From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: Re: 25 Listopad, Dzień Bez Futra 2007
Adam napisal
> >
> > A mozna na siebie wrzucic doskonałą imitacje nie narazajac sie na
przykrosci,
> > lub zniszczenie?
> można, można :)
:)
> ale po pierwsze, to nikt z nas, empatyków nie będzie niszczył niczyjego
ubrania, choćby to nawet było futro naturalne.
Miło to slyszec.
Podobniez w niektorych krajach oblewano je farba i nawet podpalano.
> Najwyżej spojżymy na taką osobę z dezaprobatą i ze smutkiem.
Moze pomyslec, ze zazdrosc wami kieruje;)
> Co odważniejsi z nas ( ja do nich nie należę )
Tez by mi odwagi brakło.
> mogą zapytać panią w futrze, czy zdaje sobie sprawę z tego że kilka lub
kilkadziesiąt zwierząt urodziło się, żyło w niewoli w okropnych warunkach i
zginęło tylko po to aby zaspokoić jej próżność.
A jakie odpowiedzi padały po tych pytaniach w poprzednich latach?
..ana
--
Nie widać lasu spoza drzew.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Krystyna*Opty*" <Krystynaopty anty.spam.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Nareszcie_przyznaj=B1=2C_=BFe_s=B3odkie_owoce_s=B1_be=22...?=
....czyli kolejny punkt dla dr. Kwaśniewskiego... :)
1. Już nie tylko słodkie soki i napoje ale i słodkie OWOCE tracą swoje
zdrowe właściwości.
2. Kiedyś już pisałam, że będzie zalecane coraz więcej posiłków:
obecnie już nie 5, ale 6 posiłków dziennie ma być zdrowe... ;)
Ciekawe,kiedy zaczną zalecać 7 posiłków na dobę?
Prawda jest taka, że - dieta roślinna wymusza posiłki coraz częstsze
i coraz większe.
http://wiadomosci.onet.pl/1631194,16,1,1,,item.html
-------------------------------------------------------Cytat:
Cukrzyca - klucz do skutecznej terapii
Cukrzyca jest poważną przewlekłą chorobą, która objawia się zbyt wysokim
poziomem glukozy we krwi. Nieleczona może powodować wiele poważnych,
groźnych dla życia powikłań.
Pocieszające jest jednak to, że chory może w dużym stopniu sam kontrolować
przebieg cukrzycy, m.in. wdrażając zdrową dietą i regularny ruch -
podkreślił diabetolog prof. Waldemar Karnafel.
Z danych przedstawionych przez Karnafela, który jest konsultantem ds.
diabetologii województwa mazowieckiego, wynika, że obecnie na świecie żyje
246 mln chorych na cukrzycę, a liczba ta ciągle wzrasta. Międzynarodowa
Federacja Diabetologiczna (IDF) ocenia, że w 2025 roku liczba chorych
wzrośnie do 380 mln, czyli o 55 proc. W Polsce na cukrzycę choruje 2-2,5
mln osób. Jak ocenił diabetolog, przyczyną wzrostu zachorowań na cukrzycę
jest starzenie się społeczeństw, szerząca się na świecie epidemia otyłości,
popularyzacja zachodniego stylu życia, dla którego typowe są kaloryczna
dieta, bogata w cukry proste i tłuszcze oraz siedzący trybu życia. Ze
statystyk wynika, że obecnie na świecie ponad 1 mld osób ma nadwagę lub
cierpi na otyłość - przypomniał specjalista.
Prof. Karanfel podkreślił, że cukrzyca jest chorobą, której towarzyszą
groźne dla życia powikłania, jak choroby układu sercowo-naczyniowego, w tym
udar mózgu i zawał serca - z ich powodu umiera od 70 do 80 proc. cukrzyków;
uszkodzenie siatkówki (retinopatia) - cukrzycy są 10-krotnie bardziej
narażeni na utratę wzroku niż osoby zdrowe; uszkodzenie nerek (nefropatia),
uszkodzenie nerwów (neuropatia), zmiany w tkankach stopy prowadzące do tzw.
stopy cukrzycowej, głównej przyczyny amputacji kończyn dolnych.
- Nie ma takiego narządu, który nie ulegałby niszczeniu pod wpływem
wysokiego poziomu glukozy utrzymującego się we krwi - zaznaczył prof.
Karnafel.
Dlatego w profilaktyce groźnych powikłań cukrzycy tak ważne jest
utrzymywanie prawidłowego (lub jak najbardziej zbliżonego do prawidłowego)
poziomu glukozy we krwi oraz prawidłowego stężenia tzw. hemoglobiny
glikowanej, czyli hemoglobiny związanej z cząsteczką cukru. A tu wielką
rolę do odegrania ma sam pacjent - mówił Karnafel.
Jak podkreśliła przewodnicząca Polskiej Federacji Edukacji w Diabetologii,
Alicja Szewczyk, "możliwość kontrolowania przebiegu choroby przez samego
pacjenta jest specyficzną cechą cukrzycy". Samokontrola dotyczy przede
wszystkim stosowania zdrowej diety i podejmowania regularnej aktywności
fizycznej, ale też regularnych pomiarów glukozy we krwi oraz przyjmowania
leków, w tym insuliny.
Niestety, ogromna liczba cukrzyków ma problemy z samokontrolą - mówiła
Szewczyk. Pacjentom wydaje się np., że zdrowe żywienie oznacza ogromne
wyrzeczenia. Tymczasem, dieta osoby chorej na cukrzycę powinna być jak
najbardziej zbliżona do zaleceń żywienia zdrowego człowieka, a więc
urozmaicona i smaczna.
Według Szewczyk, zasadnicza modyfikacja diety dotyczy znacznego
ograniczenia łatwo przyswajalnych węglowodanów, czyli cukru obecnego w
słodyczach, ale też w słodkich owocach czy sokach. Ważne jest, by jeść
często i mało, najlepiej 6 posiłków dziennie - 3 większe i 3 mniejsze;
starać się przestrzegać stałych pór posiłków; unikać przejadania się;
wybierać mało przetworzoną żywność, np. produkty z pełnego ziarna, a do
każdego posiłku jeść warzywa, najlepiej surowe. Powinno się też ograniczyć
spożycie tłuszczów i alkoholu. - Alkohol powoduje u cukrzyków spadek
poziomu glukozy i może prowadzić do groźnej dla życia hipoglikemii -
wyjaśniła Szewczyk.
Wśród pacjentów istnieje też wiele przesądów jeśli chodzi o aktywność
fizyczną. Według prof. Karnafela, aby osiągnąć dobre efekty w kontroli
cukrzycy, chorzy nie powinni wcale ćwiczyć zbyt intensywnie. - Zbyt
intensywna aktywność stanowi dla organizmu źródło stresu, który prowadzi
do nagłego wyrzutu adrenaliny i wzrostu poziomu glukozy - podkreślał
diabetolog. Jego zdaniem, największe korzyści daje cukrzykom umiarkowana
i regularna aktywność, np. półgodzinny spacer każdego dnia.
Jak przypomniał prof. Karnafel, cukrzyca jest chorobą, która stanowi
ogromne obciążenie psychiczne dla chorych. Według diabetologa, wśród
chorych na cukrzycę depresja występuje trzy razy częściej niż w ogólnej
populacji. To m.in. z tej przyczyny często tak trudno im utrzymać
samodyscyplinę. Dlatego lekarze i bliscy powinni pamiętać, że do chorego
trzeba podchodzić bardzo delikatnie, nie straszyć, powoli oswajać go
z chorobą, uczyć jej akceptacji - mówił prof. Karnafel. Bardzo wiele
korzyści pacjent może odnieść z odwiedzenia poradni diabetologicznej
i udziału w spotkaniach działającej przy niej grupy wsparcia.
Hanna Zych-Cisoń, wiceprezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa
Diabetyków, podkreśliła, że cukrzyca może mieć również korzystny wpływ na
życie pacjenta. Jak tłumaczyła, ponieważ choroba ta wymaga dużej
samodyscypliny, może pomóc pacjentom w porządkowaniu innych dziedzin życia,
pomagać im w osiąganiu upragnionych celów, po które - bez doświadczenia
choroby - nie mieliby odwagi sięgnąć.
------------------------------------------Koniec cytatu.
Tak, tak... "dużo błonnika", jeszcze "mniej tłuszczu" i koniecznie
"oswoić się z cukrzycą"... ;(
A powyższe uwagi "ekspertki" od cukrzycy wiceprezes ZGPTD - to już
majstersztyk! Cukrzyca ma zalety? 8( GENIALNE! Muszę przyznać, aż takich
"odkryć" jednak nie byłam w stanie przewidzieć... ;(
I jeszcze w poradniach diabetologicznych czeka na cukrzyków "wiele
korzyści"... No nic, tylko chorować!!
I dlaczego przy okazji nie powiedzą ILE KOSZTUJE każdego podatnika
takie "leczenie" cukrzycy?
Krystyna
--
Niektórzy zarabiają na życie, uprawiając żonglerkę naukawą. J.Grabowski
From: "Adam Gac" <a.gac empatia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_25_Listopad=2C_Dzie=F1_Bez_Futra_2007?=
DQoiLmFuYSIgPGRhbmFzdGFyV1lUTklKVE9AYXV0b2dyYWYucGw+IHdyb3RlIGluIG1lc3NhZ2Ug
bmV3czo1NzI4LjAwMDAwMDIzLjQ3MjQ0ODI2QG5ld3NnYXRlLm9uZXQucGwuLi4NCj4gQWRhbSBu
YXBpc2FsDQo+IA0KPiA+IA0KPiA+IE5vIG5pZSBiebNieW0gdGVnbyB0YWtpIHBld2llbiA6KS4g
Tmlla3TzcmUgcGnqa25pc2llIHRhayBsdWJpsSBwb3Bpc3l3YeYgc2nqIA0KPiBzd29pbSBkcm9n
aW0gaSB3IGljaCByb3p1bWllbml1IGVsZWdhbmNraW0gdWJpb3JlbSwgv2UgbmF3ZXQgamFrIGlt
IHByenljaWVws28gDQo+IHRvIHdyenVjsSBuYSBzaWViaWUgdGUga2lsa2EgbWFydHd5Y2ggbGlz
83cgbHViIGtpbGthZHppZXNpsXQgbm9yZWsuDQo+ID4gcG96ZHJhd2lhbSwNCj4gDQo+IEEgbW96
bmEgbmEgc2llYmllIHdyenVjaWMgZG9za29uYbOxIGltaXRhY2plIG5pZSBuYXJhemFqYWMgc2ll
IG5hIHByenlrcm9zY2ksDQo+IGx1YiB6bmlzemN6ZW5pZT8NCj4gLmFuYQ0KPiANCg0KbW+/bmEs
IG1vv25hIDopDQphbGUgcG8gcGllcndzemUsIHRvIG5pa3QgeiBuYXMsIGVtcGF0eWvzdyBuaWUg
YupkemllIG5pc3pjenmzIG5pY3p5amVnbyB1YnJhbmlhLCBjaG/mYnkgdG8gbmF3ZXQgYnmzbyBm
dXRybyBuYXR1cmFsbmUuIE5hand5v2VqIHNwb2q/eW15IG5hIHRha7Egb3NvYuogeiBkZXphcHJv
YmF0sSBpIHplIHNtdXRraWVtLiBDbyBvZHdhv25pZWpzaSB6IG5hcyAoIGphIGRvIG5pY2ggbmll
IG5hbGW/6iApIG1vZ7EgemFweXRh5iBwYW5psSB3IGZ1dHJ6ZSwgY3p5IHpkYWplIHNvYmllIHNw
cmF36iB6IHRlZ28gv2Uga2lsa2EgbHViIGtpbGthZHppZXNpsXQgendpZXJ6sXQgdXJvZHpps28g
c2nqLCC/ebNvIHcgbmlld29saSB3IG9rcm9wbnljaCB3YXJ1bmthY2ggaSB6Z2lu6rNvIHR5bGtv
IHBvIHRvIGFieSB6YXNwb2tvaeYgamVqIHBy879ub7bmLg0KcG96ZHJhd2lhbQ0KLS0NCmFkYW0=
From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: Re: 25 Listopad, Dzień Bez Futra 2007
Adam napisal
>
> No nie byłbym tego taki pewien :). Niektóre pięknisie tak lubią popisywać się
swoim drogim i w ich rozumieniu eleganckim ubiorem, że nawet jak im przyciepło
to wrzucą na siebie te kilka martwych lisów lub kilkadziesiąt norek.
> pozdrawiam,
A mozna na siebie wrzucic doskonałą imitacje nie narazajac sie na przykrosci,
lub zniszczenie?
..ana
--
Nie widać lasu spoza drzew.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Adam Gac" <a.gac empatia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_25_Listopad=2C_Dzie=F1_Bez_Futra_2007?=
DQoibWlzaXUiIDxtaXNpdS0xQGdhemV0YS5wbD4gd3JvdGUgaW4gbWVzc2FnZSBuZXdzOmZnMGMz
YyQ1bDYkMUBpbmV3cy5nYXpldGEucGwuLi4NCj4gV3lzdGFyY3p5LCC/ZSBuYSAyNS5saXN0b3Bh
ZGEgemGzYXR3aWNpZSB3IElNR1cgc7NvbmVjem6xIGkgY2llcLOxIA0KPiBwb2dvZOosIGEgYupk
emllY2llIG1pZWxpIGd3YXJhbnRvd2FueSBkemll8SBiZXogZnV0cmEuIDotKQ0KDQpObyBuaWUg
YnmzYnltIHRlZ28gdGFraSBwZXdpZW4gOikuIE5pZWt083JlIHBp6mtuaXNpZSB0YWsgbHViabEg
cG9waXN5d2HmIHNp6iBzd29pbSBkcm9naW0gaSB3IGljaCByb3p1bWllbml1IGVsZWdhbmNraW0g
dWJpb3JlbSwgv2UgbmF3ZXQgamFrIGltIHByenljaWVws28gdG8gd3J6dWOxIG5hIHNpZWJpZSB0
ZSBraWxrYSBtYXJ0d3ljaCBsaXPzdyBsdWIga2lsa2Fkemllc2mxdCBub3Jlay4NCnBvemRyYXdp
YW0sDQotLSANCmFkYW0=
From: misiu <misiu-1 gazeta.pl>
Subject: Re: 25 Listopad, =?ISO-8859-2?Q?Dzie=F1_Bez_Futra_2007?=
Wystarczy, że na 25.listopada załatwicie w IMGW słoneczną i ciepłą
pogodę, a będziecie mieli gwarantowany dzień bez futra. :-)
From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: Re: Pomoc materialna czy duchowa?
Chiron napisal
>
> > A tak przy okazji to buddysci tez moga byc w niebezpieczenstwie.
> >
> > http://wiadomosci.onet.pl/1368801,240,kioskart.html
> właśnie tam opisują zupełnie coś przeciwnego:-)
>
Opisują terazniejszosc, a przyszlosc przed nimi;)
> >> Czemu sobie nie ufasz? To oczywiście pytania, na które IMHO
> >> warto, żebyś odpowiedziałą sobie samej:-).
> >
> > Po co?;)
> Problem w tym, że wiele rzeczy można zrozumieć najpierw je robiąc, a dobiero
> wtedy wiemy, po co to zrobiliśmy. I często to rzeczy ważne dla nas.
> Jednakże- żeby je zrobić - trzeba właśnie sobie zaufać.
>
>
Tak, wiele rzeczy robi sie "instynktownie" w zaleznosci od sytuacji.
A potem jest czas na przemyslenie.... skutkow;)
>
> zyczę Ci więc więcej zaufania do samej siebie:-)
Dziekuje za zyczenia.;)
Ja tez Ci zycze, dużo, dużo.....;).
..ana
--
Nie widać lasu spoza drzew.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: 25 Listopad, Dzień Bez Futra 2007
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol PolBox.com> napisał w wiadomości
news:ffteup.6jo.0 poczta.onet.pl...
> Pomieszales korzysci "duchowe", duchy, istoty nieorganiczne z uczuciami.
> Tobie sie to wszystko zlewa w jedna jednorodna mase?
Nie pomieszałem. Nie zlewa mi się to wcale- choć staram się patrzeć na
całość- nie na wycinek
> Sadzisz, ze jak ktos nie wierzy w duchy, jak ja, to brak mu tez uczuc?
> No to sie mylisz...
Nie uważam tak wcale. Oprócz tego, że teraz tak piszę- znajdziesz sobie
jeszcze kilka moich postów (kilkanaście?) - między innymi do Ciebie- gdzie
piszę:
- każdy człowiek coś czuje cały czas
-ludzie mają do swojej strefy uczuć różny dostęp- niektóry mniejszy, nawet
prawie żaden, inni mają bardzo dobry kontakt z sobą.
-nawet ci, co mają bardzo mały kontakt ze swoją sferą uczuć- mogą to
zmienić, jak chcą
Skoro piszemy o Tobie- uważam, ze na dany moment Twój kontakt z sobą samym
nie jest dobry- choć jeśli jest dla Ciebie wystarczający, to przecież nie
potrzebujesz tego zmieniać. IMHO- skoro wchodzisz często na różne grupy,
gdzie porusza się często tematykę duchowości- być może jednak chcesz coś
zmienić w tej materii (choć oczywiście mogę nie mieć racji, a przyczyna jest
inna). Stąd takie moje pisanie z Tobą. Ale- ale wystarczy, że napiszesz, że
nie chcesz- a zaprzestanę:-)
pozdrawiam
Chiron
p.s.
dlaczego zareagowałeś tylko na ten post?:-) (oczywiście- to pytanie
retoryczne dla mnie)
From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
"Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message news:fftn9p$dig$1 node1.news.atman.pl...
>> Powtorze go innymi slowami wykorzystujac powyzsze:
>> Jesli zdarzenie bylo niepowtarzalne, w czasie leczenia
>> stosowales wiele srodkow zaradczych, w tym wegetarianizm,
>> to SKAD MOZESZ WIEDZIEC ZE TO AKURAT WEGETARIANIZM byl
>> tym "glownym" lekarstwem?
>>
>> Moje pytanie sugeruje i podpowiada Ci, ze wlasciwie
>> NIE MOZESZ byc tego pewny co Cie uzdrowilo...
>> Mozesz wylacznie ZGADYWAC.
>>
>> I tym sie wlasnie nauka od paranauki rozni!
> Nie "para" od nauki. To nie ta różnica. Odkąd dyskutujemy, to właściwie piszemy cały czas to samo. A ja się trochę czuję, jakbym
> przebijał mur. Pszemolu- jeśli się postarasz, to do Ciebie to dojdzie. Jak Ty mi piszesz "pomyśl" to ja myślę właśnie. Jak ja Ci
> piszę "poczuj"- to ty myślisz...Choć i tu logika sama powinna Ci odpowiedzieć na to: odstawiłem wszystkie leki (trochę desperacko-
> ale czułem się po nich...zmulony). Odstawiłem mieso. Zacząłem bacznie obserwować swój organizm. Pamiętam- nałożył się na to wyjazd
> w Bieszczady. Niestety- a może nie niestety- byłem tam sam. Najpierw post, potem medytacje, lekkie posiłki wege- i spacery. Tak mi
> stanęło to wszystko przed oczyma...to już tyle lat. WIEM- wiem, że jedną z głównych przyczyn, lekarstw przywracających zdrowie
> była dieta wege. Wiem, bo byłem ze sobą- i staram się być w kontakcie z sobą samym. Dlatego też wiem wiele innych rzeczy: np, kogo
> kocham. Pszemolu- czy (zakładam, że kogoś kochasz) masz wiedzę o tym, że kogoś kochasz? Jeśli tak- to w jaki sposób tę wiedzę
> posiadłeś?
Czyli masz PRZECZUCIE, ze to wegetarianizm Ci pomogl.
Ale medycyna to nie sfera uczuc, to nauka...
Stad w medycynie wiele naukowych testow, porownywanie z placebo,
proba podwojnie slepa itp... Bo wlasnie "na czuja" to sie duzo
bledow robi i pacjentow sporo zabija.
> Chcesz mi weprzeć, że jakiś naukowiec jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, co naprawdę uzdrawia?! Wolne żarty- oni co najwyżej
> stwierdzą, że coś zwiększa (zmniejsza) poziom czegoś tam, a od tego to giną bakterie gramdodatnie. Jednakże nigdy nie są w stanie
> stwierdzić, co naprawdę człowieka uleczyło. Na ogół jest to on sam- ale nie zawsze. Lekarstwa- owszem, bywają pomocne. Szczególnie
> połączone z wiarą (np w Potęgę Lekarzy). Ale mnie to nie potrzebne. Na badaniach okresowych kobitka popatrzyła w moje badania i
> zapytała o uczulenie, astmę. Zażartowałem, że wyleczyłem je poprzez hodowlę świnki morskiej i pieska (testy wskazują bardzo silne
> uczulenie). Powiedziała, że niestety nie mogę mieć takich zwierzątek- ale dokładnie jakie teraz biorę leki- czy hormonalne? Kupa
> śmiechu. Ale i są inni lekarze- choć ci się na ogół ukrywają. A jak mają jakieś problemy- to ci, co do tej pory w tej samej
> przychodni stosowali ich metody- nagle twierdzą, że o niczym nie wiedzą. No cóż- może to kwestia moralności, odwagi? Nie wiem.
O czym Ty piszesz? Nie zdajesz sobie sprawy jak niewiele wiesz
na temat medycyny i innych nauk...
>> Zrozum, ze wlasnie powtarzanie jest SPOSOBEM na upewnienie sie
>> ze hipoteza jest prawdziwa. Odrzucenie powtarzalnosci musi
>> byc polaczone z wprowadzeniem innego sposobu kontroli...
>> Nie mozesz sobie tak o po prostu odrzucic mechanizmow
>> kontroli naukowej i zaczac wyciagac dowolne wnioski...
>> Cofnalbys nas jako ludzkosc do Sredniowiecza, gdzie ktos
>> rzucil hipoteze ze pani X jest wiedzma i to wystarczylo
>> do uznania tego jako fakt. Dzis Ty rzucasz sobie hipoteze
>> ze uzdrowil Cie wegetarianizm i uznajesz to (bez sprawdzenia)
>> jako fakt...
> Dlaczego odrzucasz introspekcję jako metodę poznawczą?
Odrzucam PRZECZUCIE jako dowod naukowy.
>>> No ale smacznego. Szczególnie polecane "pakującej" się na siłowniach młodzieży:-). Ewentualnie mającym problemy zdrowotne (te
>>> ntybiotyki:-) ).
>>
>> I znowu powrot do zastraszania. Chioron - zrozum czlowieku, ze ja
>> sie nie boje :-)
> Ciekawe...poprzez pracę znam wiele sklepów od drugiej strony. Jak tłumaczyłem ludziom, co kupują (myte "javox"em i "Ludwikiem"
> mięso, które dawno powinno się przerobić na karmę lisią)- mówili mi, żebym im nie gadał głupot i nie zastraszał. Jak jakiś
> dziennikarz zacząło tym trąbić, Sanepid wyruszył w teren i złapali paru - obserwowałem, że niektórzy moi znajomi zaczęli się
> przynajmniej baczbniej temu przyglądać, co i gdzie kupują do jedzenia.
Czytales tu moje raporty o zatruciu echerichia coli w salacie?
Zrozum, ze brak higieny nie dotyczy wylacznie miesa...
Jak chcesz byc pewny w 100% co jesz to musisz sobie to sam
wyhodowac i samemu przyrzadzic - nie kazdy moze sobiena to pozwolic.
From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
"Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message news:fftnc5$djj$1 node1.news.atman.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol PolBox.com> napisał w wiadomości news:ffs5cc.7ts.0 poczta.onet.pl...
>> "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message news:ffslao$305$1 node1.news.atman.pl...
>>> U mnie było to też coś, co się przekładało na jedzenie mięsa
>> Skad to mozesz wiedziec?
>
> patrz proszę wcześniejszą odpowiedź
Juz napisales: miales takie przeczucie... ok. tak tez mozna :-)
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: 25 Listopad, Dzień Bez Futra 2007
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol PolBox.com> napisał w wiadomości
news:ffs4b5.780.0 poczta.onet.pl...
> A konkretniej? Jakie to "duchowe" korzysci masz na mysli?
> I co to w ogole sa te "duchowe korzysci"?
żebyś na pytanie o sferę uczuć nie odpowiadał "ja myślę":-). To każdy ma w
sobie. Można to na powrót odkryć, jeśli z jakichś powodów jest to w kimś
zakryte. Znaleźć drogę do samego siebie. To na początek. Ale to krok
niezbędny- bez tego nie wykona się innych w kierunku duchowości. Chcesz?
> Czy aby osiagnac duchowe korzysci trzeba wierzyc w duchy?
nie jest to na początek konieczne. Ale koniecznie trzeba uwierzyć w
istnienie realnego świata uczuć. No cóż- jak potem je nazwiesz- czy bytami
stamtąd, czy istotami nieorganicznymi, czy inaczej- Twoja rzecz.:-)
> Jesli tak, to bedzie ciezko mi te korzysci osiagnac ;-)
odpowiedziałem Ci. Czy tak?
Chiron
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: Co to jest emulgator i czy jest to zdrowe?
Użytkownik "new_wave" <new opl.kaa> napisał w wiadomości
news:fft73g$v13$1 achot.icm.edu.pl...
> Kupilem SMAKAO(kakao) ze wzgledu na magnez, czytam skladniki i nie ma tam
> zadnych konserwantow oprocz tajemniczego emulgatora...Czy jest to dobry
> produkt?
Emulgatory to cała grupa związków chemicznych. Emulsja to mieszaniana
jednorodna substancji, które normalnie się ze sobą nie mieszają (np olej i
woda). A zadaniem emulgatora jest utrzymywanie jednorodności takiej
mieszaniny- czyli żeby się ta paćka, którą kupiłeś- nie rozwarstwiła. Do
tego używa się bardzo różnych odczynników chemicznych- nie ma tego w
składzie? A może jakiś symbol typu E-cośtam?
Chiron
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol PolBox.com> napisał w wiadomości
news:ffs5ca.7ts.0 poczta.onet.pl...
>>> "Otoz za sprawa diety wegetarianskiej (bo czegoz by innego?) pozbylem
>>> sie
>>> lupiezu, wyleczylem jaskre, nerwice serca oraz wrastajace paznokcie."
>>> Marcin
>>> 'Cooler' Kuliński
>"Ja lecze dotykiem i potrafie lewitowac oraz przebywac w kilku
>miejscach rownoczesnie. Pokaz mi inna osobe, ktora to potrafi." Marcin
>'Cooler' Kuliński
>>
>> Niestety- często tam, gdzie ktoś czegoś nie rozumie- nie powie uczciwie,
>> że się np nie zna- tylko stara się wykpić. No cóż- jego problem, że tak
>> napisał
>
> Posadzasz Coolera (wegetarianina) ze kpi sobie z wegetarianizmu?
no cóż- jeśli są to rzeczywiste cytaty Marcina, to ja byłbym ostrożny. A to
kpienie to dotyczyło Sławka- wydaje mi się, że taki był kontekst używanych
przez niego cytatów
Chiron
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol PolBox.com> napisał w wiadomości
news:ffs5cc.7ts.0 poczta.onet.pl...
> "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message
> news:ffslao$305$1 node1.news.atman.pl...
>> U mnie było to też coś, co się przekładało na jedzenie mięsa
> Skad to mozesz wiedziec?
patrz proszę wcześniejszą odpowiedź
Chiron
Prawda, Prostota, Miłość
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol PolBox.com> napisał w wiadomości
news:ffs5c6.7ts.0 poczta.onet.pl...
> Powtorze go innymi slowami wykorzystujac powyzsze:
> Jesli zdarzenie bylo niepowtarzalne, w czasie leczenia
> stosowales wiele srodkow zaradczych, w tym wegetarianizm,
> to SKAD MOZESZ WIEDZIEC ZE TO AKURAT WEGETARIANIZM byl
> tym "glownym" lekarstwem?
>
> Moje pytanie sugeruje i podpowiada Ci, ze wlasciwie
> NIE MOZESZ byc tego pewny co Cie uzdrowilo...
> Mozesz wylacznie ZGADYWAC.
>
> I tym sie wlasnie nauka od paranauki rozni!
Nie "para" od nauki. To nie ta różnica. Odkąd dyskutujemy, to właściwie
piszemy cały czas to samo. A ja się trochę czuję, jakbym przebijał mur.
Pszemolu- jeśli się postarasz, to do Ciebie to dojdzie. Jak Ty mi piszesz
"pomyśl" to ja myślę właśnie. Jak ja Ci piszę "poczuj"- to ty myślisz...Choć
i tu logika sama powinna Ci odpowiedzieć na to: odstawiłem wszystkie leki
(trochę desperacko- ale czułem się po nich...zmulony). Odstawiłem mieso.
Zacząłem bacznie obserwować swój organizm. Pamiętam- nałożył się na to
wyjazd w Bieszczady. Niestety- a może nie niestety- byłem tam sam. Najpierw
post, potem medytacje, lekkie posiłki wege- i spacery. Tak mi stanęło to
wszystko przed oczyma...to już tyle lat. WIEM- wiem, że jedną z głównych
przyczyn, lekarstw przywracających zdrowie była dieta wege. Wiem, bo byłem
ze sobą- i staram się być w kontakcie z sobą samym. Dlatego też wiem wiele
innych rzeczy: np, kogo kocham. Pszemolu- czy (zakładam, że kogoś kochasz)
masz wiedzę o tym, że kogoś kochasz? Jeśli tak- to w jaki sposób tę wiedzę
posiadłeś?
Chcesz mi weprzeć, że jakiś naukowiec jest w stanie odpowiedzieć na pytanie,
co naprawdę uzdrawia?! Wolne żarty- oni co najwyżej stwierdzą, że coś
zwiększa (zmniejsza) poziom czegoś tam, a od tego to giną bakterie
gramdodatnie. Jednakże nigdy nie są w stanie stwierdzić, co naprawdę
człowieka uleczyło. Na ogół jest to on sam- ale nie zawsze. Lekarstwa-
owszem, bywają pomocne. Szczególnie połączone z wiarą (np w Potęgę Lekarzy).
Ale mnie to nie potrzebne. Na badaniach okresowych kobitka popatrzyła w moje
badania i zapytała o uczulenie, astmę. Zażartowałem, że wyleczyłem je
poprzez hodowlę świnki morskiej i pieska (testy wskazują bardzo silne
uczulenie). Powiedziała, że niestety nie mogę mieć takich zwierzątek- ale
dokładnie jakie teraz biorę leki- czy hormonalne? Kupa śmiechu. Ale i są
inni lekarze- choć ci się na ogół ukrywają. A jak mają jakieś problemy- to
ci, co do tej pory w tej samej przychodni stosowali ich metody- nagle
twierdzą, że o niczym nie wiedzą. No cóż- może to kwestia moralności,
odwagi? Nie wiem.
> Zrozum, ze wlasnie powtarzanie jest SPOSOBEM na upewnienie sie
> ze hipoteza jest prawdziwa. Odrzucenie powtarzalnosci musi
> byc polaczone z wprowadzeniem innego sposobu kontroli...
> Nie mozesz sobie tak o po prostu odrzucic mechanizmow
> kontroli naukowej i zaczac wyciagac dowolne wnioski...
> Cofnalbys nas jako ludzkosc do Sredniowiecza, gdzie ktos
> rzucil hipoteze ze pani X jest wiedzma i to wystarczylo
> do uznania tego jako fakt. Dzis Ty rzucasz sobie hipoteze
> ze uzdrowil Cie wegetarianizm i uznajesz to (bez sprawdzenia)
> jako fakt...
Dlaczego odrzucasz introspekcję jako metodę poznawczą?
>> No ale smacznego. Szczególnie polecane "pakującej" się na siłowniach
>> młodzieży:-). Ewentualnie mającym problemy zdrowotne (te
>> ntybiotyki:-) ).
>
> I znowu powrot do zastraszania. Chioron - zrozum czlowieku, ze ja
> sie nie boje :-)
Ciekawe...poprzez pracę znam wiele sklepów od drugiej strony. Jak
tłumaczyłem ludziom, co kupują (myte "javox"em i "Ludwikiem" mięso, które
dawno powinno się przerobić na karmę lisią)- mówili mi, żebym im nie gadał
głupot i nie zastraszał. Jak jakiś dziennikarz zacząło tym trąbić, Sanepid
wyruszył w teren i złapali paru - obserwowałem, że niektórzy moi znajomi
zaczęli się przynajmniej baczbniej temu przyglądać, co i gdzie kupują do
jedzenia.
Chiron
From: "new_wave" <new opl.kaa>
Subject: Co to jest emulgator i czy jest to zdrowe?
Kupilem SMAKAO(kakao) ze wzgledu na magnez, czytam skladniki i nie ma tam
zadnych konserwantow oprocz tajemniczego emulgatora...Czy jest to dobry
produkt?
From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_25_Listopad=2C_Dzie=F1_Bez_Futra_2007?=
"Adam Gac" <a.gac empatia.pl> wrote in message news:ffsbgr$kk9$1 achot.icm.edu.pl...
>> > cz3onkiem
>> > zwierz?t.
>> > Ju?
>> > staraj?c
>> > przekonaa jak najwieksz? ilo?a ludzi , ?e
>> > wi??e
>> > mierci?
>> > zwierz?t na ?wiecie,
>> > nasz? stron? internetow? po?wiecon?
>>
>> Przeciez tego sie nie da czytac.
>
> Przepraszam z te krzaczki.
>
>> Czy potrzebujecie w Empatii jakiegos konsultanta
>> ktory pomoze Wam ustawic sobie czytniki niusow
>> aby nie krzaczyc tylko pisac po polsku??
>> Jak by co to polecam swoje uslugi :-)
>
> Jeżeli byłbyś na tyle uprzejmy to czemu nie.
No widzisz - jak sie postarasz to potrafisz sobie ustawic sam :)
From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
"Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message news:ffs5b0$un9$1 node1.news.atman.pl...
>
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol PolBox.com> napisał w wiadomości news:ffqspn.5pg.0 poczta.onet.pl...
>> "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message news:ffr68p$phq$1 node1.news.atman.pl...
>>> Hmm, pisałem w tym wątku, jak poradziłem sobie z poważną chorobą- astmą i uczuleniami. A głównym lekarstwem okazało się
>>> odrzucenie mięsa właśnie.
>>
>> Skad wiesz ze to akurat bylo GLOWNYM lekarstwem?
>> Robiles jakies badania porownawcze?
> Problem w tym, że w wielu sytuacjach nie ma powtarzalności.
> Nawet tak zwana oficjalna medycyna to wie i potrafi czasem
> sprokurować komuś lekarstwo tylko dla niego. A to znaczy,
> że na innych nie ma co porównywać działania tego lekarstwa.
> Mnie pomógł wegetarianizm - pomógł też wielu innym. A żeby pomógł- musi także wystąpić coś, co określić można jako "zgoda".
> Zgoda na bycie wegetarianinem- bez zadawania "gwałtu" swojej naturze.
Nie odpowiedziales na moje pytanie.
Skup sie, przeczytaj go jeszcze raz i odpowiedz na temat.
Powtorze go innymi slowami wykorzystujac powyzsze:
Jesli zdarzenie bylo niepowtarzalne, w czasie leczenia
stosowales wiele srodkow zaradczych, w tym wegetarianizm,
to SKAD MOZESZ WIEDZIEC ZE TO AKURAT WEGETARIANIZM byl
tym "glownym" lekarstwem?
Moje pytanie sugeruje i podpowiada Ci, ze wlasciwie
NIE MOZESZ byc tego pewny co Cie uzdrowilo...
Mozesz wylacznie ZGADYWAC.
I tym sie wlasnie nauka od paranauki rozni!
Zrozum, ze wlasnie powtarzanie jest SPOSOBEM na upewnienie sie
ze hipoteza jest prawdziwa. Odrzucenie powtarzalnosci musi
byc polaczone z wprowadzeniem innego sposobu kontroli...
Nie mozesz sobie tak o po prostu odrzucic mechanizmow
kontroli naukowej i zaczac wyciagac dowolne wnioski...
Cofnalbys nas jako ludzkosc do Sredniowiecza, gdzie ktos
rzucil hipoteze ze pani X jest wiedzma i to wystarczylo
do uznania tego jako fakt. Dzis Ty rzucasz sobie hipoteze
ze uzdrowil Cie wegetarianizm i uznajesz to (bez sprawdzenia)
jako fakt...
>>> A że mięso jest trujące- to przecież fakt, któremu nawet taki
>>> zawzięty mitarianin nie zaprzeczy:-).
>>
>> Mieso jest trujace??? Co to za brednie!?
>> Skad takie niedorzeczne pomysly bierzesz, Chiron?
> tyle razy było na tej grupie- sam o tym dyskutowałeś.
I wniosek byl, ze NIE JEST TRUCIZNA.
Dlatego wlasnie sie dziwie tym bzdurom.
>>> Miałem okazję kiedyś oglądać potężną chlewnię, czystą, pachnącą- ze świnkami napasionymi anabolami i antybiotykami. No cóż-
>>> smacznego, smacznego. Aha- nie chcę Ci dokuczyć, ale to była naprawdę firma amerykańska- choć w Polsce. No cóż- spełniała pewno
>>> wszystkie normy UE. A może i każda świnka była sklonowana- wcale by mnie to nie zdziwiło.:-)
>>
>> Przesiakles juz metodami ze swoich ksiazeczek propagandowych.
>> Straszysz antybiotykami i "anabolami" a przeciez tego nie
>> "widziales" bo nie mogles widziec :-) Widziales czysta
>> i zadbana chlewnie i tylko sie czepiasz nieprzyzwoicie...
> I rozmawiałem z ludźmi też. Ta informacja też przedostała się do prasy.
A ludzie zawsze mowia prawde... prasa tez. :-)))
> No ale smacznego. Szczególnie polecane "pakującej" się na siłowniach młodzieży:-). Ewentualnie mającym problemy zdrowotne (te
> antybiotyki:-) ).
I znowu powrot do zastraszania. Chioron - zrozum czlowieku, ze ja
sie nie boje :-)
> Swojego czasu (lata 70) w fermach polskich "produkowano" kurczaki tucząc je szybko krylem i Vibovitem. Potem nawet komunistyczna
> prasa przestrzegała, żeby uważać i nie podawać np małym dzieciom w nadmiarze- bo to niby nie to, że niezdrowe, ale wicie
> rozumicie- dzieci się szybciej rozwijają:-). No ale postęp to postęp. Zamiast Vibovitu- anaboliki i penicylina.:-) Smacznego
Ile razy bedziesz w kolko to samo powtarzal?
>> A co masz do klonowania to juz zupelnie nie wiem. Jakis problem?
>> Wiesz w ogole co to jest to klonowanie?
> To był żart. Jednakże - jak pisałem- nie zdziwił bym się. Kiedyś widziałem setki (tysiące?) jabłek amerykańskich- dokładnie takich
> samych. Jakoś tak nie miałem ochoty ich zjeść...Raczej wydało mi się, że nie urosły na drzewach.
Wyciagasz nieuzasadnione wnioski... ale pewny siebie jestes :-)
W supermarketach owoce sa SORTOWANE pod wzgledem wielkosci, ksztaltu
i te ktore nie spelniaja scislych wymogow co do wygladu nie sa
przyjmowane do sklepu. Dlatego kazde jablko wyglada tak samo!
To sortowanie oznacza, ze tylko 40-60% jablek z drzewa trafia do
supermarketu na polke - reszta przerabiana jest na soki i ich nie widzisz.
From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
"Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message news:ffs6mi$v0a$1 node1.news.atman.pl...
>> Przesiakles juz metodami ze swoich ksiazeczek propagandowych.
>> Straszysz antybiotykami i "anabolami" a przeciez tego nie
>> "widziales" bo nie mogles widziec :-) Widziales czysta
>
>
> a tu masz- to już było na grupie nie raz, ale dla przypomnienia
> http://groups.google.pl/group/ircx.pl.polskavege/browse_thread/thread/7cf39d749907dda/d63c9156986dab92?hl=pl&lnk=st&q=animex+%2B+antybiotyki#d63c9156986dab92
>
> http://groups.google.pl/group/pl.soc.polityka/browse_thread/thread/c102bcef09401fc/af3bde74765c4077?hl=pl&lnk=st&q=animex+%2B+antybiotyki#af3bde74765c4077
>
> ja swoje informacje też kiedyś upubliczniłem- dostawałem podobne odzewy. Ale przecież jak chcesz jeść mięso, to i tak będziesz
> jadł- bez względu na wszystko, prawa?
Oczywiscie, bo te informacje ktore tu przedstawiles nie pochodza
od obiektywnego obserwatora tylko sa propaganda Animalsow, ktorzy
maja swoja agende. Ludzie naginaja prawde w swoja strone, i nie
mozesz bezkrytycznie brac wszystko tak jak jest napisane...
From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
"Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message news:ffs5b0$un9$2 node1.news.atman.pl...
>> --
>> "Otoz za sprawa diety wegetarianskiej (bo czegoz by innego?) pozbylem sie
>> lupiezu, wyleczylem jaskre, nerwice serca oraz wrastajace paznokcie." Marcin
>> 'Cooler' Kuliński
>
> Niestety- często tam, gdzie ktoś czegoś nie rozumie- nie powie uczciwie, że się np nie zna- tylko stara się wykpić. No cóż- jego
> problem, że tak napisał
Posadzasz Coolera (wegetarianina) ze kpi sobie z wegetarianizmu?
From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
"Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message news:ffslao$305$1 node1.news.atman.pl...
> U mnie było to też coś, co się przekładało na jedzenie mięsa
Skad to mozesz wiedziec?
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
Użytkownik "slawek" <slawek gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ffs8d8$moq$1 inews.gazeta.pl...
> No ale chyba musisz przyznać ze gdyby mieso powodowało astme to w zaden
> sposób nie powinienem się jej pozbyć nadal je jedząc ??
nigdzie nie napisałem, że mięso było powodem. Jestem jednak głęboko
przekonany, że może wywoływać uczulenia- u niektórych osób. Ponadto - przede
wszystkim- jesteśmy całością. Jeśli chodzi o astmę- to najpierw przecież
zaistniała ona gdzieś tam w świadomości (raczej podświadomości)- dopiero
potem w sferze somy. U mnie było to też coś, co się przekładało na jedzenie
mięsa- u Ciebie pewnie nie.
Chiron
From: "Adam Gac" <a.gac empatia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_25_Listopad=2C_Dzie=F1_Bez_Futra_2007?=
DQoiUHN6ZW1vbCIgPFBzemVtb2xAUG9sQm94LmNvbT4gd3JvdGUgaW4gbWVzc2FnZSBuZXdzOmZm
cHJwcS42Yy4wQHBvY3p0YS5vbmV0LnBsLi4uDQo+ICJBZGFtIEdhYyIgPGEuZ2FjQGVtcGF0aWEu
cGw+IHdyb3RlIGluIG1lc3NhZ2UgbmV3czpmZnE2NHIkOTJyJDFAYWNob3QuaWNtLmVkdS5wbC4u
Lg0KPiA+IGN6M29ua2llbSANCj4gPiB6d2llcno/dC4NCj4gPiBKdT8NCj4gPiBzdGFyYWo/Yw0K
PiA+IHByemVrb25hYSBqYWsgbmFqd2lla3N6PyBpbG8/YSBsdWR6aSAsID9lDQo+ID4gd2k/P2UN
Cj4gPiBtaWVyY2k/DQo+ID4gendpZXJ6P3QgbmEgP3dpZWNpZSwNCj4gPiBuYXN6PyBzdHJvbj8g
aW50ZXJuZXRvdz8gcG8/d2llY29uPw0KPiANCj4gUHJ6ZWNpZXogdGVnbyBzaWUgbmllIGRhIGN6
eXRhYy4NCj4gDQoNClByemVwcmFzemFtIHogdGUga3J6YWN6a2kuDQoNCj4gQ3p5IHBvdHJ6ZWJ1
amVjaWUgdyBFbXBhdGlpIGpha2llZ29zIGtvbnN1bHRhbnRhDQo+IGt0b3J5IHBvbW96ZSBXYW0g
dXN0YXdpYyBzb2JpZSBjenl0bmlraSBuaXVzb3cNCj4gYWJ5IG5pZSBrcnphY3p5YyB0eWxrbyBw
aXNhYyBwbyBwb2xza3U/Pw0KPiBKYWsgYnkgY28gdG8gcG9sZWNhbSBzd29qZSB1c2x1Z2kgOi0p
DQoNCkplv2VsaSBiebNiebYgbmEgdHlsZSB1cHJ6ZWpteSB0byBjemVtdSBuaWUuDQpwb3pkcmF3
aWFtDQotLQ0KDQpBZGFt
From: "slawek" <slawek gazeta.pl>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
Użytkownik "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> napisał w wiadomości
news:ffs5b0$un9$2 node1.news.atman.pl...
> > Ja też sobie z tym poradziłem a mięso jem nadal ;) powód ustąpienia jest
> > zupełnie inny.
>
> Jeśli Ty sobie poradziłeś- w swoisty dla Ciebie sposób- to ok. To Twój
> sposób na Twoje ciało- i dlatego odniósł skutek. Mój był taki, jak
opisałem
No ale chyba musisz przyznać ze gdyby mieso powodowało astme to w zaden
sposób nie powinienem się jej pozbyć nadal je jedząc ??
--
"Ja lecze dotykiem i potrafie lewitowac oraz przebywac w kilku
miejscach rownoczesnie. Pokaz mi inna osobe, ktora to potrafi." Marcin
'Cooler' Kuliński
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol PolBox.com> napisał w wiadomości
news:ffqspn.5pg.0 poczta.onet.pl...
> "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com> wrote in message
> news:ffr68p$phq$1 node1.news.atman.pl...
>> Hmm, pisałem w tym wątku, jak poradziłem sobie z poważną chorobą- astmą i
>> uczuleniami. A głównym lekarstwem okazało się odrzucenie mięsa właśnie.
>
> Skad wiesz ze to akurat bylo GLOWNYM lekarstwem?
> Robiles jakies badania porownawcze?
Problem w tym, że w wielu sytuacjach nie ma powtarzalności. Nawet tak zwana
oficjalna medycyna to wie i potrafi czasem sprokurować komuś lekarstwo tylko
dla niego. A to znaczy, że na innych nie ma co porównywać działania tego
lekarstwa. Mnie pomógł wegetarianizm - pomógł też wielu innym. A żeby
pomógł- musi także wystąpić coś, co określić można jako "zgoda". Zgoda na
bycie wegetarianinem- bez zadawania "gwałtu" swojej naturze.
>> A że mięso jest trujące- to przecież fakt, któremu nawet taki
>> zawzięty mitarianin nie zaprzeczy:-).
>
> Mieso jest trujace??? Co to za brednie!?
> Skad takie niedorzeczne pomysly bierzesz, Chiron?
tyle razy było na tej grupie- sam o tym dyskutowałeś.
>> Miałem okazję kiedyś oglądać potężną chlewnię, czystą, pachnącą- ze
>> świnkami napasionymi anabolami i antybiotykami. No cóż- smacznego,
>> smacznego. Aha- nie chcę Ci dokuczyć, ale to była naprawdę firma
>> amerykańska- choć w Polsce. No cóż- spełniała pewno wszystkie normy UE. A
>> może i każda świnka była sklonowana- wcale by mnie to nie zdziwiło.:-)
>
> Przesiakles juz metodami ze swoich ksiazeczek propagandowych.
> Straszysz antybiotykami i "anabolami" a przeciez tego nie
> "widziales" bo nie mogles widziec :-) Widziales czysta
> i zadbana chlewnie i tylko sie czepiasz nieprzyzwoicie...
I rozmawiałem z ludźmi też. Ta informacja też przedostała się do prasy. No
ale smacznego. Szczególnie polecane "pakującej" się na siłowniach
młodzieży:-). Ewentualnie mającym problemy zdrowotne (te antybiotyki:-) ).
Swojego czasu (lata 70) w fermach polskich "produkowano" kurczaki tucząc je
szybko krylem i Vibovitem. Potem nawet komunistyczna prasa przestrzegała,
żeby uważać i nie podawać np małym dzieciom w nadmiarze- bo to niby nie to,
że niezdrowe, ale wicie rozumicie- dzieci się szybciej rozwijają:-). No ale
postęp to postęp. Zamiast Vibovitu- anaboliki i penicylina.:-) Smacznego
> A co masz do klonowania to juz zupelnie nie wiem. Jakis problem?
> Wiesz w ogole co to jest to klonowanie?
To był żart. Jednakże - jak pisałem- nie zdziwił bym się. Kiedyś widziałem
setki (tysiące?) jabłek amerykańskich- dokładnie takich samych. Jakoś tak
nie miałem ochoty ich zjeść...Raczej wydało mi się, że nie urosły na
drzewach.
pozdrawiam
Chiron
From: "Chiron" <eleuzis nospam_polbox.com>
Subject: Re: Festiwal wegetarian
Użytkownik "slawek" <slawek gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ffs22n$6u$1 inews.gazeta.pl...
> Ja też sobie z tym poradziłem a mięso jem nadal ;) powód ustąpienia jest
> zupełnie inny.
Jeśli Ty sobie poradziłeś- w swoisty dla Ciebie sposób- to ok. To Twój
sposób na Twoje ciało- i dlatego odniósł skutek. Mój był taki, jak opisałem
> --
> "Otoz za sprawa diety wegetarianskiej (bo czegoz by innego?) pozbylem sie
> lupiezu, wyleczylem jaskre, nerwice serca oraz wrastajace paznokcie."
> Marcin
> 'Cooler' Kuliński
Niestety- często tam, gdzie ktoś czegoś nie rozumie- nie powie uczciwie, że
się np nie zna- tylko stara się wykpić. No cóż- jego problem, że tak napisał
Chiron