From: "xMad" <xmadWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Kolejne objawienie
Jak w temacie.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4542219.html
xMad
--
terefere

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Les P" <umma gumma.pl>
Subject: Re: GW

Użytkownik "Anna pa,pa"

>w zasadzie to żaden powód do chwalania się,
> ale Gazeta Wyborcza w sobotę zamieściła mój wiersz :),


Ot, jeszcze jeden dowód na istnienie układu.

--
LeeP;)



From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: GW
w zasadzie to żaden powód do chwalania się,
ale Gazeta Wyborcza w sobotę zamieściła mój wiersz :),
co prawda wersyfikacja zupełnie się sypnęła,
ale zdjęcie - fajne

http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4531422.html

Anna pa,pa



From: Rip <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jak znalazlem Jezusa
xMad <xmad spam.my.ass> wrote:

>> Miałem co prawda piękną kolekcję broszurek o papieżu z Gazety
>> Wyborczej i miesięcznika Twoje Paznokcie, ale pod wyraźną presją
>> pożyczyłem paniom z kółka szydełkowego.
>
>I nie przeszkadzało im to, że broszurki z GW?
>OIDW kółka szydełkowe nie przepadają za GW.

GW czy nie, ale dobry papież nie jest zły. Nie tylko zresztą u kółek
takie odczucia. Pamiętam, że laaaaaaaata temu, ja sam wyciąłem wywiad
z Alicem Cooperem z Gazety Polskiej, choć ideolo to była tam
radykalnie nie moja.

>>>> Jeśli ktoś ma pomysł co z nim zrobić, albo ew. uciekł mu ostatnio
>>>> żeliwny, cierpiący gimnastyk, to proszę o informację.
>>> Można go też ukrzyżować, ale 30 LPoDowe srebrników jednak lepsze.
>>
>> Wolę go jednak jako gimnastyka. Może się trochę rozrusza i rozweseli.
>> Hej ho.
>
>Ciekawe czy utrzyma sie na powierzchni wody...

Myślisz, że w XXI wieku jeszcze by się kusił na takie archaiczne
sztuczki? Czas dziś wszak na nowe cuda... O, niechby np. zniszczył
układ, albo wypromował jakiś ambitny utwór w RMFie.

Rip
--
http://dehumanizer.org


From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: piątkowy - Żelazny Jan
łowy Żelaznego Jana

pierwszy wstaje Żelazny Jan i nakręca
wrony. chwile później czapla przynosi
odrobinę świtu. ojciec wchodzi do pokoju
i szepcze:

strzałę nakładaj powoli, aż cięciwa
będzie powieką. mierz, a potem uwolnij
oko. ja nie mogę ci pomóc. tak dużo
robiłem dla Polski, że nawet ją
okradałem. idź sam. muszę umyć ręce
w moim czerwonym życiu.

idę. z książek rosną grzyby na cienkich
nóżkach. owady mówią językiem mlasków.
i jest piołun. ołów w łodygach, albo popiół.

mam tylko jedną strzałę.

--
Przemysław Owczarek
rocznik 1975, łodzianin, doktor nauk humanistycznych,
publikował w wielu pismach literackich,
laureat szeregu ogólnopolskich konkursów poetyckich,
autor tomiku Rdza



From: LPoD <chaker pfff.irc.pl.wytnij.pfff>
Subject: Spot wyborczy Jezusa


"Owłosiony brzuch i krzyż na piersiach - tak wygląda Jezus w reklamie
młodzieżowego kanału belgijskiej telewizji. Co gorsza, sięga po butelkę
whisky w nocnym klubie, podrywa dwie dziewczyny i odjeżdża limuzyną."

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=61723



ch.


Kosmetyki mineralne i zapachowe
From: xMad <xmad spam.my.ass>
Subject: Re: Jak znalazlem Jezusa
Rip bangla:
>>> Obecnie mieszka na półce z książami między "Astronautami" Lema i
>>> "Północą" Kuntza (wiem, że obie kiepskie, ale jeszcze nie szukałem mu
>>> właściwego towarzystwa).
>> Sugerowałbym sąsiedztwo pism naszego ba^Wpapieża. OIDP miały być lekturą
>> czy coś. ;)
>
> Raczej ciężka sprawa. Wbrew pozorom opuściłem już licem i nie czytam
> lektur.

Ale jak ci przyjdzie ochota na becikowe, to za kilka lat będą jak znalazł.;)

> Miałem co prawda piękną kolekcję broszurek o papieżu z Gazety
> Wyborczej i miesięcznika Twoje Paznokcie, ale pod wyraźną presją
> pożyczyłem paniom z kółka szydełkowego.

I nie przeszkadzało im to, że broszurki z GW?
OIDW kółka szydełkowe nie przepadają za GW.

>>> Jeśli ktoś ma pomysł co z nim zrobić, albo ew. uciekł mu ostatnio
>>> żeliwny, cierpiący gimnastyk, to proszę o informację.
>> Można go też ukrzyżować, ale 30 LPoDowe srebrników jednak lepsze.
>
> Wolę go jednak jako gimnastyka. Może się trochę rozrusza i rozweseli.
> Hej ho.

Ciekawe czy utrzyma sie na powierzchni wody...
xMad
--
Bapież?


From: Rip <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jak znalazlem Jezusa
xMad <xmad spam.my.ass> wrote:

>> Obecnie mieszka na półce z książami między "Astronautami" Lema i
>> "Północą" Kuntza (wiem, że obie kiepskie, ale jeszcze nie szukałem mu
>> właściwego towarzystwa).
>
>Sugerowałbym sąsiedztwo pism naszego ba^Wpapieża. OIDP miały być lekturą
>czy coś. ;)

Raczej ciężka sprawa. Wbrew pozorom opuściłem już licem i nie czytam
lektur. Miałem co prawda piękną kolekcję broszurek o papieżu z Gazety
Wyborczej i miesięcznika Twoje Paznokcie, ale pod wyraźną presją
pożyczyłem paniom z kółka szydełkowego.

>> Jeśli ktoś ma pomysł co z nim zrobić, albo ew. uciekł mu ostatnio
>> żeliwny, cierpiący gimnastyk, to proszę o informację.
>
>Można go też ukrzyżować, ale 30 LPoDowe srebrników jednak lepsze.

Wolę go jednak jako gimnastyka. Może się trochę rozrusza i rozweseli.
Hej ho.

Rip
--
http://dehumanizer.org


From: xMad <xmad spam.my.ass>
Subject: Re: Jak znalazlem Jezusa
Rip bangla:
> Świadectwo: Jak znalazlem Jezusa
[...]
> Obecnie mieszka na półce z książami między "Astronautami" Lema i
> "Północą" Kuntza (wiem, że obie kiepskie, ale jeszcze nie szukałem mu
> właściwego towarzystwa).

Sugerowałbym sąsiedztwo pism naszego ba^Wpapieża. OIDP miały być lekturą
czy coś. ;)

> Jeśli ktoś ma pomysł co z nim zrobić, albo ew. uciekł mu ostatnio
> żeliwny, cierpiący gimnastyk, to proszę o informację.

Można go też ukrzyżować, ale 30 LPoDowe srebrników jednak lepsze.
xMad
--
Impure Am I


From: Rip <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jak znalazlem Jezusa
LPoD <chaker pfff.irc.pl.wytnij.pfff> wrote:

>A w kwestii, co z nim zrobić, to mam jedną propozycję - udaj
>się do punktu skupu złomu. Jeśli okaże się, że to jakiś
>wartościowy metal, to ze 30 srebrników dostaniesz...

Mocne :) O to chodziło :)

Rip
--
http://dehumanizer.org


From: LPoD <chaker pfff.irc.pl.wytnij.pfff>
Subject: Re: Jak znalazlem Jezusa
Rip wrote:

>> Cóż, takie czasy - ludzie mają Jezusa w dupie.
>>
>
> Ja nie mam. Miałem tylko pod.

Dobra, dobra.
A w kwestii, co z nim zrobić, to mam jedną propozycję - udaj
się do punktu skupu złomu. Jeśli okaże się, że to jakiś
wartościowy metal, to ze 30 srebrników dostaniesz...


ch.


From: Rip <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jak znalazlem Jezusa
LPoD <chaker pfff.irc.pl.wytnij.pfff> wrote:

>> Jednakże ku memu zdziwieniu, pod częścią ciała, która zaparkowała na
>> urządzeniu do siadania, odczułem podejrzany kształt - szczęliwie
>> bardziej płaski niż strzelisty. Sięgam więc niepewnie ręką i patrzę co
>> mnie uwiera... a to Jezus!
>
>Cóż, takie czasy - ludzie mają Jezusa w dupie.
>

Ja nie mam. Miałem tylko pod.

Rip
--
http://dehumanizer.org


From: LPoD <chaker pfff.irc.pl.wytnij.pfff>
Subject: Re: Jak znalazlem Jezusa
Rip pisze:

> Jednakże ku memu zdziwieniu, pod częścią ciała, która zaparkowała na
> urządzeniu do siadania, odczułem podejrzany kształt - szczęliwie
> bardziej płaski niż strzelisty. Sięgam więc niepewnie ręką i patrzę co
> mnie uwiera... a to Jezus!

Cóż, takie czasy - ludzie mają Jezusa w dupie.



ch.


From: Rip <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl>
Subject: Jak znalazlem Jezusa
Świadectwo: Jak znalazlem Jezusa

Parę dni temu wszedłem do niemal pustego autobusu linii 54 w pewnym
polskim mieście na literę B. Usiadłem niezobowiązująco gdzieś w środku
pojazdu, gramoląc się niezgrabnie z dzierżonym niczym pepesza,
statywem mikrofonowym, który akurat przewoziłem z punktu X do punktu Z
w sobie wiadomym celu. Wieczór wcale nie zapowiadał się niezwykle... i
tak już miało zostać.

Jednakże ku memu zdziwieniu, pod częścią ciała, która zaparkowała na
urządzeniu do siadania, odczułem podejrzany kształt - szczęliwie
bardziej płaski niż strzelisty. Sięgam więc niepewnie ręką i patrzę co
mnie uwiera... a to Jezus!

Rozmiarów całkiem sporych, bo 23 cm, jak właśnie zmierzyłem i do tego
solidny bo z żeliwa lub podobnego metalu. Uciekł przypuszczalnie z
grobu (tzn. z posterunku na grobie). Niestety bez krzyża więc zamiast
być przybitym, jest tylko wygięty w jakiejś pozycji z aerobiku
wziętej.

W autobusie nastąpiła chwila konsternacji. Zapytać głośno, czy ktoś
nie zgubił? Zabrać? Położyć go na siedzenie obok? Może na podłogę? Coś
trzeba było począć, bo jeszcze chwila i ktoś by mnie oskarżył o
wandalizm oraz uwłaczanie żeliwnym Wartościom.

Cóż było zrobić, przygarnąłem Przeciągającego Się Jezusa.

Obecnie mieszka na półce z książami między "Astronautami" Lema i
"Północą" Kuntza (wiem, że obie kiepskie, ale jeszcze nie szukałem mu
właściwego towarzystwa). Wystaje z nich filuternie na bok robiąc
klasyczne "a kuku!"

Jeśli ktoś ma pomysł co z nim zrobić, albo ew. uciekł mu ostatnio
żeliwny, cierpiący gimnastyk, to proszę o informację. Mogę się ew.
wymienić na Maryję, ale koniecznie dmuchaną.

Rip
--
http://dehumanizer.org


From: "Asasello" <asasello666 poczta.onet.pl>
Subject: Maciejka
całuje się usta, by mogły milknąć
żeby nabrzmiała cisza jej wargą
zanim zaskrzypi alfa omegą

na skarpie stoją siwi młokosi
ale tak spróbuj stać z jakimś starcem
myśli się słowa, by mogły zgasnąć

ramię i palce wskazują tarczę
krew się przeciska przez bramę wapnia
zanim zaskrzypi alfa omegą

piwnica w szpilce, wystarczy ją wkłuć
pod palce wtłoczyć cały ten ból
myśli się słowa, by można zniknąć

zmyślają się usta i myli dźwięk
pomiędzy językiem a wargą jest szczęk
zanim zaskrzypi alfa omegą

kobieta w kwiatach rozchyla płatki
- to na nie spogląda najchudszy szczur
myśli się wiersze, by chwilę przetrwać
zanim zaskrzypi alfa omegą

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Sklep z kosmetykami
From: "Les P" <umma gumma.pl>
Subject: Re: zegnajcie

Użytkownik "PureNick"
> kolejny zacny uzyszkodnik jenternetu o wdziecznym pseudonimie koctyxa
> raczyl zaszczycic towarzystwo temi oto slowy:
>> http://www.exitmundi.nl/exitmundi.htm
>
> /ale/ *o sso chozzzi* _???_

A jakbyś się czuł, gdybyś odkrył kilkanaście nowych, całkowicie darmowych tapet
na komórkę i nie mógł ich zainstalować?

--
LeeP



From: PureNick <ibozaurCTRL+X zax.pl>
Subject: Re: zegnajcie
kolejny zacny uzyszkodnik jenternetu o wdziecznym pseudonimie koctyxa
raczyl zaszczycic towarzystwo temi oto slowy:
> http://www.exitmundi.nl/exitmundi.htm

/ale/ *o sso chozzzi* _???_

--
~~/PP/~~/SF/~~
http://zax.pl/~ibozaur/



From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: piątkowy na zaś, bo wyjeżdżam i nie wiem kiedy powrót
Szczęście
--------------------------------------------------------
dla P. T.

W przyszłym tygodniu masz urodziny
za rok pewnie
już cię nie będzie.

M. Roberts, Lacrymae rerum


Być tą brzydką Angielką - chudą, podstarzałą,
niezbyt dobrą poetką; mieszkać w letnim domu
ze stygnącym mężczyzną (serce czy rak nerek -
przyczyny nieistotne). Wnosić mu po schodach
(wąskich, zawilgłych schodach) tacę ze śniadaniem
i siebie. Pisać: "W przyszłym
tygodniu - bzyk muchy -
- masz urodziny - znowu - za rok pewnie - krzyczy
z bólu - już cię nie będzie". Iść do niego. Głaskać.
Leżeć z nim w wannie, płacząc. Patrzeć, teatralnie
ale przecież prawdziwie, przez okno na drzewa.
Mieć za sobą te lata, te listy, te flamy,
znać numer kołnierzyka, buta, obwód głowy.
Nie umieć się obejrzeć za innym mężczyzną.
Używać tamtych zwrotów, pieszczotliwych imion.
I udawać, że wcale nie jest gorszy w łóżku,
mając w pamięci tyle miejsc, razów, sposobów:
w hamaku, w soku z jagód, w pociągu pędzącym
z Wenecji do Nicei, na biurku wydawcy,
w bocznej salce muzeum. Przyjmować wizyty
przyjaciół i lekarzy. Kręcić kogel-mogel.
Nie móc udawać dalej i dalej udawać.

Lecz nade wszystko wiedzieć, że wszystko, co było
nie mogło, nie powinno być inaczej, z innym,
gdzie indziej, kiedy indziej - to właśnie jest szczęście.

Widziałeś całość. Teraz odchodzisz, powoli
skubiąc liście z gałęzi. Ktoś zasłania lustro,
ktoś dzwoni, ktoś rozmawia. Taca. Wanna. Łóżko.

--
Warszawa, 7. III. 2004
Jacek Dehnel

Książki:

"Kolekcja", Marpress, Gdańsk 1999
"Żywoty równoległe", Zielona Sowa, Kraków 2004
"Wyprawa na południe", Teatr Mały, Tychy 2005
"Wiersze", Lampa i Iskra Boża, Warszawa, 2006
"Lala", Wydawnictwo W.A. B., Warszawa, 2006
"Brzytwa okamgnienia", Biuro Literackie, Wrocław, 2007
"Rynek w Smyrnie", Wydawnictwo W.A. B., Warszawa, 2007




From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: piątkowe pierwszoligowe! wiersze: Przyjęcie i Wpadka
Przyjęcie
-------------

Stoją za oknem strome ciemności,
ciemność przychodzi do okien w gości.

A za ciemnością idą zwierzęta
żaden bestiariusz ich nie spamięta.

Za zwierzętami śmierć biała kroczy,
śmierć sześcioskrzydła, na skrzydłach oczy.

Stają u okien. Patrzą do środka.
Bardzo się zmieni kto je napotka.

W środku tłum, książki, meble i szklanki,
czyli szkło, papier, drewno i tkanki.

I śmierć, i bestia się rozpromienia,
że się serwuje tyle jedzenia.

Przez miłorzębu patrzą gałązki
na nieświadome niczego kąski.

Ty, jeśli czekasz jakichś morałów,
nie czekaj dłużej. Czasu jest mało.

Bądź dobry. Kochaj. Starzej się z wdziękiem.
Zamki są słabe. Szyby są cienkie.

--
Budmerice, 5. X. 2005




Wpadka
----------------

Masz koło łóżka ogromną przepaść,
białe sufity jak czarne wieka.

Ciągle coś w przepaść bezzwrotnie wpada,
zostaje rozpacz, bieg czasu, sadza.

I nic - film z Monroe, pasztet z truflami,
wyjazd do Wiednia - cię nie omami.

Tam właśnie zmierzasz. Po wąskich schodkach
minut i godzin. Cienka pozłotka:

miłość, zachwyty, seks, książki, sztuka,
obłazi z wolna. W środku kość stuka

i wystukuje refren niewinny:
"co-raz-mniej-mo-żesz-zo-stać-kimś-in-nym".

I wiesz, że będziesz w głąb ciężko leciał,
bo wypełniony do brzegów życia,

a w tych sufitach (ich czerń to lustra)
zostanie punkcik. A potem pustka.

--
Warszawa, 28. I. 2006

Jacek Dehnel. Rocznik 1980. Mieszka Tu, na Powiślu.
Publikował m. in. w "Kursywie", "Kwartalniku Artystycznym", "Lampie",
"Studium", "Toposie", jest felietonistą Wirtualnej Polski.
Zajmuje się przekładem poezji (m. in. O. Mandelsztama, W. H. Audena, Ph.
Larkina)
i tekstów piosenek (m. in. pieśni do muzyki Astora Piazzolli), a także
malarstwem i rysunkiem.
Zasiada w Radzie Programowej przy dyrektorze Galerii Zachęta.
Laureat wielu nagród literackich, m. in. Prozatorskim Wydawnictwa Znak,
Literackim Miasta Gdańsk, laureat Nagrody Kościelskich w 2005 r.
i Paszportu Polityki za rok 2006.
Jego wiersze tłumaczono m.in. na baskijski, francuski, gaelic, łotewski,
słowacki, słoweński.




From: magdalena <magdalena_elzbieta op.pl>
Subject: "when you care enought to hit send"
www.someecards.com

---
magdalena



From: koctyxa <jamrok wyborcza.pl>
Subject: =?iso-8859-2?B?v2VnbmFqY2ll?=

http://www.exitmundi.nl/exitmundi.htm


From: magdalena <magdalena_elzbieta op.pl>
Subject: Re: =?UTF-8?Q?=C5=81=3Fczmy?= =?UTF-8?Q?_si=C4=99?= w
On Wed, 2007-08-15 at 06:56 +0200, xMad wrote:

> Zreszt=B1, w Azji masz samych [...] Hindus=F3w i [...].=20
> Kto by si=EA tam nimi przejmowa=B3?

....polski ruch Hare Kryszna? ;-p

---
magdalena


From: "xMad" <xmadWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Ł?czmy się w bólu
Rip bangla:
> O fak... tak właśnie wygląda dno. Pojechali jeszcze gorzej niż
> Dziennik. Może to sabotaż? Albo ten sam praktykant, przeszedł na staż
> do GW?

Zastanawiam się, czy to nie przemyślana strategia.
Zauważ, że w GW (a dokładniej na portalu GW) wiadomość jest w kategorii Deser,
gdzie są same pseudoniusy.
A że gazety schodzą na psy to inna sprawa.
Wczoraj jakiś analfabeta z Rz zatytułował artykuł
"Z nad Wisły odpływają pieniądze".
http://209.85.135.104/search?q=cache:zd4p2oS6cL4J:www.rzeczpospolita.pl/+%22Z+nad%22+site:rzeczpospolita.pl&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl
Trafiają się też niezłe tłumaczenia z zagranicznych serwisów,
np. "legal action", na "legalna akcja" cjt (GW).
Wygląda na to, że pokolenie "dyslektyków" zaczyna pracować.
xMad
--
ebrebebre

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "xMad" <xmadWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Ł?czmy się w bólu
Rip bangla:
> >i ile by ich nie było
> >to i tak nic w porównaniu z dwudziestoma pielgrzymami.
>
> Bo ja wiem... myślę, że jakby zginęło ich ze dwieście tysięcy, to
> mieliby pewną szansę na zbliżoną ekspozycję w mediach.

Nie wiem czy przeskoczyliby tragiczną pielgrzymkę.
Zresztą, w Azji masz samych Chińczyków, Hindusów i terrorystów.
Kto by się tam nimi przejmował?
xMad
--
terefere

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Biżuteria
From: Rip <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_=A3=3Fczmy_si=EA_w_b=F3lu?=
"xMad" <xmadWYTNIJTO poczta.onet.pl> wrote:

>> już dwa tysiące bożych owieczek.
>
>Jeśli w Azji, to raczej bezbożnych owieczek

Podobno nawet bezbożna owieczka jest bożą owieczką.

>i ile by ich nie było
>to i tak nic w porównaniu z dwudziestoma pielgrzymami.

Bo ja wiem... myślę, że jakby zginęło ich ze dwieście tysięcy, to
mieliby pewną szansę na zbliżoną ekspozycję w mediach.

Rip
--
http://dehumanizer.org


From: Rip <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_=A3=3Fczmy_si=EA_w_b=F3lu?=
"xMad" <xmadWYTNIJTO poczta.onet.pl> wrote:

>> Następny The Onion. Faktycznie smutny finał (dla Dziennika :). Mam
>> nadzieje, że ktoś z Wyborczej to wyśledzi i obśmieje.
>
>Niestety Wyborcza też zidiociała.
>http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4385195.html

O fak... tak właśnie wygląda dno. Pojechali jeszcze gorzej niż
Dziennik. Może to sabotaż? Albo ten sam praktykant, przeszedł na staż
do GW?

Rip
--
http://dehumanizer.org


From: "xMad" <xmadWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Łączmy się w bólu
Rip bangla:
> Następny The Onion. Faktycznie smutny finał (dla Dziennika :). Mam
> nadzieje, że ktoś z Wyborczej to wyśledzi i obśmieje.

Niestety Wyborcza też zidiociała.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4385195.html
xMad
--
ebrebebre

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "xMad" <xmadWYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Ł?czmy się w bólu
Rip bangla:
> Przy okazji mówiąc, parę dni temu podczas mojego dyżuru w gazecie,
> pojawiła się w PAPie informacja, że ostatnie powodzie w Azji zabrały
> już dwa tysiące bożych owieczek.

Jeśli w Azji, to raczej bezbożnych owieczek i ile by ich nie było
to i tak nic w porównaniu z dwudziestoma pielgrzymami.
xMad
--
terefere

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: Rip <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_=A3=3Fczmy_si=EA_w_b=F3lu?=
"Tersytes" <tersytes nihi.com> wrote:

>Okolo dwudziestu - tyle było mniej więcej w przypadku Halemby i Grenoble.
>Trzy kobiety z wypadku autokatorowego pod Dunkierką sprzed paru nie wyrobiły
>normy, w przeciwieństwie do hali w Katowicach, które tę normę wyrobiły ponad
>trzykrotnie.
>
>Wyjatkiem jest tutaj Jan Pawel II, chociaz mozna by tutaj przyjac bezpieczne
>zalozenie, ze byl on wart minimum dwudziestu zwyklych Polakow (jezeli nie
>wiecej, tutaj juz trzeba by przeprowadzic konkretniejsza analize) i dlatego
>podstawowy wymog arytmetyczny spelnial. Inne autorytety wycenia sie jako
>nieco nizsze ekwiwalenty rodakow, dlatego tez nikt po ich smierci zaloby
>narodowej nie oglasza.

Doskonała dedukcja Watsonie. Niemniej, biorąc pod uwagę skalę żałoby,
myślę, że papieża spokojnie można wycenić na dwie-trzy katowickie
hale, albo więcej. Dodatkowo, to jedyna żałoba, na której można było
zbić niezłą kasę, a to jak wiadomo nikomu nie szkodzi. Myślę wręcz, że
nasz kraj powinien inwestować w podeszłych wiekiem papieży-Polaków
celem ożywienia sektora wydawniczo-gadżetowego w słabym sezonie.

Przy okazji mówiąc, parę dni temu podczas mojego dyżuru w gazecie,
pojawiła się w PAPie informacja, że ostatnie powodzie w Azji zabrały
już dwa tysiące bożych owieczek. Dałem tę informację na dole bocznego
paska, gdzieś tak na 250 znaków. Może w oczach Boga jesteśmy wszyscy
równi, ale na pierwszą stronę trzeba się bardziej postarać ;)

Rip
--
http://dehumanizer.org


From: "Tersytes" <tersytes nihi.com>
Subject: Re: Łączmy się w bólu

Użytkownik "Rip" <dehumanizerSSPaMM-KlLL poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:j8jfa31ic7j1pcr2ahdugcbgnvr79200hq 4ax.com...

> PS mam wrażenie, że od czasu śmierci Dżej-pi-tu, w Polsce żałoby stały
> się sportem narodowym. Ciekawe jaka jest teraz minimalna liczba ofiar
> wymagana do jej ogłoszenia.

Okolo dwudziestu - tyle było mniej więcej w przypadku Halemby i Grenoble.
Trzy kobiety z wypadku autokatorowego pod Dunkierką sprzed paru nie wyrobiły
normy, w przeciwieństwie do hali w Katowicach, które tę normę wyrobiły ponad
trzykrotnie.

Wyjatkiem jest tutaj Jan Pawel II, chociaz mozna by tutaj przyjac bezpieczne
zalozenie, ze byl on wart minimum dwudziestu zwyklych Polakow (jezeli nie
wiecej, tutaj juz trzeba by przeprowadzic konkretniejsza analize) i dlatego
podstawowy wymog arytmetyczny spelnial. Inne autorytety wycenia sie jako
nieco nizsze ekwiwalenty rodakow, dlatego tez nikt po ich smierci zaloby
narodowej nie oglasza.

To swoja droga bylaby bardzo wygodna jednostka przeliczeniowa: jeden papiez
= dwudziestu kilku ludzi. Czyli mniej wiecej dwa tuziny, a na kope
skladalyby sie jakies trzy papieze. Wyobrazmy sobie te doniesienia prasowe,
np.: "pod kancelaria Prezesa Rady Ministrow zgromadzilo sie kilka papiezy
demonstrantow".

A moze "demonstrantow papiezy"?

Pozdrawiam,

Tersytes



następna strona