y = m*sin(x) gdzie m < 1

a to znów zupełnie inna funkcja

> przy niezmienionej długości linii L
> czyli gdy przycisniemy pagóreczek od góry

Jeżeli 'przyciśniemy' od góry sinusoidę i to ma być dalej sinusoida,
to zmieni się m ( amplituda) i przy założeniu że L jest stałe, zmieni
się również równanie sinusoidy (!! )
na takie m1 sin(a1 x) i oczywiście zmieni się również miejsce w którym
sinusoida przecina oś x.
To są złożone obliczenia.

Pytanie zasadnicze : do czego ci to potrzebne?.

--
Gik


From: "zdumiony" <zdumiony jestem.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
Użytkownik "Gik" <patatai aol.com> napisał w wiadomości
news:ff0jfl$hte$1 nemesis.news.tpi.pl...
> 'mały' odcinek łuku oblicza się tak
> Sqrt(dx^2 + dy^2) => Sqrt(1 + y'(x)^2) dx

A długośc łuku to całka oznaczona z pierwiastka (1+kwadrat funkcji)


From: TAD <tasch poczta.SKASUJonet.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
Gik pisze:

> TAD napisał:
>> np dlugosc_sinusoidy = f( A, X)
>> gdzie A jest amplitudą (wierzcholeczek)
>> a X jest długoscia przedzialu gdzie ta górecka sinusoidy wystepuje
>
> napisz jawny wzór tej sinusoidy, potem będzie z górki

Witaj Gik,
dzieki za informacje

jawny wzór sinusoidy to y = sin(x)
w przedziale argumentów [0,pi]
czyli oczywiscie pagoreczek sinusoidy
o określonej długości linii L

i chodzi mi o to
jaki bedzie przedział argumentów [0,xnowe]?
jesli funkcja zmieni postać do y = m*sin(x) gdzie m < 1
przy niezmienionej długości linii L
czyli gdy przycisniemy pagóreczek od góry
;)
pozdrawiam
TAD





From: "WM " <ciekaw1 gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
TAD <tasch poczta.SKASUJonet.pl> napisał(a):

> czy ktos może podac wzór na obliczenie długości
> linii sinusoidy
>
> np dlugosc_sinusoidy = f( A, X)
> gdzie A jest amplitudą

Jeżeli walec przetniemy płaszczyzną przechodzącą przez średnicę,
to po rozwinięciu walca linia przenikania będzie sinusoidą.

Przed rozwinięciem ta linia jest elipsą, której obwód
jest całką eliptyczną :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Elipsa_(matematyka)

Obwód przybliżony 'O' elipsy jest dany wzorem:

O ~= pi * (3(a+b)/2 - sqrt(a*b)) [1]

gdzie: a,b -półosie elipsy

Dla sinusoidy y=A*sin(x) po zwinięciu w walec możemy wyznaczyć półosie:

b= 1

a= 1/cos(arc tg(A))

Podstawiamy do wzoru [1] i mamy szukany wynik.

Pozdrawiam WM

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: TAD <tasch poczta.SKASUJonet.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
Łukasz Kalbarczyk pisze:
> Hmmm...
> Trzeba zsumować przeciwprostokątne pewnych trójkącików.
>
Witaj Łukasz
<tuptup> przebieram nóżkami.
a jakis wzorek na sumkę. ?

chodzi mi o to jak rozszeszy sie przedział ([0,pi] pagoreczka sinusoidy
jesli np. "zgnieciemy" ja do połowy (A=0,5A)
(zachowując oczywiscie jej długość)

pozdrawiam
TAD


From: Gik <patatai aol.com>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
TAD napisał:

> czy ktos może podac wzór na obliczenie długości
> linii sinusoidy

Nie ma 'jawnego' wzoru na długość łuku. Jest tylko algorytm jak to się
oblicza dla dowolnej funkcji :
'mały' odcinek łuku oblicza się tak
Sqrt(dx^2 + dy^2) => Sqrt(1 + y'(x)^2) dx

teraz wystarczy obliczyć całkę w żądanym zakresie
Do tego trzeba znać całki ;)

> np.
> dlugosc linii funkcji sin(x) w przedziale [0, pi]
> oczywiscie maximum w tym przedziale (wierzcholeczek) na wysokości = 1

Jeżeli zrozumiałeś algorytm to spróbuj sam obliczyć.
( na wszelki wypadek podpowiem, że w długość sinusoidy w przedziale
0->Pi wynosi 3.820197789 )
>
> np dlugosc_sinusoidy = f( A, X)
> gdzie A jest amplitudą (wierzcholeczek)
> a X jest długoscia przedzialu gdzie ta górecka sinusoidy wystepuje

napisz jawny wzór tej sinusoidy, potem będzie z górki


--
Gik


From: =?iso-8859-2?Q?=A3ukasz?= Kalbarczyk <lukaszusun topocztowy.net>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
Dnia Mon, 15 Oct 2007 12:56:11 CST, TAD napisał(a):

> Witam,
> czy ktos może podac wzór na obliczenie długości
> linii sinusoidy

Hmmm...
Trzeba zsumować przeciwprostokątne pewnych trójkącików.

--
ŁK (15.10.2007 21:06:01)


From: TAD <tasch poczta.SKASUJonet.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?d=B3ugo=B6=E6_sinusoidy?=
Witam,
czy ktos może podac wzór na obliczenie długości
linii sinusoidy

np dlugosc_sinusoidy = f( A, X)
gdzie A jest amplitudą (wierzcholeczek)
a X jest długoscia przedzialu gdzie ta górecka sinusoidy wystepuje

np.
dlugosc linii funkcji sin(x) w przedziale [0, pi]
oczywiscie maximum w tym przedziale (wierzcholeczek) na wysokości = 1

pozdrawiam
TAD

?może cos nieprecyzyjnie popisałem :/


From: =?iso-8859-2?Q?=A3ukasz?= Kalbarczyk <lukaszusun topocztowy.net>
Subject: Re: Texas Hold'em poker - rachunek prawdopodobienstwa
Dnia Sun, 14 Oct 2007 16:49:01 CST, Piotr Tomczak napisał(a):

> Witam,
> Interesuje sie gra w pokera texas hold'em. Probuje obliczyc
> prawdopodobienstwo pary w fazie flop
> Wstep:
> W grze poker texas holdem wykorzystuje sie 52 karty.
> FAZA PRE-FLOP - 2 kart
> FAZA FLOP - 3 karty
> FAZA TURN - 1 karta
> FAZA RIVER - 1 karta
> W sumie po 4 rundach na stole znajduja sie 2 karty w rece, 5 kart
> wspolnych na stole.
> Probuje obliczyc prawdopodobienstwo wylosowania pary w fazie 2 - FLOP,
> gdy juz ta pare wylosowalem w fazie PRE-FLOP.

Nie za bardzo rozumiem.
Chodzi Ci o to, że na preflopie masz dokładnie parę
i chcesz mieć nadal tylko parę na flopie?

W takim razie trzeba wylosować 3 spośród
nieodkrytych 48 (ze wszystkich 50) kart
(dwie mamy w ręku, kolejne dwie takie same
są jeszcze w talii, ale ich nie chcemy),
czyli 17296/19600, ale tak, żeby nie było
wśród nich pary itd. To daje jakieś 88%.
Koloru już być nie może, strita też,
może być jeszcze tylko full - ale to
jakieś marginalne prawdopodobieństwo,
bo musiałyby dojść 3 jednakowe karty.

> Ponoc prawdopodobienstwo wynosi 71,84%. Dlaczego?

Może chodzi o coś innego?

> Wedlug moich obliczen:
> FAZA FLOP: 52karty -2karty PRE-FLOP = 50 kart
> Wszystkich kombinacji w tej fazie jest P=(50;3)=19600
> Pp=12*COMBIN(4;2) * 11*COMBIN(2;1) = 8,08% i co dalej z posiadana juz
> para na rece z fazy PRE-FLOP?
> Nie wiem jak to dodac do obliczen.

Nie rozumiem tych napisów kompletnie.

--
ŁK (15.10.2007 19:01:51)


Rejsy morskie


From: =?iso-8859-2?Q?=A3ukasz?= Kalbarczyk <lukaszusun topocztowy.net>
Subject: Re: Re: Texas Hold'em poker - rachunek prawdopodobienstwa
Dnia Mon, 15 Oct 2007 03:46:55 CST, Daniel Lisewski napisał(a):

> Czy w obliczeniach uwzględniłeś przeciwników, bo według mnie po fazie
> PRE-FLOP powinno zostać w puli 52-2n kart, gdzie n - liczba graczy. Co z
> resztą odpowiada intuicji. Łatwiej o konkretny układ gdy graczy jest mniej.

Ich karty są zakryte, zatem intuicji odpowiada jednak bardziej 52-2.

--
ŁK (15.10.2007 19:01:02)


From: "Daniel Lisewski" <daniel.lisewski gazeta.pl>
Subject: Re: Texas Hold'em poker - rachunek prawdopodobienstwa

Użytkownik "Piotr Tomczak" <Piotrek NetSoftware.pl> napisał w wiadomości
news:fetp0e$u3r$1 achot.icm.edu.pl...
> Witam,

Witam.

>
> Interesuje sie gra w pokera texas hold'em. Probuje obliczyc
> prawdopodobienstwo pary w fazie flop
> Probuje obliczyc prawdopodobienstwo wylosowania pary w fazie 2 - FLOP, gdy
> juz ta pare wylosowalem w fazie PRE-FLOP.
> Ponoc prawdopodobienstwo wynosi 71,84%. Dlaczego?
>
> Wedlug moich obliczen:
>
> FAZA FLOP: 52karty -2karty PRE-FLOP = 50 kart
> Wszystkich kombinacji w tej fazie jest P=(50;3)=19600

Czy w obliczeniach uwzględniłeś przeciwników, bo według mnie po fazie
PRE-FLOP powinno zostać w puli 52-2n kart, gdzie n - liczba graczy. Co z
resztą odpowiada intuicji. Łatwiej o konkretny układ gdy graczy jest mniej.



Pozdrawiam Lisior



From: "A.L." <alewando fala2005.com>
Subject: Re: Slepy problem komiwojazera
On Sun, 14 Oct 2007 16:46:44 CST, Lech Duraj
<lduraj poczta.typowakoncowkaonetu> wrote:

>
>> Odpowiedz jest bez sensu, albowiem nie mozna odpowiedzec z sensem na
>> pytanie bez sensu. Oryginalne pytanie nie podalo wszystkich
>> warunkow, na przyklad, co to znaczy "ze nie znamy dokleglosci"? To
>> co znamy? Wspolrzedne geograficzne? Jezeli tak, to mozemy policzyc
>> odleglosci i to stosunkowo nieduzym kosztem, a nei O(n^6)
>
>Ja zrozumiałemy pytanie tak: dla pewnego grafu G musimy wyznaczyć
>nieznaną początkowo jego macierz sąsiedztwa. Mamy do dyspozycji
>wyrocznię, która dostając na wejściu pewną permutację wierzchołków,
>zwraca w czasie jednostkowym wartość cyklu Hamiltona odpowiadającego tej
>permutacji. Jest to problem jak najbardziej sensowny i chociaż autor
>trochę namieszał, to czepianie się powinno mieć pewne granice.

Jak wszystkim wiadomo, moje czepianie sie nie ma granic, albowiem
piszemy na grupie pl.SCI.matematyka a nei na grupie
pl.machanie_rekami.matematyka.

Proponuje wiec aby pytacz sforomulowal swoje pytanie dokladnie,
albowiem z tego jak je sformulowal wynika tylko domyslanie.

A.L.


From: Piotr Tomczak <Piotrek NetSoftware.pl>
Subject: Texas Hold'em poker - rachunek prawdopodobienstwa
Witam,

Interesuje sie gra w pokera texas hold'em. Probuje obliczyc
prawdopodobienstwo pary w fazie flop
Wstep:
W grze poker texas holdem wykorzystuje sie 52 karty.

FAZA PRE-FLOP - 2 kart
FAZA FLOP - 3 karty
FAZA TURN - 1 karta
FAZA RIVER - 1 karta

W sumie po 4 rundach na stole znajduja sie 2 karty w rece, 5 kart
wspolnych na stole.

Probuje obliczyc prawdopodobienstwo wylosowania pary w fazie 2 - FLOP,
gdy juz ta pare wylosowalem w fazie PRE-FLOP.
Ponoc prawdopodobienstwo wynosi 71,84%. Dlaczego?

Wedlug moich obliczen:

FAZA FLOP: 52karty -2karty PRE-FLOP = 50 kart
Wszystkich kombinacji w tej fazie jest P=(50;3)=19600

Pp=12*COMBIN(4;2) * 11*COMBIN(2;1) = 8,08% i co dalej z posiadana juz
para na rece z fazy PRE-FLOP?

Nie wiem jak to dodac do obliczen.


Dziekuje z gory za pomoc,

Pozdrawiam
PT


From: "Gabriel" <gabriel gabriel.Gabriel>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Wzory_skr=F3conego_mno=BFenia_dla_sum?=
Poszukuję wzoru na wyrażenia typu (suma(od k=1 do n) (ak+bk) ) ^2 .
Ewentualnie rozbudowanie tego o wyższe potegi. Szukam w necie ale tylko
wzory standardowe.
Potrzebuje policzyc Var(x(t,w)) gdzie x(t,w)= suma(od k=1 do n )( Ak*
cos(Lk(t)) + Bk*sin(Lk(t)) )

Wartosc oczekiwana sie zeruje bo mam zalozenia ze E(Ak)=E(Bk)=0 a
Var(Ak)=Var(Bk)=(sigma z indeksem k)^2
Znacie jakies dobre materialy w necie do proc. stochastycznych?

Dzieki wielki, w sumie tej Var nie musicie liczyc mi tylko wzor potrzebny,
ale jak sie komus chce to nawet sam wynik sie przyda :)


From: "zdumiony" <zdumiony jestem.pl>
Subject: Re: Ca3kowanie na kole
Użytkownik "Mariusz Hajduk" <logison o2.pl> napisał w wiadomości
news:14c5.00000138.470d6afa newsgate.onet.pl...
> Aż się prosi przejscie do współrzędnych biegunowych.
> Sprawdzałeś ?? I jak to wtedy wychodzi ??

Jeszcze raz porównajmy oba przekształcenia używając w obu przypadkach
80-bitowego typu extended zamiast 64-bitowego real, aby ograniczyć błędy
zaokrąglania;

d:=Romberg(-1,1,r)-Pi/8;

1 -0.392699081698724
2 -0.392699081698724
3 0.136451180514194
4 -0.003331691698791
5 -0.000024669713825
6 -0.000000173015446
7 -0.000000000629977
8 -0.000000000000978
9 -0.000000000000001
10 -0.000000000000000

d:=Romberg(-Pi/2,Pi/2,r)-Pi/8;
1 -0.392699081698724
2 -0.392699081698724
3 0.165806278939461
4 -0.011497010152026
5 0.000184147717531
6 -0.000000723747146
7 0.000000000707865
8 -0.000000000000173
9 0.000000000000000
10 -0.000000000000000

d:=Romberg(sqrt(3)/2-1/2,1,r)-(Pi/24+sqrt(3)/64);

1 -0.157962987767838
2 0.010028273525767
3 -0.000125429942587
4 -0.000000843440424
5 -0.000000002965530
6 -0.000000000005677
7 -0.000000000000005
8 -0.000000000000000
9 -0.000000000000000
10 -0.000000000000000

d:=Romberg(ArcSin(1/2),Pi/2,r)-(Pi/24+sqrt(3)/64);

1 -0.157962987767838
2 0.005661629606630
3 -0.000156134566684
4 0.000001083895285
5 -0.000000001881821
6 0.000000000000817
7 -0.000000000000000
8 -0.000000000000000
9 -0.000000000000000
10 -0.000000000000000


Dla r=10 mamy 513 wołań f(t)
optymalizując funkcję
function f(t:extended):extended;
var
x: extended;
c: extended;
begin
x:=sin(t);
c:=sqrt(1-x*x);
result:=x*x*c;
result:=result*c;
end;
Czas 372.2 takty liczenia Romberga na wołanie tej funkcji,
bez liczenia x*x 344.2 takty, sam Romberg 82.8 takta (dla result:=0)

function f(t:extended):extended;
var
x: extended;
s: extended;
begin
s:=sqrt(2-t*t);
x:=s*t;
result:=x*x*sqrt(1-x*x)*(s-t*t/s);
end;

Czas 301 taktów, bez liczenia x*x 290 taktów

Wniosek: obliczanie we współrzędnych biegunowych daje lepsze rezultaty,
zwłaszcza widać to dla r=8 na całym obszarze i r=6 czy 7 na monotonicznej
części obszaru;
te wyniki są dla g(x)= x*x i dla innych funkcji mogą się nieco różnić, lecz
dla wszystkich funkcji g(x) takich że są w miarę gładkie i ograniczone wraz
ze swoimi pochodnymi na obszarze, myślę że wyniki będą podobne.
Różnice czasów wykonywania między tymi dwoma sposobami są nieduże, a jeszcze
się zmniejszą gdy funkcja g(x) będzie bardziej skomplikowana i będzie
stanowiła o czasie wykonania.


następna strona