From: "Lozen" <insearch4myself hotmail.com>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Qrczak wrote:
> Qra, a każdy ma swoje racje, ale nie każdy poczucie humoru
To nie o poczucie humoru chodzi, a o dostrzeganie zartu w tych samych
rzeczach. To ze Ciebie smiesza brudne skarpetki czy inny smrod nie
oznacza ze ja tez mam sie z tego smiac.
--
pozdrawiam K.
"The best way to get a puppy is to beg for a baby brother - and they'll
settle for a puppy every time." ~Winston Pendelton
From: "Lozen" <insearch4myself hotmail.com>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Jagna W. wrote:
> Lozen napisał(a):
> > Milej zabawy. Najwazniejsze ze w koncu moglas wziac udzial w
> > dyskusji, nie?
>
> Wtrąciłam się, bo zauważyłam, że nie zrozumiałaś o co chodzi tym,
> którzy się do Ciebie "przyczepili". Próbowałam wytłumaczyć, bo
> obserwator z zewnątrrz jest bardziej obiektywny. No ale nie wyszło,
> bo mnie chyba też nie zrozumiałaś :)
Niestety, nie udalo sie. Ciag wydarzen sama potrafie czytac, natomiast
chodzilo mi o sposob myslenia niektorych osob. Cos jak czytanie miedzy
wierszami. Paulinka ma na mnie uczulenie, wiec czepia sie dla zasady,
jak leci. Gdy ma zly dzien to za caloksztalt mi dowala. Mozna sie
przyzwyczaic. Idiom nie byla zadowolona z mego wcinania sie miedzy
wodke a zakaske, bez wzgledu na to czy moje wcinanie sie bylo trafne
czy nie i z jednego linka zrobila wojne stulecia. Ot i taka to
specyfika grup niusowych. Jeden przyjdzie z tobolkiem na plecach i
dorzuci cos od siebie, inny z walizami problemow i przy byle okazji
obrzuci nimi kogo sie da i kto pod reke wejdzie.
> Nie zacietrzewiaj się niepotrzebnie - w ten sposób tylko sobie
> szkodzisz (vide przykład Kaczorów, którzy nie mają i nigdy nie miai
> za grosz dystansu do tego, co się o nich mówi ;-) i lejesz wodę na
> młyn tych, którzy lubią Ci dogryzać.
W tym momencie jest mi obojetna opinia dogryzajacych.
Ale dziekuje za szczere intencje.
--
pozdrawiam K.
"The best way to get a puppy is to beg for a baby brother - and they'll
settle for a puppy every time." ~Winston Pendelton
From: siwa <siwa BEZ_TEGO.life.pl>
Subject: Re: Dostalem pozew rozwodowy :-(
Karoll <karol.roztwuniec wp.plNOSPAM> napisał(a):
> Ile w swojej praktyce spotkałeś kobiet przed 55 które nie miały planu B już
> wtrakcie?
Dużo, rzekłabym większość pozbywając sie jednej niedojdy nie ma ochoty
na kolejnego trutnia we własnym domu.
--
s i w a
....czytam: Time i Epoca
pijam: tylko Ballantines...
[1]
From: medea <e.fiszer poczta.fm>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Aleksander pisze:
> Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją?? może to taka moda? a może po
> prostu miała teścia w d...?
> Proszę o wszelkie uwagi i komentarze na ten temat, bo sam nie wiem co o
> tym mysleć.
Nie wiem, czy moda, czy nie. My, to już 7 lat minęło, też nie chcieli
filmować wesela. Trochę po to, żeby wszyscy czuli się swobodnie, a
trochę na przekór ówczesnym obyczajom ;-).
Wydaje mi się, że para młoda ma prawo sobie organizować wesele tak, jak
sobie tego życzy (o ile sami organizują i finansują sprawę), dlaczego
mieliby się godzić na coś innego? Inna sprawa, że będą później żałować
;-). BTW ja trochę żałuję, że nie mam tych wspomnień sfilmowanych.
Pozdrawiam
Ewa
From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem__?=
Małgorzata Krzyżaniak pisze:
> Pewnego dnia, a było to Fri, 26 Oct 2007 09:36:08 +0000 (UTC), przyszła do mnie
> wiadomość z adresu <Home Home.Com> i powiedziała:
>
>> Źle wrożę - zaczyna ustawiać rodzinę męża - myśle, ze z mężem
>> będzie szybko podobnie.
>
> Zawsze jest nadzieja, że mąż ją i jej rodzinę zdąży ustawić najpierw.
Zawsze jest nadzieja, że to nie o to chodzi :-)
Stalker
From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?=
Subject: Re: wesele i akcje z =?iso-8859-2?Q?te=B6ciami?= problem
Pewnego dnia, a było to Fri, 26 Oct 2007 09:36:08 +0000 (UTC), przyszła do mnie
wiadomość z adresu <Home Home.Com> i powiedziała:
> Źle wrożę - zaczyna ustawiać rodzinę męża - myśle, ze z mężem
> będzie szybko podobnie.
Zawsze jest nadzieja, że mąż ją i jej rodzinę zdąży ustawić najpierw.
Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization
From: Lila <Home Home.Com>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami?= problem obyczajowy
Aleksander <powazny tlen.pl> napisał:
> rzeczywiście z teściem cos było nie tak, chyba był niepełnosprawny,
> bo źle chodził i tanczyć nie za bardzo mógł.
> A, że to było w lokalu i jak widziałem wódkę podawali kelnerzy, zresztą,
> nie było jej zbyt wiele i dobrze.
> Pijanych nie było, co bardzo mi sie odobało.
> Pytanie starałem się postawić apolitycznie, nie obstając za żadną ze stron,
> tak sytuacyjnie,
> by się zorientowac jak to jest ogólnie społecznie i rodzinnie widziane.
> Jest para młodych i ich rodzice. Teść na wesele przychodzi z kamerą,
> wyciąga i kameruje.
> Rzeczywiście był jeszcze ktoś z kamerą, ale tamten chyba był opłacony bo
> jego zostawiła w spokoju.
> jeżeli ktoś ma jeszcze jakies wsoje uwagi , opinie do sytuacji, to bardzo
> proszę.
Live and let live.
Tesc ma prawo filmować czy robić zdjęcia. Synowej może się to
nie podobać - ale dobre wychowanie powinno powstrzymać ją od komentarzy.
Źle wrożę - zaczyna ustawiać rodzinę męża - myśle, ze z mężem
będzie szybko podobnie.
Pozdrowienia,
Lila
From: Lolalny Lemur <shure1 nospam_o2.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Stalker pisze:
>> Ja mam taką, że to w sumie nie Twoja sprawa, nie?
>>
> Tego nie możesz wiedzieć :-) Potęga internetu. Aleksander może być
> Teściem, zięciem, synową, teściową. Jak Karoll :-D
Albo Wujem co gorsza ;)
LL
--
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych
dzwiekow - niektore przypominaja odglosy
wielorybow i policyjna syrene, inne,
jak u lemura wari, smiech szalenca.*
From: "Qrczak" <qrka_antyspam gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Użytkownik "Księżniczka Telimena (gsk)" <chenWYTNIJ WYTNIJwp.pl> napisał w
wiadomości news:ffs8c5$go0$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Jagna W. wrote:
>> Lozen napisał(a):
>>
>>> Nie mam pojecia do czego mialabym sie przyznawac? I co ciagne?
>>
>> Idiom "przyczepił się" do Karola twierdząc, że nie ma słowa "pondto"
>> (chyba słusznie się przyczepił, bo do tej pory to Karol czepiał się
>> innych o głupie literówki). Ty natomiast "wytknęłaś" Idiomowi, że
>> jest takie słowo i podałaś nawet linka. Nie zauważyłaś jednak, że
>> podałaś linka do słowa "ponadto", a nie "pondto". I teraz zamiast
>> powiedzieć po prostu "Aaaaaa, o ja głupia ślepota, faktycznie mi się
>> pomerdało, sorki", to ciągniesz tę bezsensowną dyskusję i jeszcze
>> Idiomowi zarzucasz ciężki dzień. Śmiesznie to z boku wygląda :)
>
> Cholera! Tutaj wszyscy płeć zmienili :)
Tylko Ty, biedna, ciągle Księżniczka, co? ;-)
Qra
From: "Anka P." <to_trzeba_wywalic_vera autocom.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
W dniu 2007-10-26 09:40, Hanka Skwarczyńska napisał/a:
> H. (niezdolna pojąć, co jest takiego fajnego w czterogodzinnych
> tasiemcach dokumentujących każdego zjedzonego kotleta i każde wyłażące
> spod sukienki ramiączko)
Hehe. Ja to do dzisiaj nie ogladnęłam filmu nagranego na własnym ślubie,
a lat minęło już ponad 8.
Tak jak napisałaś, nie przepadam być filmowaną czy jak robi mi się
zdjęcia, a i ciotki konsumujące sałatkę czy wujek odstawiający oberka
też jakoś mnie nie bawi.
Za to na przykład moja teściowa film zna na pamięć, klatka po klatce, i
chyba nie może pojąć mojego braku entuzjazmu i zrozumienia dla oglądania
tego filmu ;-). Ale cóż... ludzie są różni ;-).
Pozdrawiam
--
Anka P.
From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Lolalny Lemur pisze:
>> jeżeli ktoś ma jeszcze jakies wsoje uwagi , opinie do sytuacji, to
>> bardzo proszę.
>
> Ja mam taką, że to w sumie nie Twoja sprawa, nie?
>
> LL
Tego nie możesz wiedzieć :-) Potęga internetu. Aleksander może być
Teściem, zięciem, synową, teściową. Jak Karoll :-D
Stalker
From: =?iso-8859-2?Q?Ksi=EA=BFniczka_Telimena_=28gsk=29?= <chenWYTNIJ WYTNIJwp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Qrczak wrote:
> Użytkownik "Księżniczka Telimena (gsk)" <chenWYTNIJ WYTNIJwp.pl>
> napisał w wiadomości news:ffqm3v$nv7$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Obiecuję na przyszłość na głównej stronie onetu zamieścić banner.
Znaczy się chcesz wrócić do poprzedniej płci? :)
Teli.
From: Lolalny Lemur <shure1 nospam_o2.pl>
Subject: Re: Dostalem pozew rozwodowy :-(
Karoll pisze:
> Ile w swojej praktyce spotkałeś kobiet przed 55 które nie miały planu B już
> wtrakcie?
> Bo ja jedną i był to wyjąte potwierdzajacy regułę.
Ja Ci naprawdę bardzo współczuję w takim razie.
LL
--
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych
dzwiekow - niektore przypominaja odglosy
wielorybow i policyjna syrene, inne,
jak u lemura wari, smiech szalenca.*
From: Lolalny Lemur <shure1 nospam_o2.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Aleksander pisze:
> kameruje.
Co robi????
> jeżeli ktoś ma jeszcze jakies wsoje uwagi , opinie do sytuacji, to bardzo
> proszę.
Ja mam taką, że to w sumie nie Twoja sprawa, nie?
LL
--
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych
dzwiekow - niektore przypominaja odglosy
wielorybow i policyjna syrene, inne,
jak u lemura wari, smiech szalenca.*
From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Hanka Skwarczyńska pisze:
> To mogę ja, mogę? :) No więc ja osobiście nie lubię, jak mi kto robi
> zdjęcia, a filmowania nie lubię jeszcze bardziej. I jestem w stanie
> zrozumieć, że ktoś chce się swobodnie bawić, a nie stresować się, że się
> wykrzywi albo potknie i potem przez wieki będzie to odtwarzane wszem i
> wobec, w dodatku bez żadnego wpływu zainteresowanych na to, komu, kiedy i jak.
I takiej sytuacji w sytuacji Aleksandra wykluczyć nie można :-)
Stalker
From: =?iso-8859-2?Q?Hanka_Skwarczy=F1ska?= <hanka [asiowykrzyknik]truecolors.pyly>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_wesele_i_akcje_z_te=B6ciami__problem_obyczajowy?=
Użytkownik "Aleksander" <powazny tlen.pl> napisał w wiadomości
news:ffs3t5$oe3$1 nemesis.news.tpi.pl...
> [...] Jest para młodych i ich rodzice. Teść na wesele
> przychodzi z kamerą, wyciąga i kameruje.[...]
>
> jeżeli ktoś ma jeszcze jakies wsoje uwagi , opinie do sytuacji,
> to bardzo proszę.
To mogę ja, mogę? :) No więc ja osobiście nie lubię, jak mi kto robi
zdjęcia, a filmowania nie lubię jeszcze bardziej. I jestem w stanie
zrozumieć, że ktoś chce się swobodnie bawić, a nie stresować się, że się
wykrzywi albo potknie i potem przez wieki będzie to odtwarzane wszem i
wobec, w dodatku bez żadnego wpływu zainteresowanych na to, komu, kiedy i
jak. Kamera jest bezlitosna i widoki w naturze zupełnie neutralne potrafi
uwydatnić i skarykaturować w sposób zupełnie obrzydliwy (popatrzcie sobie,
jak Wasza ulubiona aktorka coś mówi, najlepiej kawałek tekstu wymagający
dużego zaangażowania emocjonalnego i wyrazistej mimiki. A teraz przejrzyjcie
tę scenę klatka po klatce. Aha!). Wynajętemu profesjonaliście można _kazać_
wyciąć sceny, które uważamy za zbyteczne, zresztą sam z siebie pewnie nie
będzie się upierał przy filmowaniu z każdej strony, jak się ciocia Jadzia
wykopyrtnęła i jej halki na wierzch wyszły. Rodzinie można... no, w
niektórych przypadkach to guzik można.
Oczywiście prośbę o niefilmowanie należy przekazać w formie uprzejmej i nie
krępującej niedoszłego filmowca. Niestety smutne doświadczenie uczy, że
filmowcy takie prośby równo olewają i nieprzyjemnie robi się dopiero z ich
własnej winy, kiedy upierają się i zmuszają proszącego do eskalacji.
Pozdrawiam
H. (niezdolna pojąć, co jest takiego fajnego w czterogodzinnych tasiemcach
dokumentujących każdego zjedzonego kotleta i każde wyłażące spod sukienki
ramiączko)
--
Hanka Skwarczyńska
i kotek Behemotek
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.
http://www.truecolors.pl
From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Aleksander pisze:
> Pytanie starałem się postawić apolitycznie, nie obstając za żadną ze stron,
> tak sytuacyjnie,
> by się zorientowac jak to jest ogólnie społecznie i rodzinnie widziane.
Wydaje mi się, że jest tak, jak się strony umówią i jak sobie
"obowiązki" poprzydzielają:-)
Jeśli ta kamera była "poza planem", a synowa zestresowana to problem się
mógł uwidocznić w opisany sposób
Stalker
From: "Aleksander" <powazny tlen.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z teściami problem obyczajowy
Dziękuję za komentaż.
rzeczywiście z teściem cos było nie tak, chyba był niepełnosprawny,
bo źle chodził i tanczyć nie za bardzo mógł.
A, że to było w lokalu i jak widziałem wódkę podawali kelnerzy, zresztą,
nie było jej zbyt wiele i dobrze.
Pijanych nie było, co bardzo mi sie odobało.
Pytanie starałem się postawić apolitycznie, nie obstając za żadną ze stron,
tak sytuacyjnie,
by się zorientowac jak to jest ogólnie społecznie i rodzinnie widziane.
Jest para młodych i ich rodzice. Teść na wesele przychodzi z kamerą,
wyciąga i kameruje.
Rzeczywiście był jeszcze ktoś z kamerą, ale tamten chyba był opłacony bo
jego zostawiła w spokoju.
jeżeli ktoś ma jeszcze jakies wsoje uwagi , opinie do sytuacji, to bardzo
proszę.
Alx
From: "Qrczak" <qrka_antyspam gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Użytkownik "Stalker" <t.laczkowski interia.pl> napisał w wiadomości
news:ffrth0$bi5$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Lozen pisze:
>> Jagna W. wrote:
>>
>>> Lozen napisał(a):
>>>
>>>> Nie mam pojecia do czego mialabym sie przyznawac? I co ciagne?
>>> Idiom "przyczepił się" do Karola twierdząc, że nie ma słowa "pondto"
>>> (chyba słusznie się przyczepił, bo do tej pory to Karol czepiał się
>>> innych o głupie literówki). Ty natomiast "wytknęłaś" Idiomowi, że
>>> jest takie słowo i podałaś nawet linka. Nie zauważyłaś jednak, że
>>> podałaś linka do słowa "ponadto", a nie "pondto". I teraz zamiast
>>> powiedzieć po prostu "Aaaaaa, o ja głupia ślepota, faktycznie mi się
>>> pomerdało, sorki", to ciągniesz tę bezsensowną dyskusję i jeszcze
>>> Idiomowi zarzucasz ciężki dzień.
>>
>> Poczekaj. Pogubilam sie. Mozesz jeszcze raz?
>
> Karoll to najprawdopodobniej TROLL.
Trolle to bardzo pożyteczne stworzenia.
> W innym wątku wytknął w bardzo brzydki sposób nieznajomość
> języka, jak sam napisał "Polskiego" innym grupowiczom
> i nakazał innym:
> "...I bardzo prosze żebyście pisali po Polsku z szacunku dlatych co
> walczyli za Polske...."
> Jednocześnie najwyraźniej sam nie za bardzo ma pojęcie o poprawnej
> polszczyźnie...
>
> I dlatego Idiom "przyczepiła się" do jego ortografii itp.
Reszta jest milczeniem
Qra, a każdy ma swoje racje, ale nie każdy poczucie humoru
From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Lozen napisał(a):
> Milej zabawy. Najwazniejsze ze w koncu moglas wziac udzial w
> dyskusji, nie?
Wtrąciłam się, bo zauważyłam, że nie zrozumiałaś o co chodzi tym, którzy się
do Ciebie "przyczepili". Próbowałam wytłumaczyć, bo obserwator z zewnątrrz
jest bardziej obiektywny. No ale nie wyszło, bo mnie chyba też nie
zrozumiałaś :)
Nie zacietrzewiaj się niepotrzebnie - w ten sposób tylko sobie szkodzisz
(vide przykład Kaczorów, którzy nie mają i nigdy nie miai za grosz dystansu
do tego, co się o nich mówi ;-) i lejesz wodę na młyn tych, którzy lubią Ci
dogryzać.
JW
From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Aleksander pisze:
> Jak myślicie, czy rzeczywiscie teściowi nie wolno filmować wesela
> własnego syna????
To jest tendencyjne i źle postawione pytanie. Jakiej odpowiedzi
oczekujesz od osób, które w życiu na oczy nie widziały ani teścia,
ani synowej, ani nikogo z rodziny?
Można odpowiedzieć "Oczywiście ma prawo", tylko to może pasować do
sytuacji jak pięść do nosa (bo od razu potwierdza tezę: "Synowa jest
wredna").
Bo:
1. Teść być może miał inne obowiązki do wypełniania na weselu? Kamera
mogła mu przeszkadzać np. roznosić wódeczkę...
2. Synowej bardzo zależało żeby rodzice dobrze sie bawili, a nie
zajmowali się rzeczami, które może robi akurat kto inny? (Zwłaszcza
jeśli np. wesele organizowali i dbali o nie państwo młodzi. Synowej
mogło po prostu zależeć na wykonaniu swoich ślubnych założeń, a w
nerwach i stresie trochę ja poniosło?)
I tak dalej parę innych możliwości nie wskazujących na synową jako
heterę :-)
Dopiero gdybyśmy mieli pełny obraz sytuacji i wykluczyli powyższe
można by Ci Aleksander odpowiedzieć: "Oczywiście ma prawo... a ta synowa
to małpa jest" ;-)
Stalker
From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Lozen pisze:
> Jagna W. wrote:
>
>> Lozen napisał(a):
>>
>>> Nie mam pojecia do czego mialabym sie przyznawac? I co ciagne?
>> Idiom "przyczepił się" do Karola twierdząc, że nie ma słowa "pondto"
>> (chyba słusznie się przyczepił, bo do tej pory to Karol czepiał się
>> innych o głupie literówki). Ty natomiast "wytknęłaś" Idiomowi, że
>> jest takie słowo i podałaś nawet linka. Nie zauważyłaś jednak, że
>> podałaś linka do słowa "ponadto", a nie "pondto". I teraz zamiast
>> powiedzieć po prostu "Aaaaaa, o ja głupia ślepota, faktycznie mi się
>> pomerdało, sorki", to ciągniesz tę bezsensowną dyskusję i jeszcze
>> Idiomowi zarzucasz ciężki dzień.
>
> Poczekaj. Pogubilam sie. Mozesz jeszcze raz?
Karoll to najprawdopodobniej TROLL.
W innym wątku wytknął w bardzo brzydki sposób nieznajomość
języka, jak sam napisał "Polskiego" innym grupowiczom
i nakazał innym:
"...I bardzo prosze żebyście pisali po Polsku z szacunku dlatych co
walczyli za Polske...."
Jednocześnie najwyraźniej sam nie za bardzo ma pojęcie o poprawnej
polszczyźnie...
I dlatego Idiom "przyczepiła się" do jego ortografii itp.
Stalker
From: "Lozen" <insearch4myself hotmail.com>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Jagna W. wrote:
> Lozen napisał(a):
>
> > Nie mam pojecia do czego mialabym sie przyznawac? I co ciagne?
>
> Idiom "przyczepił się" do Karola twierdząc, że nie ma słowa "pondto"
> (chyba słusznie się przyczepił, bo do tej pory to Karol czepiał się
> innych o głupie literówki). Ty natomiast "wytknęłaś" Idiomowi, że
> jest takie słowo i podałaś nawet linka. Nie zauważyłaś jednak, że
> podałaś linka do słowa "ponadto", a nie "pondto". I teraz zamiast
> powiedzieć po prostu "Aaaaaa, o ja głupia ślepota, faktycznie mi się
> pomerdało, sorki", to ciągniesz tę bezsensowną dyskusję i jeszcze
> Idiomowi zarzucasz ciężki dzień.
Poczekaj. Pogubilam sie. Mozesz jeszcze raz?
> Śmiesznie to z boku wygląda :)
Milej zabawy. Najwazniejsze ze w koncu moglas wziac udzial w dyskusji,
nie?
--
pozdrawiam K.
"The best way to get a puppy is to beg for a baby brother - and they'll
settle for a puppy every time." ~Winston Pendelton
From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Lozen napisał(a):
> Nie mam pojecia do czego mialabym sie przyznawac? I co ciagne?
Idiom "przyczepił się" do Karola twierdząc, że nie ma słowa "pondto" (chyba
słusznie się przyczepił, bo do tej pory to Karol czepiał się innych o głupie
literówki). Ty natomiast "wytknęłaś" Idiomowi, że jest takie słowo i podałaś
nawet linka. Nie zauważyłaś jednak, że podałaś linka do słowa "ponadto", a
nie "pondto". I teraz zamiast powiedzieć po prostu "Aaaaaa, o ja głupia
ślepota, faktycznie mi się pomerdało, sorki", to ciągniesz tę bezsensowną
dyskusję i jeszcze Idiomowi zarzucasz ciężki dzień. Śmiesznie to z boku
wygląda :)
JW
From: "Lozen" <insearch4myself hotmail.com>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Paulinka wrote:
> Lozen pisze:
>
> > > Nie mam etatu korektora na Usenecie, więc nie zamierzam poprawiać
> > > wszystkich literówek.
> >
> > Czyli zgadzasz sie ze mna, tak? ;)
>
> Nie. Wyjechałaś z s.j.p i zamiast się przyznać do pomyłki, ciągniesz
> wątek. Tyle.
Nie mam pojecia do czego mialabym sie przyznawac? I co ciagne?
Odpowiadac mi przeciez nie musisz.
Faktem jednak jest, ze upierdliwe czepianie sie literowek po to tylko
by dowalic w dyskusji ujmuje nie temu, ktory te literowke popelnil.
--
pozdrawiam K.
"The best way to get a puppy is to beg for a baby brother - and they'll
settle for a puppy every time." ~Winston Pendelton
From: "Karoll" <karol.roztwuniec wp.plNOSPAM>
Subject: Re: wesele i akcje z teściami problem obyczajowy
>Jak myślicie, czy rzeczywiscie teściowi nie wolno filmować wesela własnego
>syna???
Trzeba widzieć a nie patrzeć.
Zkąd wiesz że był to jego syn?
Karoll